Jesteśmy na drugim końcu Polski, w Kluczborku.
Ślubny wieki temu tu właśnie skończył technikum. Od kilku lat corocznie we wrześniu grupka absolwentów zjeżdża się by powspominać.
Nie myślcie,że jestem jedyną żoną, okazuje się że żony od lat kilku towarzyszą w tych spotkaniach. Ja jestem na takim spotkaniu po raz pierwszy.
Często do Nana-Nanu (albo odwrotnie tzn Nanu-Nana) zaglądam,okazało się, że i Ślubny lubi do tego sklepu wpadać. Ostatnio wypatrzył świetne latarnie. Bardzo surowe, pomalowane niedbale, niektóre nawet gdzieniegdzie pęknięte. Przy tych minusach a może dzięki nim śliczne.
To są trzy ostatnie, które moim zdaniem naprawdę nie nadawały się na prezent, zwłaszcza pierwsza z lewej;-)(ale i tak wezmę je ze sobą, by mieć coś na zapas). To dla nich zrobiłam torebeczki.Masz rację Danielo, nie jest łatwo robić się te torebeczki, ale ja zrobiłam tak jak umiałam i uważam, że do latarń bardzo pasują;-)Kursik żaden nie jest potrzebny, ja rozerwałam starą, troszkę podarta torebeczke i wg tego wzoru zrobiłam następne;-0
Nie będę ściemniać, pomysł na torebeczki w tym stylu nie jest mój, gdy powiedziałam córce że nie mam męskiego papieru na torebeczki podsunęła mi pomysł z papierem pakowym i przypomniała o kotwicy.-)
To przez naszą kolej, która wyleczyła nas z chęci podróżowania nią pojechaliśmy autkiem. Jechaliśmy na zmianę i nie jesteśmy zmęczeni;-)
Jako ze mieliśmy sporą drogę przed sobą w piątek nocowaliśmy u siostry Ślubnego w Kaliszu. Niestety nie odwiedziłam ulubionych miejsc w Kaliszu;-( Zabrakło czasu!
Długo myślałam jaka robótka ma mi towarzyszyć;-)
Zapisałam się kiedyś na karteczkowy roczek i mam ogromne zaległości, ale niestety w podróży iksowanie (jak mówi Kuba) nie sprawdza się.
Robię serwetkę szydełkiem.(to też zaległa robótka). Zresztą dużo czasu na robótki nie mam, plan spotkania napięty.
Na początku września otrzymałam od Wiewióry śliczne kolczyki.Dziękuję!!!
Kolczyki możecie obejrzeć na jej blogu!
Podobały mi się torebki, a teraz kiedy znam zawartość - uważam, że były strzałem w 10tkę!
OdpowiedzUsuńNa męskie spotkanie takie prezenty, właśnie w takich torebkach pasują jak ulał ! Przyjemności imprezowych życzę!
OdpowiedzUsuńWidzę, że mam ogromne zaległości! Już spieszę zobaczyć co ciekawego zrobiłaś w ostatnim czasie, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńgratuluję super wyjazdu :) a latarnie ekstra
OdpowiedzUsuńSwietne latarnie i torebeczki do nich super:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Asia
Bardzo fajny pomysł.Te latarenki w torebkach prezentują się wspaniale.A po takim spotkaniu zapewne będą fantastyczne wspomnienia:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Podziwiam irysy z pierwszego zdjęcia. Dopiero zauważyłam. Nie każdy jest szybki - szkoda.
OdpowiedzUsuńPomysł z latarniami - rewelacyjny.
Pozdrawiam:)
Cieszę się, że kolczyki od Wiewióry wreszcie dotarły. Było mi bardzo przykro patrzeć jak ona się martwi. Powstawały na moich oczach. Wysyłane były dwa razy i już bałyśmy się, że i drugi raz poczta się nie spisała.
OdpowiedzUsuńOj te latarnie - marzy mi się taka...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam