niedziela, 4 maja 2014

Jak późnymi wieczorami odpoczywałam na wycieczce.

Większość naszej wycieczki  do późnych godzin nocnych wedrowała po Krupówkach i przesiadywała w barach i knajpkach.
Jednak ja zmęczona trasami ( o których troszkę później napiszę ) szydełkowałam serwetę.
Zrobiłam następne trzy, właściwie prawie cztery okrążenia.


Mój kuchenny stół na którym zrobiłam zdjęcia ma 90 cm średnicy ( właśnie tyle już zrobiłam ), serweta docelowo ma mieć 120 - 130 cm.



 Ten sznureczek, który leży na serwecie to sznurek z ołowiem, którym obciążyłam brzegi serwety.  Dzięki temu obciążeniu mogę wyraźniej pokazać wzór serwety.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Jedziemy na wycieczkę ;-)

Początek  maja spędzę w bardzo miłym towarzystwie .
I myślę tu nie tylko o Ślubnym , który wciąż opowiada, że tęskni za koleżeństwem z którym pracował w szkole w Kołobrzegu .
 Oni też o nim pamiętają. Zaprosili nas na organizowaną przez nich wycieczkę.To będzie już nasza trzecia wspólna wyprawa.
Pierwsza, to była Praga i Skalne miasto
Druga, to zeszłoroczna wyprawa w deszczu do Bawarii 
Trzecia, tegoroczna, to Zakopane i jaskinie w Słowacji.
Nie byłam jeszcze w Zakopanem. Zawsze odstraszała mnie podróż i poruszanie się po Zakopanem i okolicach.
Wyruszamy wieczorem w środę. A ja już od kilku dni myślę co zabrać .
W Decathlonie kupiliśmy porządne buty do wędrówek , a dla mnie dodatkowo plecaczek. Przecież do jaskiń, czy na turnie nie wybiorę się z torebeczką i w spódnicy ;-)
 Chociaż , gdy czytam program wycieczki, to sporo czasu spędzimy też w zakopiańskich karczmach na spożywaniu okowity podanej na narcie, lub na tańcowaniu  zbójnickiego i przyda się wtedy  spódnica i to marszczona (gdzie ja taką znajdę?) i lekkie buciki ;-)

Wciąż szydełkuję pistacjową serwetę.
Już jeden moteczek kordu już wyrobiłam, drugiego też troszkę.  Szydełkuję 54 okrążenie . Już tylko z 30 okrążeń i będę mogła robić wzorek wykańczający serwetę.


Teraz jedno okrążenie robi się dosyć długo. Wczoraj przez dwie godziny szydełkowania zrobiłam półtora okrążenia.
Na czas wycieczki serweta idzie w odstawkę. Muszę sobie wymyślić jakąś robótkę na czas jazdy autokarem.

Tym razem laptopik zostaje w domu, zajrzę do Was dopiero w niedzielę.
Przyjemnego weekendu życzę wszystkim komentującym, obserwującym i zaglądającym tylko tak od czasu do czasu.

sobota, 26 kwietnia 2014

Przyda się ?

Pisałam,że robię porządki i staram się zrobić troszkę miejsca.
Miejsca wolnego jeszcze nie ma, a już przytargałam do domu nowe "stare" gazetki.


Gazetki przywiozłam od  mojej Przyjaciółki , której łatwiej niż mnie przychodzi pozbywanie się niepotrzebnych  rzeczy.

Handarbeit z roku 1987
może kiedyś spróbuję ;-)

Juz okładki gazetek mówią wiele, a w środeczku jest jeszcze lepiej.

Serweta dla Córki robi się. Pierwszy  motek nici prawie skończony, rząd 46 robi się .