Kartka przeznaczona jest dla chłopca.
Zrobiłam ją dla siebie, jedziemy na komunię do rodziny.Droga troszkę daleka, czeka mnie ok 6-7 godzin za kółkiem.
Karteczkę przerobiłam z kartki ślubnej zrobionej wg pomysłu Olgi Bielskiej z jej papierów.
Kartka przeznaczona jest dla chłopca.
Zrobiłam ją dla siebie, jedziemy na komunię do rodziny.Droga troszkę daleka, czeka mnie ok 6-7 godzin za kółkiem.
Byłam na wycieczce w Poznaniu. Program wycieczki był bardzo bogaty, ale nawet ja z moimi ograniczeniami ( jeżeli ktoś jeszcze nie wie chodzę przy pomocy kuli, czasami dwóch) dawałam radę.
Spacer po Poznaniu, zamek, powozownia i park w Rogalinie,
arboretum i zamek w Kurniku, tam cudownie kwitły kwiaty.
Pokaz pieczenia rogali, wzięłam w nim udział.
Trykające się koziołki oglądane z drugiego piętra, a może z pierwszego;-) Piętra w kamienicach są takie wysokie.
Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. i tu mam tylko jedno zdjęcie :-)
Był jednak malutki mankament w całej wycieczce. Obiady jedliśmy w ślicznej restauracji Szarlotta. Nie powinna ona jednak przyjmować rezerwacji wycieczek na obiady nie posiadając wolnych miejsc.Obiad jedliśmy w ósemkę przy sześcioosobowym stole. Tuż za plecami miałam stanowisko kelnerki przyjmującej zamówienia a moje krzesło było potrącane przez przechodzących klientów. Obiad też nie był smaczny a w drugim dniu podany z opóźnieniem.
Wypad na dwie noce do Poznania był bardzo udany. Właściwie to brakuje mi słów, by pochwalić wszystkie osoby biorące udział w organizacji wycieczki.
Lubię zabawy z Kasią Kędzierską. W cyklu Świętujemy cały rok tym razem wypadło na Dzień Matki.
Powinien być jeszcze jeden wpis z Mrzeżyna, ale ósmej pracy nie dokończyłam. Nawet poszłam dalej rozebrałam to co już było zrobione.
Troszkę źle przykleiłam ozdoby i wskazówki zegara nie obracały się.