poniedziałek, 9 lipca 2012

Wróciłam z podróży...

... to była podróż z tych sentymentalnych.
Odwiedziliśmy znajomych mieszkających w Świnoujściu.
Świnoujście, to miasto w którym przez kilka pierwszych lat naszego małżeństwa mieszkaliśmy, tam urodziły sie nasze dzieci, tam meblowaliśmy pierwsze mieszkania  . Piszę mieszkania, bo w ciągu 6 lat mieszkaliśmy w trzech różnych miejscach.
We wrześniu 78 r wyprowadziliśmy się stamtąd, jednak wciąż nas tam ciągnie.
Właściwie  oprócz kilku starszych budowli, kilku znajomych ulic , nic naszego starego Świnoujścia nie przypomina.

Cudownie spędziliśmy czas.  Byliśmy miedzy innymi na promenadzie.





 O tym,że dobry humor mnie nie opuszczał niech świadczy mój zakup, kupiłam tam sobie duży, odpustowy pierścionek;-)

Trzy dni poza domem starczyły by odżyły wspomnienia. Jednak z przyjemnością wróciliśmy do domu.

Zdjęć robótkowych nie będzie, były to bowiem dni bez robótek;-)

czwartek, 5 lipca 2012

Serwetki

Wreszcie serwetki zrobione,



 rozpięte , suszą się.

Troszkę już późno, a jutro (własciwie juz dzisiaj)  mam bardzo zajęty dzień, boję się  że nie starczy mi czasu na robienie zdjęć.
Pokazuję więc jak wyglądają przed blokowaniem;-0

wtorek, 3 lipca 2012

Candy, rozdawajki, wybieranki ;-)

W Violinowie z okazji drugiej rocznicy bloga trwało candy. Miałam to szczęście i zostałam wylosowana.

Wczoraj otrzymałam paczuszkę;-)

A w niej  cudna Słoniczka Malwinka

Ubrana jest ślicznie. Bluzeczka w kwiatki. Bluza z kapturkiem i z podszewką.Z tego samego materiału co podszewka uszyte są majtaski.
Całe szycie to  wyższa szkoła jazdy.Wszystko pięknie wykończone.
Zaciekawiło mnie tez czym jest wypchana, bo dotykając ją mam wrażenie, że jest to gąbka obszyta materiałem. Tak dokładnie wypełnione są wszystkie części słoniątka.

 W paczce znalazł sie też woreczek ze słodyczami i kawą

 pod słodyczami w woreczku znalazłam osłonkę na świeczkę. Piękną, delikatną osłonkę ozdobioną papierem ryżowym.


Ten spory zestaw serwetek też znalazłam w paczuszce, chyba żadnej z przysłanych mi przez Wiolę jeszcze nie posiadam.
 Otrzymanej słoniczce zmieniłam imię, teraz nazywa się Słoninka Violinka vel Malwinka ;-)
Przysiadła sobie kolo telewizora, ale chyba długo tam nie posiedzi. Poszukuję dla niej  innego miejsca.
Wiolu dziękuję za paczuszkę. Czy pisałam już, że słoniątko jest cudne?


Brałam tez udział w losowaniu Urodzinowych cukierków u Chimery,  dostanę niespodziankę;-)

U Kejti zaś popisałam się znajomością cytatu z filmu "Shrek Forever". Znowu miałam szczęście i zostałam wylosowana. Mogę w sklepie


  wybrać sobie ogrooomną ilość serwetek .Już tam byłam podoba mi się dużo serwetek i papierów...ale będzie się działo;-)

Witam wśród obserwatorów  Ewę  i  Przytulasie Nasze.