minął dzień

Minął dzień

niedziela, 22 stycznia 2012

Serduszka;-)

Dekupażowałam dzisiaj plastikowe rozkładane serduszka.





to drugie bardziej mi się podoba;-0





jest bardziej radosne;-)))

I znowu nauczyłam się czegoś nowego.
I podoba mi się taki sposób ozdabiania!

Późno wróciłam do domu, już było ciemno i znowu trudno było zrobić dobre zdjęcia szarościom z poprzedniego wpisu;-)))

35 komentarzy:

  1. A ja nie byłabym w stanie powiedzieć które piękniejsze...Oba są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno wybrać które ładniejsze:)Gratuluję talentu!

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne,oba są prześliczne
    pozdrawiam
    http://szydelkoizy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się podobają oba.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. to prawda że drugie jest bardziej radosne ale to pierwsze coś w sobie ma........ jest cuuuuuudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że dekupażowanie spodobało Ci się. Bardzo ładnie wyszły serduszka. Mnie zdecydowanie to pierwsze przypadło do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oba serduszka są prześliczne

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie cudeńka:) oba są prześliczne

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie podobaja sie oba :), sa bardzo ladne...

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne !! mnie tez to drugie bardziej się podoba,ale i pierwsze ma swój urok :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne te serducha. Osobiście wolę pierwsze. Super wyszły brzegi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. T pierwsze też mi się podoba! Jak to dobrze nauczyć się czegoś nowego:)

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie wydekupażowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A dla mnie oba są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obydwa są śliczne,ale...to pierwsze podoba mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie obydwie prace piękne. Jednak ja osobiście obstaję za tym drugim niżej. Aż Ci zazdroszczę tych warsztatów, sama bym się pobawiła ale brak czasu. Jedyna w tym stylu rozrywka to dla mnie to cotygodniowa wizyta na spotkaniu plastyków dla dzieci. I przyznam szczerze, że wcale sobie wtedy nie żałuję razem z maluchami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też Ci zazdroszczę warsztatów!! A mi zdecydowanie to pierwsze, jest po prostu bardziej w moim klimacie:D Jakiej one są wielkości? I do czego służą?
    Ps. Mam nadzieję, że pokażesz się w nowych koralach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większe serduszko ma prawie 10cm, mniejsze 7-8cm.
      Do czego służą? do ozdoby;-)))

      Usuń
  18. Piękne!!! Jaka to przyjemność nauczyć się czegoś nowego:)prawda? pozdrawiam i twórczo-poznawczego tygodnia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. TAK>>>>>>> i co widzę piękne decu to myślę pora zabrać się za tą technikę i co ....... w końcu mnie zmusisz do tego swoimi cudami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Obydwa są fajne ale to drugie jest śliczne.
    Podziwiam Twoją cierpliwość. Ja myślałam o decoupagu.Kupiłam książkę i farby ,i kleje ale to jednak nie dla mnie.Jestem zbyt roztrzepana.Pozostanę więc przy biżuterii tradycyjnie robionej i może jeszcze coś na drutach będę dziergać.

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj róże... podziwiam i zazdraszczam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudne serduszka :))) Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  23. te w czerni jest po prostu bajeczne. piękne.....

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne te serca i oba mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie nadążam oglądać tyle nowości ..Śliczne serducha,..//

    OdpowiedzUsuń
  26. piekne, nie wiadomo na ktore patrzec ;)
    przy okazji zapraszam na candy - http://paszczakowice.blogspot.com/2012/01/candy-z-martwa-natura.html
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. te serducha sa przeurocze !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. świetnie Ci wyszły :) oba są śliczne!

    OdpowiedzUsuń