minął dzień

Minął dzień

środa, 31 października 2012

Otulacz, skończony

Bardzo mi się podoba i będę nosiła!!!

tak wygląda przy szyi


tak na dole


tak wygląda w całości
Zostało mi bardzo dużo nici, zrobię sobie rękawice, może czapkę, może szal ;-)
Czapkę , by było w niej ciepło powinnam zrobić z co najmniej  6 nitek a szal mogę robić nawet z dwóch. No i mam problem, co będzie następne. Chyba na razie troszkę krzyżyków postawię. ale to już jutro, bo późno jest.

Wzór  znalazłam w Zapomnianej Pracowni  , jednak otulacz zrobiła  Bezdomna Wioletta z Szafy.
Dziękuję za możliwość skorzystania ze wzoru i podpowiedzi. Troszeczkę inaczej gubiłam oczka. W ten , mój sposób ładniej wyglądało gubienie.

Alicjo, witaj!
Wciąż rośnie liczba moich obserwatorów i ciągle pojawiają się komentarze.... dziękuję!!!

wtorek, 30 października 2012

Niespodzianka i otulacz .


Wylosowana zostałam  na blogu Złoty Kot  już we wrześniu.
Jakieś tam zawirowania sprawiły ( adres nie chciał trafić tam gdzie miał), że niespodziankę otrzymałam wczoraj.
Ja uwielbiam niespodzianki czekanie na nie też jest przyjemne;-)


By  wykorzystać grona na długim sznurze jako wisior pomyślałam


Drugi pomysł (sznur, pasek) podsunęła mi Klaudia, które te grona stworzyła.
Śliczne prawda? Klaudio , dziękuję bardzo.
A  widzieliście jak Klaudia szyje? Każda sukienka przez nią uszyta jest cudna!
A jak wam się podoba kolor mojej nowo nabytej tuniczki?

Zobaczyłam cudny otulacz tu , tu kliknij
Z  szuflady, dużej szuflady wydobyłam nici które dostałam od Córki


Bardzo cienkie nici. 


By udziergać z nich otulacz szyjny połączyłam cztery nitki.
Troszkę prułam ( taa troszkę?) ... najpierw okazało się, że nabrałam za mało oczek... potem nie spodobał mi się sposób gubienia oczek.
Teraz już zbliżam się ku końcowi ;-)

Wredula dołączyła do grona moich obserwatorów, witaj!
Dziękuję za miłe słowa o kartkach mojej Córki.

poniedziałek, 29 października 2012

Kartki i kwiatki

 Córka zadzwoniła z pytaniem, czy  chcę kartki z Mikołajem palącym fajkę.
Odpowiedź mogła być tylko jedna ; Izuniu, oczywiście że chcę !!!
Dostałam 5 ślicznych kartek  przez nią zrobionych.

od Izy

od Izy

od Izy

od Izy

od Izy

od Izy
Nasi przyjaciele, fajczarze dostaną śliczne kartki:-)))

Wyjmowałam z szuflady papiery i inne różności , bo przecież pora by samej zacząć robić kartki . Wtedy wpadł mi w ręce zadrukowany papier.
Nie pamiętam kiedy i po co wydrukowałam te kwiatki, na zapisanym z drugiej strony papierze.
Jednak, gdy je zobaczyłam przypomniał mi się kursik na różyczki .
Nie mam takiego wykrojnika, wykorzystałam więc płatki ze  znalezionego papieru.




Kwiatki nie są doskonałe, ale już wiem co w nich poprawić.Przede wszystkim kwiatuszki będę robić z grubszego papieru .Nie będę drukować, tylko rysować płatki, potem wycinać kilka od razu. Tak zrobiłam czerwoną różę.
By moje kwiatki, choć w części przypominały kwiatki miesz-Anki muszę poćwiczyć.

niedziela, 28 października 2012

Wszyscy mają

naszyjniki z makaronu. Mam i ja;-)


Gdy oglądałam na różnych blogach zdjęcia , naszyjniki z tiszertów wydawały mi się trudne do zrobienia. Okazało się, na szczęście dla mnie, że nie.
Pocięłam tiszert Ślubnego na paski. Na kwiatek wykorzystałam nadruk z koszulki i mam śliczny (prawda?) naszyjnik;-)

 Za wszystkie komentarze bardzo, bardzo dziękuję
Nie odpisywałam na komentarze  pod poprzednim wpisem, bo zajęta byłam robieniem otulacza na drutach i pruciem go.
Czy świeczniki będą naprawdę ładne okaże się po szkliwieniu ;-)
Ulu, wstawiłam aż dwa moje zdjęcia, ale na zdjęciach robionych (nawet moim, byle jakim aparatem) przez Ewę zawsze się sobie podobam. Ale jestem skromna !

piątek, 26 października 2012

Warsztaty ceramiczne.

Znowu chodzę na warsztaty ceramiczne.
Oczywiście zorganizowane przez UUTW i prowadzone przez Ewę z Domu Mokoszy.
W zeszły piątek nie miałam aparatu, dzisiaj wzięłam.


Ewa zrobiła mi zdjęcie i stwierdziła,że jestem smutna. Ja nie byłam smutna, ja bardzo poważnie przykładam się do pracy ;-)
Dzisiaj ulepiłam  trzy świeczniki. Po wyschnięciu będzie wypalanie, szkliwienie.
Ale mamy dużo czasu, bo na zajęcia będę chodziła do Świąt.

Dzisiaj w pracowni Domu Mokoszy w Ustce odbędą się Babskie polepiuchy.
Ja po południu muszę ćwiczyć i niestety drugi raz do Ustki nie pojadę.

Bardzo cieszy mnie,ze ślimaki podobają się. Mam nadzieję,że dzieciom też przypadną do gustu

środa, 24 października 2012

Ślimaki .

Stokrotka  udostępniła na blogu wzór na szydełkowego ślimaka.
Zrobiłam kilka ślimaczków, jutro dorzucę do piłeczek i wyślę do Hospicjum .



Jeszcze dwa sie robią;-)

Cath , witaj wśród moich obserwatorów:-)

wtorek, 23 października 2012

Kupujmy nasze rękodzieło.

Akcja "Kupujmy nasze rękodzieło" ma na celu przypomnieć wszystkim, żebyśmy pamiętali o rodzimych wytwórcach, wspierali nasz krajowy rynek i kupowali przedmioty od naszych polskich rękodzielników - czyli przedmioty oryginalne, wartościowe, artystyczne, wykonywane często w pojedynczych egzemplarzach.
Pamiętajmy o artystach, twórcach, którzy poświęcili wiele czasu na to, żeby poznać daną technikę, nauczyć się jej, poświęcają czas, żeby stworzyć coś niepowtarzalnego, nietuzinkowego, pięknego i DOKŁADNIE WYKONANEGO, nie okupionego pracą małych rączek...
Basta chińszczyźnie - kupujmy nasze rękodzieło!



 Taki apel pojawił się  na blogu Dom Mokoszy

poniedziałek, 22 października 2012

Quilling.Owoce.

Dostałam wygraną , właściwie wylosowaną w zabawie organizowanej przez  Stonogi.pl
Dziękuję!!!

Jeszcze tylko maleńkie zakupy w sklepie i mogę popróbować sił w nowej technice.
No i jeszcze muszę przypomnieć sobie troszkę angielski, bo informacje w zestawach z papierkami tylko po angielsku.

Przez ostatnie kilka dni stawiałam krzyżyki dla Przyjaciółki . Zamarzyła sobie  torbę z haftem z owocami taką jak moja tu klikaj .
Bała się wyszywania nie na kanwie, więc obiecałam ,że troszkę jej postawiam krzyzyków. Zrobiłam kontury.


 Resztę już zrobi sobie sama.
Gdy torba będzie uszyta, a za szybko to nie nastąpi, to ją pokażę ;-)

piątek, 19 października 2012

Kонфетка / Candy !!!

Nie mogłam sie oprzeć . Prezenciki, które można wylosować u Detenish są cudne. Zwłaszcza szmatki.


poniedziałek, 15 października 2012

TUSAL 2012

Już jedenasty miesiąc trwa ta edycja naszej zabawy

W moim słoiku nie przybyło prawie nic. 
Szyjąc piłeczki reszki szmatek użyłam jako wypełnienie ich;-)

Na zdjęciu oprócz słoika widać mój nowo rozpoczęty hafcik. I znowu by nie było za łatwo nie wyszywam na kanwie. Po uszyciu, oczywiście ze zrobionym hafcikiem ma to być przód torby. Jakoś mi kanwy na torby nie pasują.
Może jak kiedyś uszyję z kanwy to się i do niej przekonam.
Mój balkon był w tym roku bardzo zaniedbany, nawet jedyny w tej jesieni wrzos stoi w mieszkaniu na stole.
Małe fiołki (dostałam je od Ślubnego) stoją przy laptopku, bym mogła na nie często zerkać.

sobota, 13 października 2012

Nowy rok uniwersytecki.


Szybciej mi teraz upływają dni, zaczęły się zajęcia na Usteckim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
Zaczęliśmy paradą i koncertem już 1 października
 koncert to -
„Piaf po polsku“ & „Tango“ w wykonaniu Doroty LulkiMilonga Baltica w składzie: Paweł Nowak (akordeon, bandoneon), Tomasz Siarkiewicz (skrzypce), Ignacy Jan Wiśniewski (fortepian), Dariusz Gutomski (kontrabas) oraz pary tanecznej.
Koncert bardzo mi się podobał zwłaszcza jego pierwsza część.
A przed koncertem główna ulicą Ustki przeszła Parada "kapeluszowa", towarzyszyła nam Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP z Postomina.
Odbył się też konkurs na najładniej przystrojony kapelusz.

3 października zebranie informacyjne
10 października Uroczysta Inauguracja  Roku Akademickiego, już ósmego. Wykład "Kształcenie ustawiczne seniorów jako nowy element poprawy jakości życia po wieku aktywności zawodowej"wygłosił prof.dr hab. Edmund Wittbrodt.
Potem był koncert muzyki wokalnej w wykonaniu Edyty Ciechomskiej- sopran i Joanny Niewiadomskiej-Kocik- fortepian. 

Na zakończenie kawa, ciasto i rozdawanie biletów do kina.
Poszliśmy do niego nazajutrz tzn 11 października na film "Dwoje do poprawki" z Meryl Streep i Tommy Lee Jones.
Zacytuję dwie wypowiedzi z jakiegoś forum
  Film niezwykle dramatyczny. Lecz jedynie dla osób o pewnym życiowym doświadczeniu lub szczególnej wrażliwości. Niestety, młodzi ludzie i młodzi małżonkowie niewiele z tego
zrozumieją...Genialne aktorstwo, rewelacyjne dialogi, mądry, głęboki film....aż ciarki przechodzą....
 i jeszcze;
Popieram, film po prostu nie jest dla wszystkich. To, że dla niektórych ten film był dłużący, nudny nie oznacza wcale, że jest słaby, po prostu nie dorośli do tego typu filmów, o uczuciach. Nie jest to na pewno głupia romantyczna komedyjka która w zasadzie nie ma żadnego przesłania. Ten film jest po prostu mądry i życiowy, ale trzeba mieć niestety albo i stety dużą wrażliwość i umieć w niego wniknąć całym sobą :).
Mnie film się bardzo podobał
Od przyszłego tygodnia wyjazdy na zajęcia zawsze dwa razy w tygodniu, środa wykłady i czwartek sekcja rękodzieła. Do tego wyjazdy co drugi tydzień do świetlic wiejskich, może się czegoś nowego nauczę. Pewnie jeszcze dojdą jakieś inne zajęcia.
Nie będę się nudziła ale czy ja się kiedyś nudziłam?
Powinnam od czasu do czasu napisać coś o Uniwersytecie, to dzięki konkursowi, który ogłosił Uniwersytet zaczęłam pisać bloga:-)

Skończyłam moje pierwsze dwa pierniczki. Jeżeli chcecie je obejrzeć wpadnijcie tu -  kliknij.

Agusia, to moja nowa obserwatorka, witaj.
Napisz mi, proszę czy masz bloga? Może do Ciebie już wpadam, tylko nie spojrzałam na zdjęcie w profilu.

piątek, 12 października 2012

Dla Dzieci. Książka!

„Craftujemy dla Hospicjum Cordis”!

Zgłosiłam się  i uszyłam dwie piłeczki


Ta oprócz mięciutkiego wypełnienia ma w środeczku  troszkę szeleszczącej folii.


 W tej  piłeczce  w środku jest malutki dzwoneczek.
 Podpisałam ją by nikt nie miał wątpliwości co to jest;-)


 Jeszcze raz obie piłeczki razem. Każda inaczej przepikowana. Ta z pikowaniem ręcznym i łatwiejsza do wykonania i bardziej mi się podoba.To jest ta z prawej strony.
Wysłać piłki muszę do 15 listopada, mam jeszcze troszkę czasu, może coś dołożę;-)


Candy i konkurs na recenzję  w Scrapkach


Książka o szyciu ptaków przydałaby mi się ;-)

I jeszcze raz o książce ;-)

Poszłam do księgarni po "Poduszki i podgłówki". Owszem można ją kupić, ale najpierw trzeba zamówić. Zakup odłożyłam na później...

Od lat większość  książek kupuję w księgarni  weltbild.
Gdy trafiłam na cudowną promocję nie  omieszkałam kilka książek wybrać

Dwa dni temu wybrałam, dzisiaj już listonosz przyniósł mi takie książeczki


Za te  książki zapłaciłam mniej niż kosztują "Poduszki i podgłówki" w księgarni.

 

"Ozdoby z filcu" kupiłam, bo podobają mi się twory, wytwory z filcu. Może kiedyś i ja coś z niego zrobię. Do tej pory uszyłam tylko 2 torebki , kilka malutkich zwierzątek, jakieś zakładki... ojej, jednak troszkę sie tego nazbierało;-0

W przerwach między rehabilitacją (oj daje mi moja rehabilitantka do wiwatu) a bieganiem na Uniwersytet Trzeciego wieku, szyję. Ręcznie szyję. 
Dzisiaj tylko mała zajawka ;-)



 Otrzymałam od Jagodzianki wyróżnienie



 Bardzo za nie dziękuję, cieszę się, że wśród ogromnej ilości blogów które odwiedzasz  mnie postanowiłaś wyróżnić.
Swoim już zwyczajem nie przesyłam wyróżnienia dalej .


Oxi , Pasje Celi i Sardegna  dołączyły do osób obserwujących mnie ;-) Witajcie!!!

czwartek, 11 października 2012

Święta z Magiczną Kartką

Robienie kartek świątecznych z nowej kolekcji   Magicznej Kartki  to będzie sama przyjemność

- Nagrodą w zabawie jest 6 grubych, dwustronnych papierów oraz 3 arkusze dodatków do samodzielnego wycięcia z najnowszej kolekcji Zaczarowane Święta 

Żeby tylko szczęście w losowaniu mnie nie opuściło :-)

wtorek, 9 października 2012

Deszczowa sobota;-(

 Zaczęłam pisać w niedzielę rano...  kończę dopiero dzisiaj. 

W sobotę padało  przez cały dzień. Jednak deszcz nie mógł popsuć nam planów.

W kuchni brakowało już czubrycy i innych ziół.
 Zaopatrujemy się w nie dwa razy do roku  ostatnio wiosną, na Targach Ogrodniczych w Strzelinie. 

to część zakupów

Oprócz deszczu było dużo wrzosów , drzew owocowych, nawet z owocami i inne rośliny , na których kompletnie się nie znam.

Oczywiście dużo stoisk z wędlinami, chlebem i smalcem.
My byliśmy dzielni zamiast pajdy chleba ze smalcem kupiliśmy troszkę orzechów. Uwielbiam nerkowce, ale i tak chleba żałuję.
Może zrobię smaluszek;-)

Brązowe pierniczki to dopiero początek. Polukrowałam , jeszcze muszę zrobić buźkę i oczka.

Teraz wyglądają tak.



Pierniczki są doklejone do filcu, jak dobrze wyschnie klej  nadmiar filcu obetnę.
Te pierniczki chyba powędrują do dzieci, nie mogę więc ugryźć nóżki pierniczkowemu ludzikowi.
Przecież dla dziecka to może być traumatyczne przeżycie!
Ale sobie zrobię takiego ugryzionego ale chyba z filcu!!!


Aniołki się robią. Pięć pierwszych już pojechało w Polskę. Oczywiście zdjęć wykrochmalonym aniołkom nie zrobiłam. .


Następne trzy już zrobione, każdy z innych nici.

Znowu miałam szczęście w kilku losowaniach, dostałam tez wyróżnienie . Napiszę o tym  w następnych wpisach. 

Teraz spieszę się na zabiegi. 

piątek, 5 października 2012

Pierniczki .

Juz wyszywam  pierniczki na choinkę, nie tylko ja. Pierniczki innych wyszywających możecie obejrzeć tu - kliknij


Moje dwa pierwsze pierniczki będą różniły się kolorami nie wzorem.
Na pierniczki wykorzystam mulinki nie wiadomo jakiego pochodzenia , nie wiadomo jakiej numeracji. Teraz wyszywam drugiego pierniczka, jeżeli nie starczy mi brązowej muliny tego koloru pierniczkowy ludek będzie miał ugryzioną nóżkę;-)

Anetapzn  - i Ataboh pojawiły się wśród moich obserwatorów, witajcie;-)
Z Anetapzn spotkałam się, gdy dołączyłam do osób czytających książki, które zaproponowała Sardegna
Niestety nie starczyło mi zapału, by nadążać z czytaniem polecanych gatunków.
Co nie znaczy, że nie czytam;-)
Ataboh podziwiam już od dawna, rzeźba paverpol, malarstwo, koronka klockowa... to nie wszystko. Kto jeszcze nie był u niej na blogu, dużo stracił. 

środa, 3 października 2012

Jeszcze raz o książce.

Viola napisała w komentarzach ; A liczyłam na trochę więcej o tej książce..

Czuję się wezwana do tablicy
Znalazłam kilka skanów , napiszę więc więcej ;-)

Śliczna świąteczna poduszka z kokardą i aplikacją, taką od środeczka. (Próbowałam znaleźć tutorial, nie udało się)
W książce szycie każdej poduszki pokazane jest krok po kroku. Są też szablony.


Jest też poduszka z malowanym drzewem i sposób na zrobienie sobie malutkiej pieczątki. W tym przypadku są to liście.
Ta poduszka bardzo spodobała mi się. Róża i te pajączki wokół wyszyte są gęstym ściegiem zygzakowym na maszynie.Pomiędzy pajączkami materiał został wycięty. Taką poduszkę można zrobić z haftem richelieu lub z szydełkowa serwetką.
Są w książce też poduszki dla dzieci np. w kształcie kotka, czy z naszytym misiem i kieszonką.
Dla romantyczek jest "róża" i poduszka okrągła z 'bogatym" środeczkiem. 

Więcej nie napiszę, bo książka jest warta tego by ja zakupić albo zapisać się w Jakuszyć i zapoznać się z nią.

Aniołki sie wciąż szydełkują;-)
Zaczęłam też wyszywać pierwszego piernikowego ludzika.

muszę jeszcze raz wydrukować wzór, ten jest bardzo nieczytelny

Cieszę się , że zaglądają do mnie również osoby piszące blogi o tematyce nie związanej z rękodziełem.
Witam Karolinę Kasprzak , jej blog jest blogiem pracownika socjalnego.
Już troszkę poczytałam, zajrzę na pewno tam jeszcze nie jeden raz .

poniedziałek, 1 października 2012

Przesyłki !

Dzisiaj dzień pocztowy ;-)
Dostałam dwie przesyłki, dwie przesyłki wysłałam.

Dostałam;

Paczuszkę od Pando-ry. Spora to była paczuszka.

tu jest wszystko, co dostałam (no dobrze nie ma cukierków, zjadłam)

już dzisiaj ta biżuteria była ze mną na spacerze ;-0

troszkę ciemne wyszły na zdjęciu te niebieskie koraliki , śliczny delikatny komplet

dwie śliczne bransoletki (ostatnio polubiłam bransoletki )

słonik na szczęście i zajączek, to dwie figurki , które też były w paczce ;-)
Duzo śliczności dostałam, prawda?
Bardzo za wszystko dziękuję.

Druga przesyłka to niespodzianka od  Ani . Postanowiła ona podarować każdej osobie biorącej udział w jej zabawie niespodziankę.
Ja już swoją otrzymałam. Są to szyte koralikami kolczyki. Zastanawiam się, czy tak się nazywa ten sposób robienia biżuterii.

Podobają mi się więc jeszcze jedno zdjęcie;-)

Anka, dziękuję.
Wysłałam;

Biorę udział w akcji zapoznawania się z "robótkowym' książkami,  zorganizowanej na blogu   http://jakuszyc.pl/wedrujace-ksiazki-zapisy-od-28-04
Wysłałam do Isabell wędrującą książkę
 

Recenzja będzie bardzo krótka.

Kupię sobie tę książkę:-))))

Wywiązałam się też z drugiego zobowiązania. Wysłałam do Eli znaczki pocztowe dla dzieci z Marzycielskiej Poczty.

Już nie mam aniołków,mogę robić następne ;-)