minął dzień

Minął dzień

sobota, 21 października 2017

Filcowanie w bibliotece.

UUTW i biblioteka w Ustce wspólnie realizują projekt, filcujemy z dziećmi.
Dzisiaj było troszkę filcowania na sucho w foremkach.
To filcowanie bardzo się dziewczynkom spodobało ucieszyła je wiadomość, że na koniec projektu coś sobie ufilcują, może serduszka, kwiatki motylki.
Teraz filcujemy na mokro okładkę na książkę.
Dzisiaj obliczyły wielkość okładki, rozłożyły wełenkę i ułożyły wierzchnią ozdobną warstwę okładki.

źródło
Biały stół, biała forma i biała wełna. Mało widać, ale praca wre.

źródło
Podoba mi się ten widok, dużo różnokolorowej czesanki do filcowania.
Dziewczynki układały wzory geometryczne , kwiaty lub po prostu swoje ulubione kolory w paski symetryczne lub nie ;-)
To spotkanie trwało ponad dwie godziny. W następną sobotę zaczną filcować na mokro.
Oj, będzie się działo. Na podłodze w czytelni leży wykładzina. Trzeba będzie ją jakoś zabezpieczyć, nie będzie to łatwe.
Ja w przyszły weekend tkam w Swołowie szal. Na spotkaniu z dziećmi więc nie będę, troszkę szkoda.

poniedziałek, 16 października 2017

Szycie w Swołowie.

W sobotę i w niedzielę szyłyśmy bluzki.
Szycie mojej dokończę  za kilka dni. Muszę do tego dojrzeć ;-)
Te dwa dni w Swołowie poza fajną jak zawsze zabawą były dosyć pracowite, ale dla mnie też dosyć męczące. Do mojego zmęczenia przyczyniły się emocje. Bluzkę na mnie będą oglądały tłumy odwiedzających Swołowo. Chciałabym wyglądać w niej chociaż jako-tako ;-)
Przy maszynie siedziałam dosyć dawno, szycie poduszek i zmniejszanie poszewek się nie liczy,
Więc z jej widokiem muszę się oswoić ;-)

Znowu jedna z koleżanek zrobiła mi masę zdjęć.

dopasowywuję coś, chyba mankiety

w pomieszczeniu było bardzo gorąco, kilka z nas pracowało w koszulkach

wciąż trzeba było sprawdzać czy wszystko do siebie pasuje

Gosiu, może już dosyć tych zdjęć

znowu zdjęcie? to ja się chyba schowam za moją bluzką

i na koniec jeszcze jedno zdjęcie w chustach, już takie bardziej normalne ;-)

do wpisu z haftowanymi bombeczkami dołączyłam wyszytą sówkę.

Może któraś z was jest ciekawa z jakiego materiału będzie moja bluzka ;-)
oto on
Mało widać na tym zdjęciu, więcej pokażę gdy uszyję bluzkę.

niedziela, 15 października 2017

Drukowanie na materiale !

Dopiero zaczyna się niedziela , a ja już mogę dużo napisać o trwającym weekendzie.
Mój zaczął się o godz 17.00 w piątek, gdy swołoska, nieco okrojona grupa zapaleńców spotkała się by zapoznać się z dawnymi sposobami drukowania na tkaninach.
Po prelekcji przeszłyśmy do części praktycznej.
Swołowo na potrzeby warsztatowe posiada kolekcję stempli i stempelków zrobionych na wzór i podobieństwo eksponatów posiadanych w swojej kolekcji.
Są to stemple drewniane i silikonowe.

Każda z nas dostała dwa kawałki płótna z którego miały powstać chusty.
Zaczęło się drukowanie.Oczywiście już metodą bardziej współczesną, bo gotowymi akrylowymi farbami. Najpierw były próby na papierze , równo nałożyć farbę nie zawsze było łatwo.

Było drukowanie na ciemnym materiale.

na granacie - chusta koleżanki

na czerni, chusta innej koleżanki
Było też drukowanie na jaśniejszych materiałach. Ja drukowałam na jaśniutko siwym kawałku.



i na granacie


 Oczywiście chusty zaprezentuję jeszcze raz. Teraz są pogniecione i nie obrębione.

Wśród śmiechów i chichów na poddaszu, gdzie "tworzymy" przy sztucznym świetle została zrobiona sesja fotograficzna.




Jeżeli nie będzie na tym blogu więcej wpisów, to znaczy, że koleżanki za wstawienie tego zdjęcia zabiły mnie ;-)
Właściwie to ja jedna jestem na tym zdjęciu rozpoznawalna.

Chusta to jeden z elementów stroju w którym mamy wystąpić na przędzeniu w dniu 11 listopada podczas swołowskiego święta gęsiny. Nie dziwcie się więc, że po obejrzeniu się wzajemnym dostałyśmy potocznie mówiąc "głupawki".
 ( cyt z Wikipedii - Głupawka – poważne schorzenie ...  Objawia się niekontrolowanymi, niemożliwymi do przewidzenia i opanowania atakami śmiechu. Najczęściej atak u pojedynczego osobnika doprowadza do reakcji łańcuchowej i rozszerzenia się epidemii na większość jednostek znajdujących się w tym samym pomieszczeniu.)

Dzisiaj drugi dzień szycia koszul , następnego elementu naszego stroju .

piątek, 13 października 2017

Karteczka urodzinowa!

Na wycieczce koleżanka poprosiła mnie o karteczkę urodzinową. Potem długo była cisza, aż tu dwa dni temu zadzwoniła i spytała, czy może w piątek po nią wpaść.
Zaskoczyła mnie okrutnie, ale usiadłam i zrobiłam.

Jest to karteczka na 60-te urodziny dla kobiety



 Postanowiłam,że następna kartka będzie już na pewno z moimi kwiatkami. Byłam przecież na warsztatach we Wrocławiu.


Przygotowałam również wkładkę z życzeniami . Jeżeli będzie koleżanka chciała to ją wklei.

 Pudełeczko z nie zawiązaną kokardką. Nie przycinałam jej, bo lepiej to zrobić po włożeniu karteczki

I na koniec kartka w pudełeczku.

Dziękuję wszystkim za komentarze , zaglądanie i obserwowanie.
Witam nową obserwującą, Hafty Magos.
Zapisałam się u Magos na SAl, będę wyszywała tancerki. Śliczne , nieduże, wirujące w tańcu baletnice.

czwartek, 12 października 2017

Październikowe bombkowanie.

Tym razem  wyszyłam tylko bombki.


czerwona bombka na zielonej kanwie ;-)



Dodatkowym haftem do wyszycia jest  śliczna sówka , jeżeli ją wyszyję do dołączę zdjęcie.
 Teraz wyszywanie idzie mi kiepsko.katar, kaszel, złe samopoczucie to wszystko nie sprzyja robótkowaniu .
Zmotywowana komentarzem Ani wyszyłam sówkę.

poniedziałek, 2 października 2017

Wrześniowa kartka u Inki

Jaka będzie tym razem karteczka znowu zależy od robiącej.
Same wybieramy - raz, dwa, trzy
1. kolor - czerwień, błękit, beż
2. deseń - paski, kropki lub kratka
3. motyw - bałwan, kokarda, bombka, dzwonek, prezent, ostrokrzew

Ja wybrałam ...  Czerwień, błękit ,paski, troszkę kropek i ostrokrzew !!!


sobota, 30 września 2017

Kartka przestrzenna

U Ewy od pierwszego września trwa nowa zabawa, co dwa miesiące Ewa będzie pokazywała wzór i kursik, a my będziemy robiły przestrzenną karteczkę.



A oto pierwszy wzór karteczki przestrzennej, którą powinniśmy zrobić do końca października.



W moim wykonaniu wygląda tak:

przód kartki

tył kartki

jeszcze raz przód

a tutaj karteczka bokiem

stojąca karteczka

Zrobiłam wielkanocną kartkę z motywem folkowym. Nie mam tak dużych kopert, więc tę też skleiłam.
Zgłosiłam ją też do zabawy u Ani.

piątek, 29 września 2017

Wrześniowe kartki u Ani !

Tym razem u Ani propozycje kartek podała Ola


1. Boże Narodzenie - kartka w stylu Black&White

 2. Okolicznościowa - kartka w stylu Clean&Simple
                                    3a. Wielkanoc - kartka z elementem folkowym                                                                                       3b. Ślub - kartka z cytatem

Najłatwiej było z karteczką okolicznościową, zrobiłam bowiem taką dla koleżanki "na okoliczność" ślubu, była jej potrzebna. Poprosiła, a ja nie umiałam odmówić ;-)


Następna w kolejności powstawania to kartka bożonarodzeniowa, czerń i biel


digi stempel  -http://projectgallias.blogspot.com/p/digi-for-free.html#

I ostatnia w kolejności ślubna kartka z cytatem lub folkowa Wielkanoc .
Zrobiłam folkową wielkanocną ,przestrzenną karteczkę , którą zgłosiłam też do Ewy.




I wszystkie trzy karteczki razem.




Zaległości w tym miesiącu nie udało mi się nadrobić, ale same widzicie co się u mnie dzieje ;-)
Serdecznie wszystkich odwiedzających i komentujących pozdrawiam - Basia

czwartek, 28 września 2017

Skarpetki.

Przędę i przędę a skarpetki zrobiłam z kupionych nici.
Wyjaśnieniem może być informacja, że wszystkie w grupie swołowskiej robiłyśmy  skarpetki z kupionej wełenki.
Początek skarpetek już pokazywałam tu klikaj. Dzisiaj miałam dzień wolny od przędzenia i po powrocie od kosmetyczki dokończyłam skarpetki.

w skarpetkach jest cieplutko w stopy

pięta jest robiona podwójnie, nauczyłam się tego na warsztatach

spuszczanie na paluszki zrobiłam wg mojego przetestowanego już niejeden raz sposobu

Koleżanka podrzuciła mi wczoraj wełenkę skarpetkową, powstanie więc ich więcej ;-)
Będę jednak robiła od palców i na  drutach na żyłce.

Pisałam o dniu wolnym od przędzenia, bo w związku z Światowym Dniem Przędzenia przędłyśmy przez kilka dni w różnych punktach Słupska. Ja przędłam w poniedziałek na ul Wojska Polskiego, we wtorek w bibliotece, dla pierwszaków i w środę na tarasie przed Emcekiem. Inne dziewczyny przędły jeszcze w czwartek i w piątek. Ja w tym czasie byłam jeszcze na wycieczce, kiedyś o niej napiszę.
Wczoraj przędłam na kołowrotu, bo przędzenie na wrzecionie jest wolniejsze.


To jest zdjęcie z przędzenia na ul Wojska Polskiego. Wygląda,że nikogo oprócz mnie nie ma, ale to przypadek, bo miałyśmy całkiem sporą widownię.

sobota, 23 września 2017

Prządka.

Ta prządka to nie ja , to Ela Reglińska.
Ela prowadzi  warsztaty w Swołowie.
Wszyscy już chyba wiedzą, że ja tam z ochotą już drugi rok na warsztaty uczęszczam.
Dzisiaj dostałyśmy stos wełny.
to jest czubek stosu, który otrzymałyśmy i tylko część kolorów

Ela opowiedziała nam o zestawianiu kolorów i pokazała książkę którą możemy się posiłkować.


Potem same komponowałyśmy różnokolorowe zestawy, czasami wcale nie zaglądając do książki. Ja prawdę mówiąc poszłam na żywioł ;-)

Tę wełnę przędłam na wrzecionie ,
tę zaś na kołowrotku.
 Taki nieduży kłębuszek uprzędłam przy pomocy koleżanki, ręce i nogi odmawiały posłuszeństwa. Czyżbym jeszcze czuła zmęczenie po wycieczce ? Wróciłam do domu przed 22.00 a już o 10.00 dnia następnego byłam na warsztatach.



Ja prząśniczką nie będę, kołowrotka sobie nie kupię, ale to co zdziałałam dzisiaj spodobało mi się bardzo.
Przyniosłam troszkę czesanki do do domu  i oglądając nagrane w ciągu mojej nieobecności programy przędłam na wrzecionie.

Troszeczkę uprzędłam.