e

Minął dzień

niedziela, 26 marca 2017

Filcowanie !

Uczestniczyłam dzisiaj w warsztatach filcowania organizowanych przez firmę Metodis.
Warsztaty prowadziła  Iwona Więznowska z Koszalina zajmująca się techniką filcowania na mokro i na sucho profesjonalnie. To sama przyjemność być uczennicą Iwony. Ogromną pomocą służyła też nam  Renata Knitter.
Mając takie nauczycielki można  w ciemno zapisywać się na prowadzone przez nie zajęcia.

Dzisiaj wrzucam tylko zajawkę jak wyglądać będzie moja torebka. Mokra, nie do końca ufilcowana, ale już jestem z niej zadowolona.



 Na  zdjęciu jest widoczny układ wełny i różnych dekorów ( z wełny, bambusa, jedwabiu). Kolor nijak ma się do tych zastosowanych. Podstawowe kolory to zieleń i brąz,

Jutro nie dokończę torby, bo jadę do lekarza ortopedy do Starogardu Gdańskiego. Zapowiada się ciężki dzień.
Postaram się dokończyć torbę w ciągu tygodnia. Zaraz potem ją pokażę.
 

sobota, 25 marca 2017

Bukiet i wstążka.

Od dwóch dni robiłam karteczkę do zabawy u Ani, w której realizujemy tym razem pomysły Danusi.
 1. kartka okolicznościowa to bukiet + wstążka


 Bukiecik kwiatków zwinęłam z papierków, to mój powrót do quillingu. Troszkę ćwiczeń i  kwiatki będą miały równe płatki. Ale właściwie czy kwiatek ma każdy płatek taki sam ?
 Zrobiłam zdjęcia kilku fragmentów mojej karteczki.

Roztargniona zrobiłam wzory za pomocą maski bezpośrednio na bazie. To przypadek, mała pomyłka,  ale potem mocno musiałam pomyśleć by wszystko złożyć. 

Myślałam,że scrapki będą przynętą. Jednak nie ma chętnych na moje książki , kurki i wycinanki ;-(
Na razie wycięłam troszkę napisów na karteczki wielkanocne, ptaszki i kwiatki w kółku.


Jeżeli troszkę pokusiłam to wpadnijcie tu klikaj

 

środa, 22 marca 2017

Piękna pogoda!

Po wczorajszym deszczowym wieczorze rano było dla odmiany śliczne słoneczko.
Pojechaliśmy do naszego ukochanego nadmorskiego miasteczka. Nie tym razem nie do Ustki, do tego drugiego ;-)

Poznajecie ?
Pospacerowaliśmy nad kanałem, kupiliśmy świeżego dorsza  i odwiedziliśmy port.
Na obiad  wróciliśmy do domu, Ślubny zrobił smakowitą zapiekankę z dorsza i makaronu z dodatkiem szpinaku i pomidorów.
Kolacji już nie będę jadła.
Troszkę rozleniwiona chciałam położyć się z książką, ale przypomniało mi się, że nie zajrzeliśmy do biblioteki. Zrobiłam więc karteczkę.

Jest to czwarta, dodatkowa kartka na comiesięczną zabawę do Ani, a właściwie tym razem u Danki
 Cieszę się,że doceniłyście moją pracę nad patchworkowymi kartkami.
Nie chcecie książek, kurek i wycinanek?