minął dzień

Minął dzień

środa, 11 kwietnia 2012

Wczoraj szyłam.

Dobierałam szmatki, cięłam i zszywałam.
Powstał wierzch poduszki, 40x40cm


I jeden z elementów makatki, 20x20cm



Makatki będziemy szyły z fragmentów uszytych przez uczestniczki sekcji rękodzieła UUTW.

Dochodzę do siebie po wyjeździe na ślub i wesele bratanicy.
Taki miałam widok z okna hoteliku, w którym nocowaliśmy po weselu;-)



Bardzo, bardzo dziękuje za życzenia świąteczne. Przepraszam,że nie odpowiedziałam na wszystkie, ale na wyjeździe nie miałam dostępu do internetu. Jak widać na zdjęciu byłam w lesie;-)))
Jutro będzie jeszcze wpis świąteczny!
Jutro też wyślę "Naszyjnik" - książkę wędrowniczkę;-)

18 komentarzy:

  1. Bardzo podobają mi się patchworki ale tyle............. zszywania.............
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, właśnie tyle zszywania ale jaki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza podusia...podziwiam:)
    Widok miałaś piękny:)Wiosennie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiadasz, że w lesie byłaś:))
    Ten las chyba dobrze na Ciebie podziałał, gdyż świetnie sobie z szyciem poczynasz.
    Palce mnie od czółenka nie bolą, ale nerwy mam zszargane:))
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki widok z okien chciałabym mieć na co dzień... A niechby chociaż przez dni kilka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Super szybko Ci poszło! Ja nie lubię wielkich wesel (a takie mnie czeka;)) ale dla takiego widoku i nocy w hotelu pobiegłabym pierwsza:D Ty chyba przeszłaś kurs szybkiego czytania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytam szybko, czasami nawet wracam do niektórych rozdziałów. Jeżeli jednak książka wciągnie to czytam i czytam i nic się nie liczy;-)))
      A wesele było raczej z tych średnich (chyba), bo 60 osób.

      Usuń
  7. nie umiem patchworku ale może kiedyś się za niego wezmę...
    wiesz Basiu ten wzorek na pierwszej focie ( z lewej strony ) był w latach 70 bardzo modny...moja mamcia miała z podobnym wzorem chustkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia miała takie fartuchy kuchenne, mówiło się u nas na takie wzory - tureckie.

      Usuń
    2. tak, masz rację ... coś właśnie takiego obiło mi się o uszy ...

      Usuń
  8. Podziwiam cierpliwość do tych skrawków materiału...Ale warto,bo efekt cieszy oczy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten kawałeczek makatki, ciekawie dobrane kolorki. A widok z okna miałaś piękny.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, jak u mojej babci wisiały takie właśnie makatki, jedna szczegółnie mi utkwiła w pamięci, bo była bardzo kolorowa, ja jestem laikiem, jeśli chodzi o szycie. a już takie małe kwadraciki? Podziwiam za cierpliwość i pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniale prezentują sie Twoje szyciowe tworki :D poducha będzie super, a makatką mnie zaciekawiłaś :D czekam na dalsze odsłony :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna makatka się zapowiada. Widok z okna marzenie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia kochana i cieszę się że Pani z nami jest

    zapraszam na 2 blogi moje.

    Jak fiołki wśród ukrycia ożywiają tchnieniem wiosny ,
    tak Ty każdy moment życia miej szczęśliwy i radosny ...Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam bo ja tylko ogladam i chyba sie nie porwe na wykonanie takiej!A piekne sa!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie patchworkujesz:)Ciekawi mnie ta makatka,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń