minął dzień

Minął dzień

czwartek, 10 maja 2012

Odcinek czwarty!

Powinnam w nadchodzącym tygodniu dokończyć moje przekrojone owoce;-)
Do dzisiaj zrobiłam tyle


Został mi do wyszycia ostatni owoc, może więc uda mi się nawet uszyć torbę;-)

Ostatnie dni spędzam w biegu, majówka,  potem obchody 3-maja (na uniwersytecie), wyjazd do lekarza do Kościerzyny, wczoraj wykład o Ignacym Paderewskim i ognisko z kiełbaską i tańcami  w Dolinie Charlotty. 
Dzisiaj spotkanie sekcji rękodzieła z przedszkolakami, potem szycie makatek. Do domu wróciłam przed 14.00.
 Ślubny przywitał mnie takim obiadem;-)

Niedawno dostałam wyróżnienie, kilka przesyłek też do mnie dotarło a ja zrobiłam małe zakupy.Wszystkim pochwalę się w weekend;-)

Czekoczyna urządza candy;-)))
Pierwsze z trzech  zapowiadanych już się zaczęło, można zapisywać się!!!

13 komentarzy:

  1. Ten obiadek bardzo smakowicie wyglada!
    U mnie tez dzisiaj maz gotuje obiad :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam, bardzo się chyba nie namęczył, ale wyglada pysznie :)

    a te owoce - zobaczę je jeszcze raz i bedę musiała wyszyć - bo ja taki zazdrośnik jestem :).... wzór mam już od jakiegoś czasu, ale jakoś ciężko z motywacją...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się mylisz, troszkę się napracował przy obiadku, w środku ciasta francuskiego są warstwy mielonego mięsa i duszonych warzyw. Takie paczuszki dostałam dwie , a surówki było więcej niż na talerzu do zdjęcia;-)

      Usuń
  3. Przekroje owoców piękne a obiadek pyszny, niejedna by chciała takiego nakrycia przez ślubnego

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś strasznie zabiegana. Piękne owoce:) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że te owoce warte całej pracy w nie włożonej. A mężczyzna w domu, który umie coś upichcić - bezcenne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten "pasztecik" jako obiad wygląda bardzo skromnie, ale jeśli był nadziany mięskiem i warzywkami, to już może być:))
    A hafcik już niebawem skończysz, niewiele zostało w porówaniu z tym co już zrobione; trzymam kciuki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam "Przekrojone owoce". Ale jeszcze bardziej zawrotne tempo Twojego życia:)))))Świetnie że Ktoś na Ciebie czeka z obiadkiem:))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Już mam chrapkę na obiadek z owockami _ hafcik super i nie dziwię się że krzyżyki się śnią po nocach. Podziwiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny hafcik jak widzę przybywa go :) Ślubny się spisał, taki facet to skarb-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. OO bylas znow w dolinie charlloty to super ,bo jest tam naprawde pieknie a ja pamietam,ze dzieki Wam moglam ja zobaczyc .Buziaczki i pozdrowienia dla ciebie i meza Basienko.
    Haft uroczy....

    OdpowiedzUsuń