minął dzień

Minął dzień

wtorek, 15 lutego 2011

Wyzwanie lutowe.

Już połowa lutego, a ja z moją pracą w polu;-(

Zajrzyjcie na 12/12
W lutym szyjemy rękawicę kuchenną w kształcie serca

Wczoraj ją szyłam , prułam i znowu szyłam. Oczywiście miałam duży problem z lamówką.
Kształt rękawicy nie jest łatwy do obszycia(zawijaski)maszynowo. Nie wzięłam pod uwagę możliwości przyszycia lamówki z jednej strony ręcznie.



Dopiero w czasie układania serca do zdjęcia zauważyłam jakie jest puchate.
Na moim blogu pokazuję nawet moje porażki, dlatego jest tu zdjęcie tej rękawicy;-(
Myślałam, rach, ciach i gotowe... niestety zawiodłam się.
Traktuję to szycie jak praktykę, powtórkę z nauki szycia.
Hola, hola, przecież ja jestem samoukiem, o jakiej powtórce z nauki piszę?

Zaraz biorę się za szycie drugiej łapki, bym miała co pokazać na blogu wyzwaniowym;-) Ta się tam nie nadaje, zobaczcie jakie śliczności uszyły inne dziewczyny!

20 komentarzy:

  1. Z lamówkami to ja mam zawsze kłopoty, rzadko kiedy jestem zadowolona, bo jakoś tak mi się powyjeżdża!Ale to, co widzę to jest super w porównaniu z uszytą przeze mnie rękawicą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Serduszko całkiem fajne :)
    Przy takich zaokrągleniach proste lamówki sprawiają kłopot. Są tasiemki tkane skośnie i te na zakrętach naddają się.
    Pamiętam, jak dawno temu, gdy częściej szyłam, cięłam pliski ze skosu (pod kątem 45 stopni) tkaniny, którymi obszywałam okrągłe podkroje.
    Może wykorzystaj starą metodę :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do szycia to nie doradzę, ale łapki całkiem, całkiem .. Na pewno dasz radę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Danielo - by nie było widać moich powyjeżdżanych szwów zdjęcia są tak małe;-)
    Splociku - moje lamówki, to gotowe lamówki kupione w pasmanterii, przy następnej łapce zrobię z materiału.
    Danusiu - twarda jestem... dam radę

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie bomba!
    dzięki za inspirację - może też się skuszę na takie serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Barbaro! Jest ok, nie masz czego się wstydzić, myślisz, że moja jest lepsza? A niby dlaczego wstawiłam małe fotki, jak myślisz;)?
    Też wielu rzeczy się uczę, lamówkę przyszywałam pierwszy raz w życiu. Następnym razem pewnie będzie już prościej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma co się wpędzać w kompleksy - po prostu nie każda z nas pokazuje na blogu swoje porażki. Wyszło całkiem przyzwoicie zważywszy na to, że kształt serca jest bardzo trudny do obszycia. Ponadto należy kroić materiał wzdłuż nitki, to nie będzie się marszczyć. Do obszycia najlepsze są taśmy atłasowe dostępne w pasmanteriach - one są wykrojone ze skosa i idealnie przylegaj a bez zmarszczeń. Najważniejsze jednak są dobre chęci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bean - rób, właśnie kończę drugą łapkę, wyszła lepiej
    jm - uszyłam właśnie lamówkę z materiału i całkiem dobrze mi się ją przyszyło, druga strona ręcznie. Jutro pokażę
    Roma - kompleksy za mną nie nadążają, przecież pokazałam moje braki, nie ukrywam ich;-)))
    Właśnie ta na zdjęciu łapka obszyta jest atlasową kupioną lamówką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przesliczne serce...wspaniale wyszło...podziwiam!!Ja zawsze mam problem z lamówką,nawet prostą do obszycia.Ciepło Cię pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. wiesz ja tam nic nie widze,ale jak ci sie wybitnie ta lapka nie podoba to moge ci swoj adresik podeslac;chetnie ja przygarne;
    zapraszam na candy u mnie http://mamuska73.blogspot.com/2011/02/114rosnie-wamnam-konkurencja-i-bedzie.html#comments
    dzis wrzuce kolejne przydacie do pudeleczka

    OdpowiedzUsuń
  11. Peninia - wczoraj po raz kolejny przekonałam sie, że szyte własnoręcznie ze skosu lamówki sa najlepsze, ale o tym w następnym moim wpisie;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mamuśka- dzięki za zaproszenie do zabawy, chętnie skorzystam. Ze wstydu chyba bym wcześniej zapadła sie pod ziemie niz miałabym komuś ją dać;-(

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie Ci to wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  14. A wiesz jak ja lamówkę przyszywam? Kładę "otwartą" lamówkę otworem do góry oczywiście, przykładam do jednej połówki brzeg materiału i najpierw przyszywam tę jedną warstwę. potem lamówkę "zamykam" i ponownie przeszywam już całość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Eve-jank - dzięki
    Aneladgam - ano, tak właśnie robię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja do moich serduszkowych lapek sie zabieram jak do jeza, wlasnie przez te lamowki...chyba je omine, zszyje calas na lewej stronie i poobracam...moze dzis mi sie uda. Oby bo termin goni ;)
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  17. łapki serduszka, no ciekawe, ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aśka, ja obszyłabym Twoje łapki jakąś tasiemką... ale to Twoje łapki;-))) pomysł miałas świetny!
    Balbina - wejdź na stronę 12/12, tam są śliczne
    Myśli krzyzykiem pisane- cieszę się

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie takie puchate są super! :)

    OdpowiedzUsuń