minął dzień

Minął dzień

wtorek, 20 września 2011

Kwiatki, listki;-)

Trzydzieści kwiatków, czterdzieści listków.
Obiecane, doszły do nowej właścicielki.





Drobiazgi, ale troszkę trwało zanim znalazłam i nauczyłam się robić listki.
Troszkę też trwało szukanie nici w błękicie. Kilka pasmanterii a wybór żaden, a może wyjątkowo nie było tego co mi jest potrzebne;-)

Robienie tych drobiazgów sprawiło mi ogromną przyjemność;-)
Następna praca z listy "do zrobienia" wykreślona;-)

Niestety iryski na moim blogu nie są ani wyhodowane, ani pstryknięte przeze mnie. Zdjęcie przywłaszczyłam sobie z jakiejś rosyjskiej strony na której było ich nieskończenie wiele. Zdjęcie nie było podpisane;-(

19 komentarzy:

  1. Sporo tego zrobiłaś, ciekawe, czy jeszcze pamiętam jak się takie listki robi, bo też w ich zakresie byłam samoukiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne! Wiem jaki jest problem z błękitnymi nićmi bo sama ich szukałam ;)
    przy pierwszym listku trochę nie rozumiałam jak się zabrać do pracy...ale potem to już leci...
    Przepięknie pokazałaś na zdjęciu to co zrobiłaś!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwiatuszki przecudne :) ile pracy!

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba na koronkę irlandzką przygotowane, lub na kwiatki do wazonu całoroczne. Bardzo ładnie je zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam kłopot z listkami - początek jeszcze jakoś zgodnie ze wzorem, ale potem to już freestyle ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. napracowałaś się ,ale piękny zestaw stworzyłaś !

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj to narobiłaś się drobiazgów ale bardzo ślicznie wyszły:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. kwiatuszi i listki swietne:))
    a Iryski nie wazne skad wazne , ze pieknie im u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj to się narobiłaś ale efekt super :).

    OdpowiedzUsuń
  10. wooow no no gratuluję tyle wytrwałości :) piękna praca

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne zawsze chcialam cos takiego zrobic, ale jakos czuje ze nie dam rady :(

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Więc dziewczynki chwalę się że jestem szczęśliwą posiadaczką tychże właśnie cudowności ze zdjęcia:):)Jeśli chodzi o kolorek błękitny to ślicznie go Basia dobrała do delikatnej bieli i mocnych listków!Basiu jeszcze raz dziękuję Ci za trud i czas jaki poświęciłaś by zrobić dla mnie te szydełkowe cudeńka:)
    KOCHANA JESTEŚ!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna "syzyfowa praca", ale jaka musiała być radość posiadaczki skoro takie wyznania hi hi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pracuj, pracyj. Ja tylko chwileczkę pooglądam. Nie będę przeszkadzać!
    Listonosz sie zgubił???
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Imponująca ilość, i jaka radość dla obdarowanej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kwiatuszki, ich kolorystyka urzekła mnie:)

    OdpowiedzUsuń