minął dzień

Minął dzień

wtorek, 15 marca 2011

Pomysłowy Dobromir; -)

Właściwie to pomysłowa Basia;-)

Gdy narzekałam na brak rękawic do przerobienia na zwierzątka poratowała mnie nimi Córka.
Niestety łatwiej je spruć, niż coś z nich uszyć. Przy próbie krojenia oczka same leciały ;-)

Zbliża się wiosna, a mnie jeszcze marzną ręce. Zrobiłam więc sobie z rękawic z przetartymi kciukami mitenki. Sprułam częściowo palce i dorobiłam falbankę szydełkiem;-)



I już gotowe;-)

Musiałam sobie rano znaleźć jakąś robótkę. Wczoraj nocą usnęłam nad krzyżykami i zgubiłam igłę, moją ulubioną igłę;-)
Znalazłam ją w czasie sprzątania, ale i mitenki zrobiłam;-)

18 komentarzy:

  1. Bardzo fajne na wiosnę !Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu dziękuje za odwiedziny, rękawiczki kapitalne!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajne . pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też się podobają:))pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. i tak to zostalas pomyslowym Dobromirem,brawo

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje za komentarze.
    Byłam już dzisiaj w mitenkach na spacerze, sprawdziły się;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne. Kolor mi się bardzo podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewa, pisz jak było na warsztatach?

    OdpowiedzUsuń
  9. jak wiadomo w zdolnych rączkach nic się nie zmarnuje;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, ja cały rok mogłabym ręce dogrzewać. I stopy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewela, może i wyrzuciłabym je , ale kolor pasuje do płaszczyka i one są od córki;-)
    Aneladgam, ja troszkę marznę, ale i wygodniej opiera mi się na lasce, gdy rękawica na dłoni;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne. Pamiętam lata temu nosiłam takie rękawiczki bez palców. Fajnie się sprawdzały przy malowaniu w plenerze. Robiłam je ze starych rękawiczek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście świetny pomysł :)) Też nie lubię pobywać się ulubionych rzeczy, nawet jeśli już się zniszczyły albo na mnie nie pasują. Niestety nie każdej rzeczy da się dać nowe życie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Basiu.
    Spodobały mi się te rękawiczki, to znaczy pomysł.
    Zaraz uprawię się z moimi, co mają przetarcia na palcach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Eve-jank, łatwiej mi z kulami i rękawicami bez palców.Mniej gubię,nie brakuje mi rąk, gdy nie muszę rękawic zdejmować;-)
    Beata, własnie przygotowałam worek ubrań do wyrzucenia i wydania... od kilku dni oglądam, przeglądam i worek robi się pusty;-)
    Azalio, witaj, takie rękawiczki są fajne do prac w ogródku, tylko co z paznokciami;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Basiu, też się przymierzam do takiego worka, jak siły wrócą :)) Oj trudne to będzie ;))

    OdpowiedzUsuń