minął dzień

Minął dzień

środa, 22 czerwca 2016

Filcowanie w Swołowie.


 Za chwileczkę wyjaśni się dlaczego w Dzień Dziergania pojechałam do Swołowa, by tam szydełkować.
Już po raz drugi w tym roku na naszych cyklicznych spotkaniach w Swołowie filcowałyśmy. Tym razem kapelusz.
Wydawało mi sie, że to nakrycie głowy nie jest dla mnie. Oprócz kapelusza letniego nie noszę kapeluszy od lat wielu.
Jakże się pomyliłam.
Najpierw jak zawsze króciutka pogadanka o dawnych nakryciach głowy.

to dawne i to co ufilcowałam

No ale po kolei.


Pod tą bombelkową folią leży mój filcowany kapelusz

 Gdy tylko pojawiło się ( tzn, gdy je uformowałam ) na kapeluszu rondko musiałam go przymierzyć. Mokre włosy, troszkę kapie po karku ,  ale jaka przyjemność. Mój własny kapelusz !

Widać na naszych twarzach jakie jesteśmy zadowolone i szczęśliwe. Kapelusze wymagają jeszcze sporo pracy, mój nie ma jeszcze dobrze uformowanego rondka, może dodam jakiś kwiatek .Władzi kapelusz wymaga skrócenia, ale to drobiazgi. do jesieni zrobi się.

Było to nasze ostatnie przed przerwą wakacyjną spotkanie. Zakończyło się poczęstunkiem  - zupa + racuchy. Pysznie było.

Na jednym z poprzednich spotkań uczyłyśmy się tkania krajek na bardku . Moja krajka ma bardzo krzywe brzegi . nie nadaje się do pokazania. Ja i na tym spotkaniu bawiłam się przednie.


Na spotkaniach zawieram  świetne znajomości np z babeczką, która robi i sprzedaje  pyszne sery.
Umawiamy się też na filcowanie szala na jedwabiu , jednak musimy poczekać na wolny termin u prowadzącej te warsztaty

17 komentarzy:

  1. Niesamowite takie spotkania! Z chęcią bym się na takie wybrała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię ci się, a spotkania są cudne.

      Usuń
  2. Super warsztaty!
    Troszkę zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się,że nic w moim mieście i okolicach się nie dzieje. Wystarczy poszperać, poczytać.

      Usuń
  3. Kapelusz rewelacyjny, ale ze mnie taka słabizna, że przy filcowaniu etui na telefon padłam, więc na kapelusz się nie porywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę odwagi !
      Dziękuje za pochwałę kapelutka.

      Usuń
  4. Super jest taki własnoręcznie zrobiony kapelusik. I jak Ci w nim do twarzy!
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Teraz tylko dopasować do niego płaszczyk ;-)

      Usuń
  5. no....no..no....
    kapelusik jak ta lala;)))))
    A czy płaszczyk też własnymi "ręcami" będzie filcowany;)))))))?
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sprawie płaszczyka to chyba żarcik?
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Gratuluję takiego fajnego kapelusika. Wyszedł bardzo fajnie. Widzę, że też Cię to filcowanie wciąga.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście wciąga, ale taka mistrzynią jak ty to nie będę. Ja tak sporadycznie ;-)
      pozdrawiam

      Usuń
  7. Świetne! Też bym tak chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe warsztaty, jak wykończysz pochwal się kapeluszem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe są takie spotkania. Zawsze coś ciekawego człowiek pozna. Kapelusik pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam zapał do filcowania. Mnie jakoś nie idzie takie "papranie się" w mydle. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie Ci ten kapelusik wyszedł, mimo że jeszcze nie dokończony, to bardzo Ci w nim do twarzy, śmiało możesz go nosić. Super te warsztaty, sama chętnie bym na takie poszła. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń