minął dzień

Minął dzień

niedziela, 26 sierpnia 2012

Padał deszcz...

... ale do mojego autka wsiada sie w garażu nie wychodząc z domu. więc pojechaliśmy...

 Znalazłam w necie ładnie brzmiąca imprezę "Jarmark słonecznikowy" . Długo nie musiałam namawiać Ślubnego na wypad, sprawdził na mapie gdzie to jest i wybraliśmy się.
Na miejscu też padało, spodnie po kilku chwilach miałam mokre gdzieś na 30cm, butki przemoczone.
Jednak zakupione ciasto było pyszne, skusiliśmy się na inne kawałki, niepotrzebnie,już tak nie smakowały. Chcieliśmy wracać do domu.
Ale deszcz przestał padać, przyjechał wójt i Jarmark Słonecznikowy w Gogolewku otworzył ;-)



 Jarmark pod znakiem słonecznika, więc wszędzie było go dużo. Najlepiej jednak prezentował się na kapeluszach. Osoby w tak przystrojonych kapeluszach miały sesję zdjęciową i najładniejsze kapelusze (chyba z ich właścicielami ) ozdobią przyszłoroczny kalendarz.
Ja niestety pojechałam nie przygotowana;-(

Były warsztaty malarskie, garncarskie, produkcji papieru czerpanego.Byli Joannici, Straż Graniczna, namiot z symulatorem lotów, kłady, przejażdżka  konnym wozem , mecze , konkursy. Piwo, lody, ciasta, grochówka... więcej nie pamiętam... jeszcze mięso z grilla i występy.
Zespół z Koszalina śpiewał pieśni mniejszości narodowych zamieszkujących te okolice. Ale to były głosy;-)
Nie wszędzie mogłam sie dopchać, więc zdjęć wielu atrakcji nie ma ;-(


Na koniec relacji nasze zdjęcie, naprawdę tam byliśmy;-)))


gdy po 3,5 godz wjeżdżaliśmy do garażu znowu padało

Robótkowo dzieje sie a właściwie krzyżykuje i szydełkuje.
Robię teraz taką serwetkę, ale z grubszych nici.



Ta na zdjęciu jest autorstwa mojej Przyjaciółki. Moja jeszcze  jest w kawałkach;-0

Anka witaj wśród obserwatorów, jak trafić na twój blog?
Dzięki za komentarze, potraficie podnieść na duchu, cieszyły mnie też te troszkę krytyczne komentarze;-)

13 komentarzy:

  1. Fajna foto relacja, zdjęcie z krową świetne ;-)
    a serwetka śliczna
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie z krówką przesympatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że dobrze się bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie spontaniczne wyjazdy zawsze są udane:) Świetne zdjęcie z krówką:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wasze zdjęcie najlepsze :) Na poprawę humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wycieczka świetna i słoneczna.Wzór serwetki przecudny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że ludziom chce się takie imprezy organizować :) Pozdrawiam serdecznie :)
    PS. A tu można mnie znaleźć: bormisdbr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. jak to czasem warto wystawić nos z domu nawet jak pada deszcz :) fajne to święto, bardzo mi się podoba pomysł, szkoda, że w moich okolicach nic takiego się nie dzieje...
    no i gratuluję poczucia humoru Tobie i Mężowi :) świetne zdjęcie!
    serwetka bardzo ładna

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała wyprawa:) Świetne zdjęcia:))

    Ślę słoneczne pozdrowienia i uśmiech serca pozostawiam*
    Życzę miłego dnia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. wspaniała wyprawa:) pozdrawiam z kuźni upominków:)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna taka wyprawa, bliskie spotkanie z rękodziełem i nie tylko:) a i nieźle doisz:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez tam byłam:)Jak zajechaliśmy jeszcze świeciło słoneczko i zdążyłam z wnusią loda zjeść. Za chwilę się bardzo rozpadało,grzmiało i błyskało.Chowając się przed deszczem kupiliśmy pierożki i pajdę chleba ze smalcem ale konsumpcja odbywała się już w samochodzie, szkoda bo zapowiadało się fajnie i z Twojej relacji wynika ,że tak było.
    Serweta cudna,czekam na Twoją Basiu:)
    Pozdrawiam-Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  13. zdjęcie z krową genialne, bardzo lubi4e te plansze :)

    OdpowiedzUsuń