minął dzień

Minął dzień

piątek, 16 sierpnia 2013

Książki !

Najpierw pochwalę się książką otrzymaną od AlicjiAlicja postanowiła w swojej zabawie blogowej poza losowaniem głównym dodatkowo uszczęśliwić trzy dodatkowe osoby. Tak trafiło i na mnie.



Po niemiecku ? Nie szkodzi ;-) Krzyżyki zawsze znaczą to samo.
Napisy zawsze można zmienić  .
Alicjo , dziękuję za list i książkę, jest świetna. Sporo w niej małych wzorów , świetnie zaprezentowanych!
Zwróciliście uwagę na papeterię na zdjęciu? Ja już zapomniałam, że takie śliczne istnieją (tak mało piszę listów).

Skoro o książkach mowa.
Wspomniałam Ślubnemu, że nie wstąpiłam w Jarosławcu do namiotu z  tanimi książkami.
Mówisz, masz, szybki wyjazd i w ulewę kilka dni temu kupiłam książki.
Lubię takie zakupy, chociaż większość posiadanych przeze mnie książek robótkowych jest tylko ozdobą na mojej półce. Oczywiście poza tymi z krzyżykami, drutami i szydełkiem. Reszta jest używana bardzo sporadycznie, najczęściej do poprawy nastroju.
Oglądam i marzę, co kiedyś zrobię, czego się nauczę ;-)
 Hobbystka i marzycielka jestem ;-)


Dokładnie krok po kroku opisane jest jak wykonać daną rzecz. Do tego mnóstwo dokładnych zdjęć.


Może wreszcie zrobię sobie czapkę zakrywającą uszy ;-)

Agnieszko miło mi, że  dopisałaś sie do osób mnie obserwujących;-)

9 komentarzy:

  1. Milo mi Basiu ze ksiazka Ci sie podoba..zycze Ci milego dnia.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło kochana że takie książki Pani dostała.Wróciłam do was z nowym blogiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poogladalm sobie znowu roznosci. Lubie wies i takie jarmarki, o wlasnie przypomnialo mi sie ze w przyszlym tygodniu 3 dni mamy Jakuby, to jarmark, taki "sredniowieczny" i tez bedzie sporo ziolowych stoisk. Kwadraty na szydelku robilam tez, ale to tak odlegle czasy...Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu to masz tak jak ja... mam sporo książek a korzystam z kilku - ale nie mogę się oprzeć aby nie kupić - szczególnie w taniej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. masz rację... krzyżyków nie trzeba tłumaczyć
    milej soboty Basieńko

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne zakupy i prezenta:-) Widzę, że książki rękodzielnicze traktujesz jak i ja je traktuję. I do pracy, i do poprawy humoru (czyli pooglądania), i do robienia planów:-) Sploty irlandzkie też mam, ale ja jakoś boję się drutów, za dużo niebezpiecznego sprzętu w rękach:-)

    OdpowiedzUsuń