minął dzień

Minął dzień

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Wylosowana? Myszki.Wycieczka, której nie będzie!Komentarze!

Wylosowana, właściwie to nie;-)
Przecież tym razem Kardamonowa nawet nie mogła losować, bo nie było chętnych na śliczne truskawki;-)
A przypominała!
-=-=-=-=-=
Zapisałam się i będę wyszywać!
Myszki, baletnice...



Zabawę organizuje Myszszeczkunia
Jeszcze tak naprawdę to nie wiem co zrobię z haftem, jak go wykorzystam.
Myślałam żeby każdą myszkę wyszywać na innym kawałku, miałabym hafciki na zrobienie czegoś dla dziewczynek z Marzycielskiej Poczty.
-=-=-=-=-=
Zadzwoniła kadrowa z mojej byłej pracy,że można zapisać się na wycieczkę;-)
Namówiłam ślubnego, wpłaciłam, jedziemy;-)
Hel, fokarium, coś jeszcze po drodze i wieczorem ognisko w naszym ośrodku wczasowym. Zapowiadało się cudownie.
Dzisiaj już prawie się pakowałam, gdy dotarło do mnie, że nie znam godziny wyjazdu. Dzwonię i co się okazuje?
Emeryci i renciści nie jadą, bo pracowników zapisało się dużo.
No normalnie krew mnie zalała, obiecałam sobie,że wygarnę im to na najbliższym spotkaniu.Ślubny podpowiada mi,że mam im uzmysłowić,że kiedyś tez będą emerytami.
Pal diabli wycieczkę, ale nie zawiadomić mnie,że na nią nie jadę, to po prostu...( tu był brzydki wyraz, wyrzuciłam go).

Napisałam, przeczytałam, ulżyło mi!!!!
Nie, nie skasuję!
-=-=-=-=
Usunęłam komentarz.
Będę usuwała komentarze nie podpisanych Anonimów, jeżeli nie dotyczą mojego posta, a są próbą nieprzyjemnej dyskusji z komentującą osobą.
Jeżeli komentarz będzie dla mnie nieprzyjemny, ale dotyczący mojego wpisu, sprawiedliwie mnie oceniający i bez wulgaryzmów, to go zostawię.
Wszystkie Anonimy proszę o odwagę przyznawania się do tego co napiszą, a więc podpisywanie się.
Dyskusję nie dotyczącą moich wpisów proszę przenosić na blogi osób,których to dotyczy.

Nic robótkowego znowu nie ma, ale jutro wysyłam paczuszkę do osoby przypisanej mi w wymiance różanej;-)

15 komentarzy:

  1. myszki są śliczne.
    bardzo mi przykro z powodu niedoszłej wycieczki.rzeczywiście to bardzo nieładnie(delikatnie pisząc)że nikt się nie pofatygował żeby poinformować.
    a jeśli chodzi o komentarze to lepiej usuwać niż dać się wkręcić w nieprzyjemną dyskusję....
    pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No fakt, nieprzyjemnie to wyszło :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło obrzydliwie! Tak się nie robi! a jakbyś znała godzinę odjazdu i wtedy byś się dowiedziała?? Masakra!
    Truskawki w sam raz na pocieszenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojjj..chyba się wkurzyłaś:)I dobrze - trzeba wywalić z siebie, żeby od środka nie truło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo nieprzyjemna sprawa z tą wycieczką!!!
    Wcale mnie nie dziwi, że się wnerwiłaś!
    Ja też bym była wściekła!

    Myszki również bardzo mi sięspodobały, ale ostatnio czasu mam jak na lekarstwo, a poprawy nie widać :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Trilli,że nie jadę na wycieczkę juz przeżyłam, chodzi tylko o to,że od razu nas niepracujących potraktowano jako zapchajdziurę, którą to zapychajką nie trzeba się przejmować.Przestałam się dziwić,że niektóre osoby moderują komentarze;-(
    Aneladgam, czekam na truskaweczki, chociaz te sztuczne, bo prawdziwe wczoraj kupowałam po prawie 9zł
    Ato,wole nie myśleć,co zrobiłabym, gdybym dowiedziała się,że nie jadę, na miejscu zbiórki, kierowca by wtedy nie pojechał, a ja tak!
    Gocha, gdybym miała do pokazania coś robótkowego pewnie nie pisałabym o wycieczce
    Renka, witam u mnie, chyba komentowałaś po raz pierwszy;-)Za myszki zabieram się i zabieram... ale jak ruszę;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana Basiu, zgodnie z obietnicą informuję, że już dodałam Twoje cudowne dzieła do pocztowego podarka. Jeszcze raz dziękuję z całego serca do przyłączenia się do akcji z okazji dnia dziecka: http://pocztowypodarek.pl/barbaratoja-karteczki-dla/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjjj, ja bym powiedziała, co myślę na ich temat....bez moderacji. Taks ie nie traktuje człowieka i tyle!

    OdpowiedzUsuń
  9. zapraszam tutaj :* kazda pomoc sie liczy :*
    http://psie-smutki.blogspot.com/2011/06/sunia-kama.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Myszki urody przecudnej,a Baśki to mocne kobiety i byle czym się nie przejmują!:)Pozdrawiam cieplo i zapraszam na candy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten brzydki wyraz to kadrowa powinna usłyszeć. Albo nawet i kilka. A na swoim blogu nie musisz tolerować ordynarnych komentarzy. Poza tym też jestem zdania, że jeśli już ma się coś do powiedzenia, to należy mieć też odwagę się pod tym podpisać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myszki - śliczne.
    Truskawki już są w drodze do Ciebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zgadzam się w 100% z Panią, na pocieszenie powiem,ze mamy na urlopie wychowawczym( tak jak ja aktualnie)też nie są brane pod uwagę-niestety...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo to przykre co piszesz.
    Basiu powiem tak: jeżeli ten wyjazd był dofinansowywany z funduszu socjalnego, to wykluczenie Ciebie jako emerytki z tej wycieczki, a tym samym ze świadczeń FSS jest bezprawne!!!
    Zgodnie z ustawą - nie status zawodowy, a sytuacja materialna, rodzinna i bytowa może wyeliminować z przyznania świadczenia; jeżeli wg regulaminu ZFSS nie ma wykluczeń z powodów socjalnych (sytuacja materialna, rodzinna i bytowa razem wzięte), to emeryt korzysta ze świadczeń na równi z pracownikami - każdy inny zapis regulaminu jest niezgodny z ustawą (a tym samym z prawem) na podstawie której, ów regulamin został opracowany.
    Przerażające jest to, że osoby pracujące nie pamiętają, że kiedyś także emerytami będą, no chyba, że chcą pracować do samej śmierci, a w te ich chęci akurat nigdy nie wierzę!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń