sobota, 25 listopada 2017

Kwiatki z foamiranu.

Zrobiłam kilka kwiatków.
Te mają już zastosowanie.


Te jeszcze nie ;-)


Ostatnie dni miałam bardzo wypełnione różnymi zajęciami. Wszystkie były bardzo przyjemne.
 W czwartek w czasie zajęć sekcji rękodzieła przyszły do nas przedszkolaki. Razem z nimi zrobiliśmy kalendarz adwentowy.
Wydaje mi się, wszyscy byliśmy ze wspólnej pracy zadowoleni. Utwierdziły nas w tym panie nauczycielki pytając, czy jeszcze kiedyś zaprosimy ich grupę na zajęcia.


Jak widać nie wszystkim dzieciom podobały się rozetki. Nie umieściły je na pudełeczkach, które jak widać powstały z rolek po papierze toaletowym.
W przyszły czwartek przychodzą dzieci z innego przedszkola. Też będziemy robić kalendarz.

Wieczorem pojechaliśmy do Gdyni na spektakl w Teatrze Muzycznym w Gdyni , obejrzeliśmy "Lalkę"

Spektakl bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Już mamy bilety na "Chłopów", na "Wiedźmina" się niestety nie załapałam ;-)

Piątek był dniem odpoczynku, coś tam dziergałam.

Dzisiaj tj w sobotę byłam w Ustce na kolejnym spotkaniu z w bibliotece, dziewczynki kończyły filcowanie okładek na książki. Czeka nas jeszcze jedno spotkanie.

Jutro jadę do Swołowa na spotkanie kończące projekt "Dwa światy, jedna nić".
Ostatnia rzecz, którą robiłyśmy na tych spotkaniach to tkanie szala z wełny, którą każda z nas uprzędła i ufarbowała.
Oj, działo się w ciągu ostatnich miesięcy !!!

28 komentarzy:

  1. Dokładnie tak chciałam napisać, jak zakończyłaś post, Oj, dzieje się u Ciebie, dzieje i to jak ciekawie. Mnie najbardziej urzekły te kwiatki, które już znalazły zastosowanie, są takie pełne i delikatne zarazem. Wycinasz foamiran maszynką, czy dziurkaczem, bo na nożyczki to mi raczej nie wygląda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście te były wycinane maszynką. Takie wąskie płatki nie sposób wyciąć nożycami.
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Wiesz Basiu zastanawiam się czy ja chce na tą emeryturę :-) Jak się Ciebie czyta to ma się wrażenie że zapinkalasz lepiej niż górnik pod ziemią :-)
    ale w sumie to tylko pozazdrościć tej energii jaką masz .
    Kwiatuszki cudnie Ci wyszły
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo pomyślałam, ale to chyba lepsze niż siedzenie w czterech ścianach:)

      Usuń
    2. Aniu, Reniu już się zastanawiałam czym się zająć, gdy odpadają wyjazdy do Swołowa. A może tak dla odmiany domem ;-)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Basiu przepiękne Ci te kwiatuszki wyszły, podziwiam i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu, znam to "zapindalanie" na emeryturze. Jeszcze nie z własnego doświadczenia tylko moich studentów. Z nimi się umówić to wyczyn nie lada.
    Bardzo podoba mi się akcja z przedszkolakami - taki kalendarz to fajny pomysł! Tylko jak oni podzielą się tym co w środku? Bo rozumiem, ze wszystkie dzieciaki robiły jeden :)
    Foamiran to nie moja bajka, jakoś mnie nie zawojował ... tym bardzie podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kalendarzu nie było słodyczy, były wierszyki,były zadania do wykonania lub po prostu jakieś zdanie o zimie i Pani będzie je rozwijać w czasie zajęć.
      Na przyszłe zajęcia musimy się lepiej przygotować, bo nie wszystkie wpisy nam wyszły.
      Foamiran - uczę się ;-)
      pozdrawiam

      Usuń
  5. No to miałaś pracowity tydzień,a kwiatki są super!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatków się uczę, to moje trzecie nie licząc warsztatów.
      A tydzień- jeszcze wcześniej był wykład na UUTW, spotkanie szydełkowe i spotkanie koralikowe .
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Kwiatki zrobiłaś przepiękne,zarówno w formie,jak i w kolorystyce. Wspaniałe twórcze spotkania z przedszkolakami wymyśliłaś Basiu,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kwiatki , kolorystykę wymusił papier z którym te kwiatki użyłam.
      Praca z dziećmi to wspólny pomysł, ja tylko własne propozycje dorzuciłam ( rozetki, filcowe ozdóbki i opowieść o tym jak powstawał kalendarz;-)
      pozdrawiam

      Usuń
  7. Przepiękne są te Twoje kwiatki, a kalendarz adwentowy wyszedł świetnie i dzieciaki pewnie były bardzo zadowolone:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaki zawsze się u nas dobrze bawią ( skromna jestem ).
      pozdrawiam

      Usuń
  8. Basiu, piękne pastelowe kwiaty zrobiłaś. W ogóle żyjesz pełna parą i to jest super.
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kwiatuszki są cudowne, masz zdolne rączki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rączki muszą jeszcze sporo poćwiczyć ;-)

      Usuń
  10. Dzieje się , dzieje:D
    Fajny ten kalendarz. Maluchy miały radochę:)))
    Kwiaty z foamiranu śliczne. Ja jakoś nie mogę tej pianki oswoić. Leży w szufladzie już ponad rok, wyciągnęłam tylko dwa razy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,że foamiran się nie starzeje ( na pewno?), mój też ma sporo miesięcy.
      pozdrawiam

      Usuń
  11. Rzeczywiście sporo się u Ciebie dzieje. Kwiatki bardzo ładne, a kalendarz oryginalny. Przy okazji świetny pomysł na wykorzystanie rolek po papierze
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję
      Pracując z dziećmi staramy się, by chociaż część materiału była z odzysku.

      Usuń
  12. cudne kwiatuszki oj dzieje się dziej Basiu u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie zaglądałam :( ale u Ciebie kochana się działo <3

    OdpowiedzUsuń