minął dzień

Minął dzień

sobota, 21 stycznia 2017

Wernisaż i wystawa.

Kilka dni temu troszkę wspominałam o moich powarsztatowych pracach przeznaczonych na wystawę w muzeum w Swołowie. Dzisiaj piszę już po wernisażu.
Było cudownie !
Spotkałam większość instruktorek, większość osób biorących udział w warsztatach.Otrzymałam dyplom za udział w warsztatach. Niestety nie byłam na wszystkich, ale to niestety przez kontuzję mojego barku.
Po części bardziej oficjalnej była część artystyczna ; śpiewał białym  głosem duet Kołowrót - Magdalena Lesiecka ( winowajczyni całego zamieszania) i Ksenia Gwardiak.
Na skrzypcach grała i fragment swojej płyty , która będzie wydana chyba wiosną zaprezentowała nam Olga Hanowska , która jest animatorem kultury, tworzy cudną biżuterię z metalu, prowadzi warsztaty z dziećmi i osobami dorosłymi.
Znalazłam zdjęcie na którym są wszystkie trzy panie razem ( to nie jest zdjęcie z naszego spotkania, znalazłam je w internecie)

http://www.strojnisia.com.pl/2014/04/olga-hanowska-mokosz_20.html
klikaj w zdjęcie

Ja na warsztatach, które Olga prowadziła uczyłam się filcowania. Zrobiłam sobie świetne kapcie.

Potem była wędrówka po wystawie na której wśród dzieł muzealnych zaprezentowane były nasze prace.

Moje kapcie,

to te z mankietem

kapelusz,

wymaga dopracowania i większych mrozów, by go nosić, zresztą tą zimę spędzi na wystawie, za rok będzie jak znalazł ;-)


fartuch

zaprezentował się lepiej niż mogłam się spodziewać


Krajka zrobiona przeze mnie nie chciała ładnie wyjść na zdjęciu, więc go nie posiada ;-)
Na prezentowanych zdjęciach nie ma niestety podglądu na całość wystawy, która była cudnie skomponowana, a nasze prace tak pięknie w nią wplecione, że jestem pełna podziwu dla organizatorki całorocznych warsztatów Magdaleny Lesickiej, etnolożki za jej zmysł artystyczny.

Potem już były tylko harce, hulanki, swawole, ja niestety w części - wina domowej roboty nie uczestniczyłam, bo byłam kierowcą ;-(
W domu czekał na mnie i moją koleżankę obiad przygotowany przez Ślubnego.

Jedna z naszych koleżanek tak cudnie wyszyła haft na fartuchu, że pełna podziwu muszę go pokazać



Już w pierwszy weekend lutego zaczynam warsztaty w Muzeum Słupsku, w młynie. Będziemy się uczyli (ły)  tworzenia makatek.

http://www.muzeum.slupsk.pl/index.php/aktualnosci
klikaj w baner
=-=-=-=-=-=-=-=

Dziękuję za komentarze.
Niestety pomysł odpowiedzi na wszystkie komentarze nie sprawdził się. Dziwnie to wygląda, gdy pod każdym komentarzem piszę, dziękuję lub pozdrawiam.


12 komentarzy:

  1. Bardzo fajna inicjatywa i ile pięknych i różnorodnych prac zrobiłaś :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie spędzony czas i miły powrót do domu, gdzie czekał na Ciebie Mąż i gotowy obiadek. Rozczulają mnie takie drobne gesty, pełne miłości...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna sprawa! Piękne twory Wam powychodziły, kolejne warsztaty też zapowiadają sie super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję takiej wspaniałej wystawy połączonej z koncertem.
    Twoje prace są świetne.
    Mogę tylko pozazdrościć możliwości udziału w takich fajnych warsztatach.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś rozchwytywana ile w Tobie energii i pasji - podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prace śliczne tak trzymać super że chodzisz na warsztaty..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ciekawą imprezę masz na koncie! Pewnie jesteś naładowana energią twórczą :) a filcaki nie byle co - poważne i duże przedmioty, użyteczne w dodatku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne warsztaty i prace piękne. Cenna inicjatywa:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne prace i wspaniały nastrój. Warto uczyć się, spotykać. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne pracę. Piękne są takie spotkania. Pozdrawiam Zosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlatego ja odpisuję tylko na co niektóre komentarze, gdy ktoś o coś zapyta, albo jak mam coś do napisania :)
    Basiu widzę że miałyście wspaniałą wystawę i super ten czas spędziłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic dziwnego, że piszesz że ostatnio dużo u Ciebie fajnych dni:)) Taka impreza to super sprawa. A do tego ten obiadek:)) Miło niezmiernie.

    OdpowiedzUsuń