minął dzień

Minął dzień

niedziela, 4 stycznia 2015

O poduszce, czapce i książce. 2/52

Ale głupstwa napisałam w moim ostatnim poście.
Poduszka wg opisu miała być prostokątna i taka wyszła. Kwadratowa jest serwetka robiona  podobnym wzorem, różnice nieduże. Przez roztargnienie czytałam opis serwetki ale na szczęście robiłam używając schematu na podusię.
Z moją przyjaciółką śmiejemy sie zawsze , że po co czytać dokładnie, jest schemat, a poza tym my wiemy !
Postanowiłam codziennie zrobić kilka rzędów  następnego wierzchu poduszki. Jest taka sama , więc troszkę muszę narzucić sobie rygor. ( robię od piątku i mam już 20 rzędów ).

Syn poprosił o czapkę, ściągnęłam z pawlacza worek marynarski pełen kłębków , kłębuszków wśród których są również nowe . U Zdzid znalazłam wzór na męską , prostą czapkę . Usiadłam i zrobiłam.


To zdjęcie zrobiłam  przed zakończeniem  czapki i tylko tu widać,że czapka jest czarna .


Prawa strona czapki


Lewa strona czapki też mi się podoba .
Syn wyszedł w czapce na głowie, chyba mu odpowiada .
Chciałam zapisać sie do zabawy 12 czapek na 12 miesięcy, ale wycofałam się, aż tyle czapek nie robię.

Przeczytałam pierwszą książkę w tym roku Debbie Macomber "Sklep na Blossom Street "
Książka na jeden wieczór i jedno przedpołudnie , czytało się świetnie i szybciutko.
Aż szkoda!
"W robieniu na drutach najbardziej lubię możliwość obcowania z innymi ludźmi, którzy się tym zajmują . Ilekroć trafię na taką osobę (zazwyczaj jest to kobieta, ale nie zawsze ), czuję się jakbym odnalazła kogoś, z kim przed laty łączyła mnie przyjaźń .Od razu znajdujemy wspólny język... Opowiadamy sobie przerażające historie o błędnie wydrukowanych instrukcjach i niedokończonych robótkach... "

Książkę w podróż po blogach wysłała Makneta. Do mnie  wraz z pyszną czekoladą  przywędrowała  od jolajki.
Ode mnie otrzyma książkę  violaslomka   Już wysłałam  do niej list z prośbą o adres.

11 komentarzy:

  1. czapka fajna. Robiłąm dla męza podobna w zeszłym roku i chodzi w niej tez tej zimy.:) Ksiązkę też czytałam taka fajna ksiązka do poczytania. Ja tez sie ciesze ze robię na drutach bo dzięki temu mam wiele wirtualnych znajomych,:) czasami wydaje mie sie że obcy ludzie a mysla podobnie i pomoga jak trzeba roszyfrowac jakis wzór.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna, męska czapka. Może odpatrzę i podobną wydziergam Mężowi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już przeczytałaś? To znaczy, Że i do mnie szybciej przyjdzie ta książka :)
    A czapka bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapa super i najważniejsze, że .... już na głowie:)
    A ja zapisałam się do tej zabawy, co prawda z obsuwem ale już pierwszą czapkę mam za sobą:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak w niej wyszedł na głowie... to znaczy, że przypadła do gustu...
    wszystkiego dobrego w Nowym Roku Basiu

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała czapka - doskonale męski wzór :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna czapa nie lubię robić czarnych rzeczy:) Na wzorek serwety poczekam:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Basiu, życzę Ci pięknego, pogodnego i tak energicznego jak wszystkie Twoje lata dotąd, roku! Oczywiście także zdrowego, że jej!
    Twoja pracowitość, a przy tym i uroda Twoich prac, ciągle mnie zadziwiają. Zazdrostka w róże... oooooch:-) czysta poezja szydełkowa. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Extra wzór męski, chętnie wypróbowałabym dla mojego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czapka pierwsza klasa:) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń