minął dzień

Minął dzień

środa, 10 grudnia 2014

Czytanie i szydełkowanie

Następna środa , prawie święta , a u mnie mało świątecznie .Oprócz kartek prawie nic związanego ze świętami nie zrobiłam . Dzisiaj wysłałam 42 kartki i robię następne.
Oberwało mi sie od wielu z was,że panikuję z wysyłaniem karteczek. Macie rację , jest jeszcze sporo czasu.

Szydełkuję dla córki poduszkę i troszkę czytam.

 Wzór zrobił się bardziej gęsty i przybywa robótki dużo mniej , niż wtedy gdy szydełkowałam więcej kratek.

Wybaczcie to zdjęcie fragmentu obwoluty książki, którą zaczęłam czytać. Ale niewiele mogę napisać po przeczytaniu 20 stron.

Dzisiaj sprawiłam sobie nowe okulary. Przy laptopku się dobrze sprawdziły, teraz będę je wypróbowywać czytając książkę :-)
Czytam i dziergam wspólnie z Maknetą i nie tylko z nią

13 komentarzy:

  1. Książka o typowym kryzysie wieku średniego niezależnie od wieku serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, by okularki sie sprawdzily. Ja wysylam kartki na ostatnia minute, z wywieszonym jezykiem w Wigilie biegne na poczte, by pieczatka byla przedswiateczna. Twoja metoda jest lepsza, bo moje wieczne odkladanie tego na pozniej, kosztuje mnie duzo stresu. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę chyba mam na półce, przypomniałaś mi o niej :)
    czekam na poduche :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu... u mnie nawet kartek brak. Zrobiłam kilkanaście, część kupiły koleżanki i jestem z niczym :/
    Książkę chyba kiedyś miałam w ręce, ale na pewno jej nie czytałam - mam nadzieję, że będzie to przyjemna lektura :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle mi się wydaje że jeszcze mam czas na wysłanie kartek,ale to już prawie połowa grudnia ...chyba się spóźnię :D
    Moim zdaniem za szczegółowo opisali książkę ,brakuje przynęty i zachęty do czytania .Powodzenia w dzierganiu i w czytaniu .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście, trzeba już zacząć myśleć o kartkach :) Będzie fajna poduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam też jeszcze w świątecznym lesie, ale ojtam! Damy radę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przyznaję bez bicia, że juz nie pamiętam kiedy ostatnio wysyłałam kartki świąteczne....a przecież to piękny świąteczny akcent....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety zawiesiłam zwyczaj wysyłania kartek świątecznych. Tłumaczę się sama przed sobą brakiem czasu. Tylko kogo ja chcę oszukać? Po prostu mi się nie chce. A ciebie podziwiam, tyle kartek wysyłasz. Wow!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też już wysłałam kilka kartek, ale Twoja liczba wysyłek jest imponująca, a poducha będzie śliczna, widać po wzorku! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam i bez nowego, młodego serca cały czas mam trzy latka, trzy i pół, albo siedemnaście, a czas płynie i płynie. 42 kartki? Podziwiam... Swoje kartki będę wysyłać po niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy to w Świętach chodzi o to tylko, żeby się jakoś szczególnie przygotowywać? Trzeba się nimi przede wszystkim cieszyć :) A kartki to i tak dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wysłałam dopiero 13, więc bardzo daleko mi do Ciebie..super:)

    OdpowiedzUsuń