minął dzień

Minął dzień

piątek, 24 stycznia 2014

Komin na szalik przerobiłam.

Wydawałoby się  że to prościutka rzecz.
Oczywiście,że prościutka. Wystarczy tylko rozpruć zszyty, zrobiony fabrycznie komin.
I tu niespodzianka.

Chwila załamania.
Potem poszukiwania odpowiedniej włóczki we własnych zapasach, w sklepach i wreszcie w zapasach przyjaciółki. U niej znalazłam to czego szukałam! 
Troszkę czasu zajęło chowanie nitek, których było sporo. Z każdej strony szalika prawie po 50 !

wyobraźcie sobie ten szalik w bardziej wyraźnych kolorach ;-)

Mam nadzieję, że siostrzenica będzie zadowolona , bo to jej komin na szalik przerobiłam.
Lubię takie wyzwania ;-)

Jestem pełna uznania dla osób robiących zdjęcia. Szalikowi zrobiłam mnóstwo zdjęć. Wyglądały jakbym zrobiła zdjęcia szalikom w różnych kolorach. Nawet pomarańczowy szalik  ukazał się na zdjęciach.

12 komentarzy:

  1. To było wyzwanie, tyle nitek pochować - podziwiam Twoją cioerpliwość.Bardzo ładne wykończenie podarowałaś szaliczkowi. Z tymi zdjęciami to tak jest, kolory aparat przyjmuje często tak jak chce, uzależnione jest to zapewne od światła i ujęcia. Można ciutkę poprawić jakość zdjęcia w programie do obróbki do zdjęć Moim zdaniem oba kolory są supetr. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ŁO matko i córko, ale robotę odwaliłaś kobieto...szok...tyle nitek do chowania i prucie.... brrrr
    Oj tak zrobić szalik, suknie itp. to sztuka, ale potem to ładnie sfotografować - oj problemik czasem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdziwe wyzwanie. Ja też kolorki często muszę poprawiać w programie graficznym. Fotograficznie jestem noga więc muszę sobie tak radzić;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje, że się udało. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Cię za cierpliwość, to ogromna zaleta. Efekt Twojej pracy doskonały. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję, właścicielka na bank zadowolona z Twych zdolności, wierzę, że wbrew pozorom nie było to takie łatwe...
    Oj ostatnio ze zdjęciami na dwór wychodziłam by uchwycić faktyczne odcienie moich prac ;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. wyzwanie ogromne bylo ;) A zdjecia to tez czasmi wyzwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdolna z pomysłami z Ciebie kobitka.Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma to jak ręczna robota!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja raczej przerabiam szale na kominy a to o wiele prostsze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pracowicie, powinna być zadowolona. Dziękuję za odwiedziny i udział w Candy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Cierpliwości to Ty musisz mieć mnóstwo ;) podziwiam!

    OdpowiedzUsuń