minął dzień

Minął dzień

środa, 12 grudnia 2012

Pierniczki

 Piekłam wczoraj pierniczki, udało mi się kilka nie spalić.
jeszcze nie lukrowane

Pierniczki robiłam już wcześniej, na warsztatach, z gliny.

jeszcze nie szkliwione
Tak troszkę przy okazji pokażę jak bawimy się na warsztatach 

 Zabawa, zabawą, ale poszkliwione musi być dobrze;-)

Zrobiłam też troszkę, tylko 50, pierogów z kapustą i grzybami.
Zdjęcia nie mam ;-)))


Wysłałam też kartki do dziewczyn, które wylosowała mi Jeniulka w swojej zabawie "Życzenia pod choinkę"
Wysłałam do Reni wędrującą książkę, którą w podróż wprawiła Plachaart .
Wysłałam drobiażdżek do Cyber Julki , by wywiązać się ze swojego zobowiązania w zabawie TUSAL2012
 Przygotowałam do wysłania 10 karteczek dla dzieci z Marzycielskiej Poczty . Poszła w ruch nagrzewnica i każda koperta otrzymała aniołka , gwiazdkę lub choinkę.

Pisałam już , że kabaret z UUTW zdobył pierwsze miejsce na Juwenaliach III wieku.
 U Ireny można obejrzeć zdjęcia z tej imprezy.

Witam nowe  obserwatorki Dysiakowo, Jane Sorgetz i Akademię Rękodzieła Bocian.

Piszecie w swoich komentarzach,że jestem zdolna.
Pewnie zdolna to jestem średnio. Jedne rzeczy robię lepiej inne gorzej.
Staram się jednak wykorzystać każdą możliwość nauczenia się , lub chociaż liźnięcia nowej techniki, jeżeli jest taka możliwość.
Dziękuję za komentarze!

Jedna pani, drugiej pani powiedziała i do mnie to dotarło - Basia chodzi lepiej... chce mi się ćwiczyć!!!

15 komentarzy:

  1. Dobre, że masz możliwość spróbowania tego i owego, bo u nas możliwości są mocno ograniczone. Baw się dalej, bo świetnie Ci idzie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. te gliniane są ładne, ale ugryźć takiego przez przypadek to wątpliwa przyjemność:D

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej..pysznosci:-)
    pozdrawiam cieplo:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gliniane czy też nie , zapachniało Świętami .... Skarbonka z poprzedniego postu jest rewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no szalejesz ostatnio twórczo :) Smakowite te pierniczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie, że jesteś zdolna :) Aż miło patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pierniczki wyglądają smakowicie ... mi też udało się kilka przypalić :)
    te z gliny są piękniutkie, zdolna jesteś Basiu :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam robić pierniki, już jeden słoik mam pełny, ale dzieciaki gryzą nawet takie twarde i do Świąt nic nie zostanie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się szykujemy do pierniczków, ale szukam przepisu bez miodu, bo moje małe uczulone - jak nie znajdę, to trudno, będę musiała pilnować, żeby nie przesadzały z ilością.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne pierniczki te cukrowe i gliniane

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodkie cacuszka...pyyysznie:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu, ale Ty pracowita mróweczka jesteś. Pierniczki smakowite. Może i ja się skuszę i coś upiekę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. oj Basia, Basia... Jak sobie przypomnę warsztatowe ciasteczka to aż mi ślinka leci :) a trzeba dodać że podobno Ci nie wyszły ;) nawet nie myślę jak mogą smakować takie "wyjdzione" pierniczki bo się cała zaślinię :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Basieńko , trzymaj się zdrowo i ćwicz, ćwicz, ćwicz, pracowita Kobietko !
    podziwiam Twój zapał ;-)
    dużo dobrego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Święta, Święta!!!! Pierniczki wspaniałe!!! u mnie też z przypalaniem bywa różnie ale już staram się pilnować :)))

    OdpowiedzUsuń