minął dzień

Minął dzień

sobota, 5 czerwca 2010

Tak na szybciutko.

Zdjęcie sandałków.(To w odpowiedzi na komentarze)Wcale mi nie zależało, by ten sandał zdominował mój wpis, tak wyszło;-)



Oczywiście chciałabym mieć sandały na obcasie;-( Ale mam nadzieję,że na to też przyjdzie pora.
Jeszcze o moim samopoczuciu i zdrowiu (też w odpowiedzi), jest świetne;-) Mam na głowie przeprowadzkę i o tym teraz myślę. W połowie miesiąca czekają mnie badania a potem wizyta u ortopedy. Może będzie już mowa o rehabilitacji.

10 komentarzy:

  1. w obrazku duzo przybylo:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny widoczek. Wygląda jak malowany farbami. Przypomina urlop nad morzem jakieś dwadzieścia lat temu i podobną uliczkę z takimi domkami w osadzie rybackiej. Widzisz, skleroza. nie pamiętam nazwy miasteczka.
    Sandałki są super, takie w sam raz do codziennego ganiania. Ja też już mało korzystam z bucików na obcasach. Cierpi moja dusza ale wolę niech ona cierpi niż stopy.
    Pozdrawiam cieplutko.
    Azalia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obrazek coraz ładniejszy!A sandałki wypas:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mogę dobrać wygodnych sandałów, buuuu

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrazek coraz lepiej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obrazeczek uroczo już wygląda:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie sie ten sandal podoba mam nawet takie podobne,tylko paski sie nie krzyzuja,ostatnio plakalam na swoim blogu ze nie moge kupic sobie odpowiednich no na szczescie kupilam ze cena taka ze szkoda gadac :( :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Haft rewelacja... sandał na płaskim, ale miejmy nadzieje, że nastepny tak jak marzysz bedzie juz na obcasie... i powodzenia oby wyniki były jak najlepsze, a rehabilitacja jak najblizej!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Barbaro przesyłka dotarła. Z powodu mojego zagapienia się nie sprawdziłam skrzynki pocztowej w piątek (przyjechała Matylda, było mnóstwo spraw i nie myślałam o poczcie). Dopiero dziś rano popatrzyłam do skrzynki, a tam już pewnie od piątku tkwiła koperta od Ciebie. Serdecznie dziękuję za przesyłkę. Haftem sprawiłaś mi ogromnie miłą niespodziankę - jest tak piękny, tak subtelny, tak starannie wykonany, że aż usiadłam z wrażenia. Teraz lecę do ortopedy, jak wrócę (po siedzeniu w kolejce kilka godzin), to obfotografuję i pokażę u siebie na blogu, bo warto te cudowności pokazać innym. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obrazek coraz bardziej mi się podoba, a sandałki oglądałam ostatnio podobne :).

    OdpowiedzUsuń