środa, 23 listopada 2016

Wędrująca książka

Tak to już następna książka, która przywędrowała do mnie w tym miesiącu .
Razem z książką otrzymałam prezent i zadanie do wykonania  od  Misiek77 organizatorki wymianki i prezenty od Cecylii  poprzedniej czytającej.

oto zestaw, który wyjęłam z koperty
mulina notesik, herbata i czekolada - to prezenty od Cecylii
ta śliczna serwetka też jest od Cecylii
 Cecylio bardzo dziękuję za prezenty !!!

Razem z książką wędruje Pamiętnik wędrującej książki . Jest w nim strona , którą ja mam wypełnić , pusta jeszcze, ale uzupełnię ją przed wysłaniem dalej, jeszcze nie wiem do kogo.


Misiek77  wrzuciła też do paczuszki woreczek z przydasiami, nie napiszę co wybrałam, by następna czytająca też miała niespodziankę. Za ten woreczek,  który wybrałam dziękuję bardzo.

Termin dwutygodniowy, gdy data otrzymanej książki jest niespodzianką jest bardzo krótki.
Zbliża się termin oddania wypożyczonych książek z biblioteki,muszę najpierw je przeczytać, inaczej będzie kara , a tych nie lubię.
Postaram się do końca tego tygodnia, najpóźniej w poniedziałek przesyłkę wysłać dalej.

niedziela, 20 listopada 2016

Warsztaty w Swołowie !

Ze względu na mój bark opuściłam dwa poprzednie spotkania w Swołowie. Nie zrobiłam chusty szydełkowej, ale taką dostałam od koleżanki jeżdżącej ze mną na te warsztaty. Nie byłam też gdy dziewczyny robiły sobie rękawice na drutach, na silne mrozy, bo z wrabianą nieprzędzoną wełną.
Jednak by uszyć sobie broszkę z koralików szybciutko się na kolejne warsztaty zapisałam.
Warsztaty prowadziła Izabella Żurawska, znana z blogów jako Izziland, artystka w swoim fachu !!!
Zdarzyło mi się już raz szyć broszkę, jednak z przyjemnością sobie wszystko przypominałam.


Powstała śliczna broszka.


Wśród wszystkich broszek zrobionych przez uczestniczki zakładów wyglądała ładnie

Koraliki bardzo błyszczą się , trudno było w pomieszczeniu bez okien zrobić im zdjęcie. Na pewno ładniejsze będzie na fb -Swołowo.
Sama nie jestem pewna , która z tych broszek na zdjęciu jest moja.

czwartek, 17 listopada 2016

Czytanie i robótki

Ups, to już czwartek napisała Makneta na swoim blogu.

http://www.makneta.com/search/label/yarn%20along

Ja też jestem spóźniona, ćwiczenia i warsztaty koralikowe tak dały mi do wiwatu, że palcem ruszyć nie mogłam.
Nie mogłam później, bo wcześniej zrobiłam we wtorek na warsztatach bransoletkę wzorem kłoskowym. W domu zrobiłam jeszcze dwie i rozpoczęłam trzecią , co prawda bez zapięć bo te dopiero muszę zamówić.


Czytam "Kobiety z domu Soni" Sabiny Czupryńskiej, jest to historia pięciu pokoleń kobiet. Akcja zaczyna się w małym miasteczku, kończy się w dużym mieście.
Czytam po 30-40 stron dziennie i coś nie mogę się wciągnąć ;-)