czwartek, 4 grudnia 2014

Karteczki dla dzieci !

U Eli trwa akcja - Zostań świątecznym listonoszem.


Postanowiłam dołączyć.

Zaczęłam od ozdobienia kopert.
Embossing na gorąco , gdy nie ma się wprawy nie jest wcale taki łatwy.


Potem zrobiłam  10 karteczek.


Jutro wypiszę i wyślę. Na karteczkach wykorzystałam napisy udostępnione przez Elę .

wtorek, 2 grudnia 2014

Spotkałam listonosza.

Biegłam na przystanek autobusowy , ja zawsze szybko , bo nie mogę się przyzwyczaić , że autobus na mnie nie poczeka , a spóźniać sie nie lubię , gdy zauważyłam wysokiego mężczyznę w mundurze z dużą torbą. Gdyby do mnie nie zamachał pewnie ominęłabym go.
Był to listonosz ( mój ulubiony zresztą) , wyciągnął z torby dwie przesyłki. Jedna dla Ślubnego, druga dla mnie.
Koperta dla mnie to była  taka prawdziwa niespodzianka , darowana prosto z serca.
Dostałam prezenty od Karoliny z bloga Nitkowy Świat.
Kiedyś wysłałam Karolinie kilka robótkowych gazetek i dzisiaj dostałam od niej


broszkę, notatnik, szydełkowe etui i dwie karteczki.
Karolino , dziękuję bardzo !

=============================================================== (gruba kreska ) tu było coś o czym nie chcę myśleć .

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Czapki trzy i otulacz.


Pierwsza czapka z zapowiedzianych to czapka, którą dostałam od córki.
W zeszłą sobotę powiedziałam,że nie mam czapki . We wtorek po południu już w niej chodziłam .
Córka działa ( dzieje ) błyskawicznie , poczta też się postarała :-)


Druga czapka - tę w komplecie z otulaczem ja zrobiłam dla siostry.


 Mankiet czapki robiłam szydełkiem, jest bardzo  elastyczny. Można go przed nałożeniem na głowę  bardzo mocno rozciągnąć. Po nałożeniu czapka dobrze na głowie się układa. Nie wiem tylko co na to fryzura.
Góra czapki zrobiona jest ściągaczem 1/1. Na sam czubek przydałby się guzik. Gdzieś widziałam taki robiony szydełkiem, ale chyba źle sobie zapisałam, bo nie mogę znaleźć.

Otulacz zrobiony jest ściegiem angielskim ( z narzutem).

I na koniec wreszcie zdjęcie kompletu w oryginalnym kolorze.

Trzecią czapką chyba nie powinnam się chwalić, ale jak już trafiła na zbiorcze zdjęcie ;-)


Miałam kiedyś czapkę poppy .
Wyprałam  ją . 
Prałam jak jak zawsze w pralce , program nastawiony na wełnę na 30st. Jednak pralka w tym właśnie momencie postanowiła się zepsuć. Sama włączyła program z gotowaniem. 
Dzisiaj okazało się,że to nie był jej jednorazowy wyskok.
Okaże się, gdy przyjdzie pan naprawiacz pralek, czy trzeba kupić nową, czy tę jeszcze naprawi.
Już 5 lat temu w czasie ostatniej naprawy padła z ust naprawiacza sugestia, byśmy  kupili sobie nową.

Bardzo ucieszyły mnie pochwały mojej bransoletki. Dziękuję !