środa, 27 maja 2026

Rogale świętomarcińskie

 Byłam na wycieczce w Poznaniu. Program wycieczki był bardzo bogaty, ale nawet ja z moimi ograniczeniami ( jeżeli ktoś jeszcze nie wie chodzę przy pomocy kuli, czasami dwóch) dawałam radę.

Spacer po Poznaniu, zamek, powozownia i park w Rogalinie,



 arboretum i zamek w Kurniku, tam cudownie kwitły kwiaty.




  

Pokaz pieczenia rogali, wzięłam w nim udział. 





Trykające się koziołki oglądane z drugiego piętra, a może z pierwszego;-) Piętra w kamienicach są takie wysokie.





 

Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. i tu mam tylko jedno zdjęcie :-)


W czasie oprowadzania mieliśmy ogromne szczęście do przewodników, pięknie opowiadali i odpowiadali na pytania, nie było "poganiania i pospieszania". Widzieliśmy wszystko co było zaplanowane.Był też czas na samodzielne wałęsanie się po Poznaniu i odpoczynek w lobby hotelu 

Był jednak malutki mankament w całej wycieczce. Obiady jedliśmy w ślicznej restauracji Szarlotta. Nie powinna ona jednak przyjmować rezerwacji wycieczek na obiady nie posiadając wolnych miejsc.Obiad jedliśmy w ósemkę przy sześcioosobowym stole. Tuż za plecami miałam stanowisko kelnerki przyjmującej zamówienia a moje krzesło było potrącane przez przechodzących klientów. Obiad też nie był smaczny a w drugim dniu podany z opóźnieniem.

 Wypad na dwie noce do Poznania był bardzo udany. Właściwie to brakuje mi słów, by pochwalić wszystkie osoby biorące udział w organizacji wycieczki.

1 komentarz:

  1. Zwiedziłam zarówno Poznań jak i Zamek w Kórniku w tamtym roku i też byłam zachwycona,klimatem ,pięknem architektury ,czarem Zamku 😘😜

    OdpowiedzUsuń