minął dzień

Minął dzień

piątek, 27 marca 2015

Zapomniane podziękowania !

Ostatnie tygodnie są dla mnie troszkę trudne.  Wszystko  pewnie wyjaśni się po wizycie 7 kwietnia u ortopedy , który mnie od kilku lat notorycznie naprawia.

Skupiona tylko na sobie ( egoistka okrutna ) zupełnie zapomniałam pochwalić się otrzymanym ze Skarbnicy duszy  jajkiem.


Śliczności ! Prawda ?
Dziękuję bardzo.

Że u mnie nudy na pudy zauważyło kilku  moich obserwatorów opuszczając mnie. Życzę im , by poznali iciekawsze blogi.

Jestem na etapie robienia karteczek. Wysłałam około 30, a jeszcze rodzinka i część dzieci z Marzycielskiej poczty ( do części już wysłałam )

Od Krzysia z Marzycielskiej poczty już karteczkę otrzymałam . Widać, że Krzyś sam robi karteczki.

karteczkom z połyskiem nie umiem robić zdjęć

Dziękuję Krzysiu !

Dostałam też życzenia od Janeczki , ta zabiegana , zapracowana dziewczyna zawsze wśród licznych obowiązków znajdzie czas dla innych ;-)


Dziękuję Janeczko.

W trakcie "tworzenia " tego wpisu przyszedł nasz ulubiony doręczyciel i przyniósł karteczki. Wśród kartek od rodzinki były życzenia z Biebrzmilskiej Krainy  i cudny kurczaczek !

Jolanto, dziękuję !

Inne moje prace to kurczaczki. Zrobiłam już prawie 50 i trzy zostały dla mnie (odłożyłam trzy pierwsze ). Cieszę się , że w tym roku moje kurczaczki są takie zgrabne. Robi się je bardzo przyjemnie , chociaż czasami zrobienie grzebienia  nudzi mnie ;-)


Te zrobiłam wczoraj, jeszcze nie mają grzebieni ;-)

Zamarzył mi się płaszczyk ( długi sweterek , bo bez podszewki ) zrobiony na drutach.  Szukałam granatowej wełny, lub jakiejś mieszanki w pasmanteriach w moim mieście i skończyło się na kupieniu lnu. W sklepach internetowych znalazłam sporo granatów, ale mój ekran w laptopie przekłamuje i nie jestem pewna koloru. Nie znam też włóczek, bo mało dziergam. Lubię też włóczkę przed kupnem pomacać ;-)
W naturalnym kolorze lnu były  do wyboru dwie grubości . Kupiłam obie i zrobiłam próbki. Czekają na wypranie. Nic jeszcze z lnu nie dziergałam i nie wiem jak się on po praniu zachowuje.


Jeżeli macie jakieś doświadczenia , napiszcie proszę !

9 komentarzy:

  1. Kurki cudne i bez grzebieni ;). Życzę duuuuuuuuuuuuużo zdrówka i z niecierpliwością czekam na płaszczyk... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie i świątecznie! takie robione kartki cieszą najbardziej! Piękne stadko i jak sprawnie wyhodowane, nawet te jeszcze "zdekapitowane".

    Kolor włóczki cudowny, więc pewnie niebawem zobaczymy tu śliczny płaszczyk, Pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne kolorki mają kurki :)
    śliczne jajo dostałaś,

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadkim gościem bywam ostatnio na zaprzyjaźnionych blogach, ale co zajrzę, to się napodziwiać nie mogę :) Eleganckie te Twoje kurki. I tu się muszę przyznać, że ich widok dopiero mi przypomniał, że zapisywałam się u Ciebie na takie ;) I przegapiłam i wyniki i pocieszajki :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne niespodziewajki !
    zdrówka życzę Basiu

    OdpowiedzUsuń
  6. ale szczescie z tym jajem ze Skarbnicy suuuper

    karteczki miodzio

    3maj sie zdrowo
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dostałaś super prezenty, to jajeczko jest słodziutkie :).

    Hihi tak właśnie patrzyłam, że te kurczaczki jakieś takie inne ;).

    Mnie ostatnio też opuścił jeden obserwator ...

    Basiu dużo zdrówka :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za pomyślne wieści od doktora.
    Gratuluję prezentów i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń