Już wczoraj, tak jak obiecałam miał być wpis o śnieżynkach , serwetkach i gwiazdkach. Niestety nie miałam sił na blokowanie ich.
Dzisiaj będzie o karteczkach.
Zrobiłam dzisiaj kilka , potrzeba im jeszcze napisów, perełek i tak ogólnie mówiąc dopieszczenia , ale pokażę 5 ze zrobionych 12. Dlaczego te , a inne nie? Bo zdjęcia wyszły, tzn wcale nie wyszły ;-)
To na razie półprodukty.
Wcześniej zrobiłam karteczki na UUTW , te na dwóch zdjęciach powyżej zdążyłam obfocić przed wywiezieniem do Ustki.
Dziękuję , że wpadacie i komentujecie :-)
piątek, 28 listopada 2014
środa, 26 listopada 2014
Otulacz i serwetki, no i książka !
Dawno na prostych drutach nic nie dziergałam . W czasie dziergania stukały mi o poręcze krzesła , troszkę mnie to denerwowało. Po zmianie drutów na większe, które są na żyłce otulacza zaczęło przybywać. Oczywiście musiałam rozpocząć robotkę od nowa.
Dziergam szydełkiem , gwiazdeczki, śnieżynki i serwetki, ale o tym będzie jutro.
Skończyłam czytać romanse wydane przez Harlequina ( czasem trzeba odpocząć ) i teraz czytam " Ukrainkę " Barbary Kosmowskiej . Autorka pochodzi z Bytowa, pracuje na stanowisku adiunkta w Akademii Pomorskiej w Słupsku.
Byłam kiedyś na spotkaniu z tą pisarką w Ustce, a do wzięcia tej książki z biblioteki zachęciła mnie recenzja Krystyny Jandy zamieszczona na okładce książki.
O książce i robótkach piszę tylko w środy, bo to Środy z Maknetą
Dziękuje Wszystkim za komentarze.
Postaram się spiąć i z wylosowanej wełenki coś wydziergać .
Etykiety:
druty,
książki,
szydełko,
wełenka,
wspólne czytanie i dzierganie,
zabawy blogowe
wtorek, 25 listopada 2014
Różowe wełenki.
W dniu losowania wpadłam do Marille by sprawdzić kto został wylosowany , no i okazało się szczęściarą jest... No właśnie ja !!!!!!!!
Wczoraj odebrałam z poczty paczkę.
Przepraszam za pożyczenie sobie zdjęcia, ale ostatnio mało jestem w domu , a wieczorem zrobione przeze mnie zdjęcia nie oddają rzeczywistego koloru wełenek.
Różowa jest rzeczywiście różowa, nawet bardziej niż na zdjęciu, ale w rodzinie tyle małych dziewczynek, ucieszy się któraś ze sweterka ;-) A może sobie coś zrobię. Już wyciągnęłam moje wełenki, które leżą i czekają na swoja kolej , pomieszam , pozwijam i może będę biegała w różowym sweterku
Z tej drugiej zrobię sobie czapę!
Wygląda na to, Marille , że wiedziałaś iż bardzo potrzebuję grube druty na żyłce.
Już je używam, jak pokazałam wczoraj dziergam nimi szalik (otulacz, zobaczymy co wyjdzie ) dla siostry .
Lubię posiadać dużo drutów i szydełek, bo często mam kilka prac w robocie i mogę odłożyć razem z drutami.
Miłe słowa Marille napisała na kartce świątecznej, dziękuję .
Etykiety:
boże narodzenie,
candy,
kartki,
prezenty,
zabawy blogowe,
życzenia
Subskrybuj:
Posty (Atom)







