czwartek, 18 czerwca 2026

Urodzinowe spotkania po raz czwarty

 Przybywa kartek i  pudełeczek  robionych razem z Kasią. Tym razem zrobiłam  pudełko domek i kartkę, którą Kasia nazywa żabką.






 Ostatnio mało robię prac wg własnego pomysłu. 

Po prostu bawi mnie oglądanie warsztatów na YT i odtwarzanie prac z tych filmów :-) 

środa, 17 czerwca 2026

Niespodzianka lato/wakacje po raz czwarty.

 Kwiecista kartka okno i owocowe zawieszki do prezentów to następne prace z papierów i wg pomysłu Olgi.





Zawieszki są  bardzo owocowe :-)





 

wtorek, 16 czerwca 2026

Niespodzianka lato/wakacje po raz trzeci

 Cyrk przyjechał !

Olga zaproponowała zrobienie kartki, którą obdarowany malec może się bawić. 





niedziela, 14 czerwca 2026

Urodzinowe spotkania po raz trzeci.

 Tym raz dwie bardzo różne karteczki dla pań.





 

sobota, 13 czerwca 2026

Niespodzianka lato/wakacje po raz drugi

 Olgi pomysły na karteczki są świetne. Tym razem powstała kartka w kształcie aparatu z shakerem i miejscem na zdjęcie



Shaker jet podwójny. W jednym są błyskotki w drugim cytrynki.
 

piątek, 12 czerwca 2026

Urodzinowe spotkania po raz drugi

 Tym razem powstała kartka i pudełeczko, dla dziecka.






Kasia Kędzierska przygotowała świetne grafiki. 

wtorek, 9 czerwca 2026

Urodzinowe spotkania po raz pierwszy

 "Urodzinowe spotkania" to pomysł Kasi Kędzierskiej. Pierwsza karteczka jest dla dziewczyny, kobiety i niekoniecznie na urodziny. Naklejony napis jest bardzo neutralny.



 

 

 

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Niespodzianka lato/wakacje po raz pierwszy

 Jeszcze nie pochowałam resztek papierów po poprzedniej niespodziance, a już trwa następna Niespodzianka Olgi Bielskiej.

Zrobiłam już dwie bardzo różne karteczki. Pierwsza, to pozdrowienia znad morza. Śliczna karteczka w kształcie butelki.



Druga kartka jest kartką ślubną. Posiada trzy skrzydła i rozbudowany pop up w środku kartki.




 

niedziela, 7 czerwca 2026

Kocham święta.

 Tej kartki i tego pudełka jeszcze nie pokazałam. Przez cały rok razem z Kasią Kędzierską robimy miesięcznie jedną kartkę i jedno małe pudełko.Tym razem zrobiłam dwie karteczki. Wycięłam sporo grafik i nie wszystkie wykorzystałam, bo kartki są do koperty. 

 

 


Kubeczek też może być pojemnikiem na prezent.


Nie pamiętam z którego miesiąca jest to zadanie. U Kasi trwają trzy różne zabawy i we wszystkich biorę udział.

sobota, 6 czerwca 2026

Książki - maj.

Sonia Rosa  "Klinika miłości"
 


 

Weronika Wierzchowska "Kwiaty belladonny"

 



Gabriela Gargaś  "Jedno złudzenie"



 

Co robiłam, gdzie byłam, maj 26r.

 Weekend majowy spędziłam w domu, na spacer na bulwary poszliśmy dopiero 3 maja.

7 maja spotkałam się na zebraniu mojego związku emerytów z byłymi współpracownikami. Bardzo lubię te spotkania.

8 maja z grupą z UUTW  byłam na koncercie "Koncertowa majówka" z Maciejem Zakościelnym w Filharmonii Słupsk.

Dni mijały spokojnie, w poniedziałki wykłady, we wtorki grupa rękodzieła na UUTW. Coś tam robiłam, powstało kilka karteczek.

W sobotę 16 maja pojechaliśmy do sąsiedniej wsi na comiesięczny jarmark. Do domu wróciłam z serami i wędzonym pstrągiem. Przekazałam też koleżance zamówioną karetkę na 60 urodziny mężczyzny.

!8 maja znowu miałam zebranie, tym razem na UUTW, wybory prezesa stowarzyszenia zakończyły się wyborem dotychczasowej prezeski na następną kadencję.

22 maja razem ze Ślubnym i moją grupą emerytów z mojej pracy wyjechaliśmy do Poznania na wycieczkę.  To były cudownie spędzone trzy dni. Poznań, Kurnik, Rogalin, Puszczykowo ( muzeum Fiedlera)

W piątek  29 maja wybraliśmy się do Kalisza, zostaliśmy zaproszenie na pierwszą komunię syna męża siostrzeńca. Była okazja by odwiedzić rodzinkę. Siostra Ślubnego zadbała o to byśmy się nie nudzili. Od dawna nie siedziałam tak długo za kierownicą, bałam się tej jazdy. Jednak jestem z siebie dumna, jechało mi się cudownie, nawet nie czekałam na propozycję przejęcia kierownicy przez Ślubnego.

Większość dni w maju była  taka normalna, nawet nudna. Jednak zrobiłam coś co odwlekałam chyba już kilka lat.

Wydrukowałam zdjęcia i wkleiłam je do journala zrobionego w Mrzeżynie.

to zdjęcie już chyba jest na blogu, ale wpis bez zdjęć jest smutny.