Tym razem po raz pierwszy spotkałyśmy się w Mrzeżynie, temat przewodni - Alicja w krainie czarów. Ewa Mrozowska przygotowała 8 świetnych projektów.
Ładne pokoje, sala warsztatowa też bardzo przyjemna, z wodą i toaletą na miejscu. Ja jednak przyzwyczaiłam się do Trzęsacza 😉, chociaż pokoje tam nie tak ładne, ale materace w łóżkach troszkę bardziej miękkie.
Spotkanie trwało od kolacji 25 kwietnia do śniadania 30 kwietnia.
Pierwszy warsztat w dniu przyjazdu po kolacji. Potem dwa warsztaty dziennie, wyjątkiem jest warsztat albumowy, który robimy cały dzień.
Pogodę miałyśmy świetną, popołudnia były więc wolne, a drugi warsztat zaczynał się po kolacji. Ja "wolne" przeznaczałam na odrabianie zaległości, by noc była w miarę normalna.
Kolejności następnych warsztatów nie pamiętam, ale to nieważne.
Najprostsze warsztaty, to zrobienie 5 zakładek.
Zrobiłam też piękną kopułkę. Pierwszy raz, a jaka zadowolona jestem 😏
Ewa do środka kopułki zaproponowała zegar z wycisku, podglądnęłam u jednej z warsztatowiczek i włożyłam prawdziwy zegarek. Nie znalazłam dla niego innego zastosowania.
Dalsza część warsztatów w następnym poście.









Piękne prace powstały na tych warsztatach, czekałam na ten post ale zabrakło mi w nim choćby nazwy ośrodka gdzie się odbywały. Znam trochę Mrzeżyno i chętnie bym zlokalizowała te warsztaty. Co prawda nie uczestniczę w warsztatach ale jak widać na zdjęciach bogaty program i sporo na tych warsztatach powstało.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Rzeczywiście nie pisałam o miejscu. Ewa załatwiła nam pobyt w Nadmorskim Domu Rekolekcyjnym, znajduje się on przy kościele.
Usuńpozdrawiam
Och, czytam oglądam zdjęcia i tak mi się oczy cieszą!
OdpowiedzUsuńPudełko tak mocno przykuło moją uwagę - jest przepiękne! A detale na grzybach - świetne!
Bardzo mi się też podoba ta kopuła, a prawdziwy zegarek dodaje uroku :)
Dziękuję :-)
UsuńW kopułce zaplanowany był zegarek z wycisków, ale podejrzałam u jednej z współwarsztatowiczek pomysł z prawdziwym zegarkiem. Odgapiłam ;-)
dziękuję za komentarz i pozdrawiam