minął dzień

Minął dzień

czwartek, 30 czerwca 2016

Naszyjnik z czerwienią !

Rano pojechaliśmy do Ustki. Tak właściwie to nie byłam po remoncie w zachodniej części portu.Bardzo sie tam zmieniło. Powstała nieduża marina, już dzisiaj żaglówki szukały miejsca, a co będzie w weekend?

Najpierw odbyliśmy krótki spacer "Traktem usteckich marynarzy , rybaków i żeglarzy".



Potem kawa mrożona i torcik w kawiarence.

 By kupić sobie "krówki usteckie " w Mistralu, niekoniecznie trzeba wybrać się do zachodniej część portu, w mieście też jest  kawiarenka tej firmy.

Jednak tu jest tak klimatycznie

Tak , to prawda jacht "Zawisza Czarny" będzie dziś w porcie. Podobno chcą na suchym lądzie obejrzeć mecz.

Wystroiłam się w nowy naszyjnik. Bardzo mi się ten wzór podoba.zrobię sobie jeszcze niejeden, muszę jednak zaopatrzyć się w większą ilość koralików.


Pokażę jeszcze zdjęcie miejsca gdzie kiedyś można było zjeść smażoną rybkę .

tak już nigdy nie będzie

środa, 29 czerwca 2016

Czytanie i koraliki.

Akcja "Wspólne czytanie i dzierganie"  u Maknety wciąż trwa , tylko ja ostatnio nie pisałam co czytam.
Czytam wciąż , co najmniej jedną książkę tygodniowo.

Teraz w czytaniu mam dwie książki . Opowiadania nie tylko erotyczne Janusza Majewskiego i kolejny już kryminał Nory Roberts "Obietnica śmierci".
Opowiadania polecam wszystkim , którzy jeszcze nie czytali
"- Zanim przedstawi mi pan w szczegółach swoją wersję wydarzeń, pozwoli pan, że na chwilę go opuszczę. Widzi pan-Mecenas uśmiechnął się ironicznie- w moim wieku jedynym potwierdzeniem męskości jest chorować na prostatę. Kobiety, hermafrodyci i trzebieńcy na nią nie cierpią.
-Trzebieńcy?
-No, kastraci "
To fragment pierwszego opowiadania, potem jest jeszcze lepiej !

Pierwszy przeczytany przeze mnie kryminał Nory  Roberts "Słodka śmierć" spodobał mi się , czego dowodem jest ,że sięgnęłam po następny. Czyta się lekko i przyjemnie.

Na wczorajszych warsztatach koralikowych nauczyłam się robić wzór "oglala".  Swietłana jak zawsze stanęła na wysokości zadania, świetnie tłumaczyła. Dokończenie w domu było już tylko przyjemnością.

No to jeszcze tylko kilka zdjęć mojego naszyjnika i chyba zabiorę się za następny robiony tym wzorem. Już przygotowałam czerwone koraliki.




poniedziałek, 27 czerwca 2016

Media !

http://hubka38.blogspot.com/2016/06/wyzwanie3.html
klikaj w banerek

 Od kilku dni myślałam o tym co zrobić, by nie była to kartka?
Tym razem nie oglądałam zrobionych już prac. Nawet u osób, które stale odwiedzam. Starałam się omijać posty z wyzwaniem Ewy.

Farba, mgiełka, perełki w płynie to wykorzystane przeze mnie media. Do tego nie zrobiłam kartki, tylko ozdobiłam papierową torbę na prezenty.Te różowe kwiatki z kartonu pomalowanego akrylową farbą. Wycięte i ozdobione perełkami w płynie.

No cóż media to nie moja bajka... Ale może kiedyś, gdy poćwiczę , pouczę się to się do nich przekonam:-) 

niedziela, 26 czerwca 2016

Porządki !

Gdy robiłam ostatnią karteczkę wyciągnęłam z półki, jak zawsze zresztą pudełko z moimi skrapkami z wykrojników.
Wysypały się !
Gdy je sprzątałam okazało się, że posiadam troszkę skrapków wyciętych moimi wykrojnikami.
Gdy robię karteczkę zawsze wytnę coś, co potem nie odpowiada mi kolorem, wzorem. Odkładam !
Co mają leżeć, może ktoś je chce ?
Brałam kiedyś udział w wielu rozdawajkach gdy główną wygraną były skrapki. Bardzo dużo otrzymałam. Czasami jeszcze zapisuję się , ach ta chęć posiadania :-)
Teraz mogę się odwdzięczyć .

Słabo widać? tym większa będzie niespodzianka.
Napiszcie w komentarzu - CHCĘ ! Tylko w komentarzu , nigdzie więcej, bez banerków, bez fb.
Chciałabym dać je komuś, kto do mnie zagląda.
W czwartek wylosuję chętną osobę, bo z góry zakładam, że  kilka osób wyrazi chęć przygarnięcia pełnej koperty .

sobota, 25 czerwca 2016

Gwiazda, gwiazdka, gwiazdeczka.

http://kulskowo.blogspot.com/2016/05/319-kartki-bn-2013-czerwiec-wytyczne.html
klikaj w banerek

Na poprzednie święta wyszyłam kilka kartek z gwiazdą betlejemską, kilka z innymi gwiazdkami.
Jaka zrobić  tym razem by karteczka z gwiazdą ( gwiazdami ) była zupełnie inna ?

Potrzebny mi wykrojnik z gwiazdą !
Nie mam, trzeba zrobić zakupy ;-)
Dzisiaj musiałam sobie poradzić inaczej. Gwiazdki wycinałam ręcznie.



piątek, 24 czerwca 2016

Choinka 2016, czerwiec

 Zabawa Choinka 2016 wciąż trwa



Malutki hafcik ozdobił małą płaską bombeczkę.


 I jeszcze raz bombeczka z obydwu stron zawieszona na moim bluszczu , który rośnie na balkonie.



środa, 22 czerwca 2016

Filcowanie w Swołowie.


 Za chwileczkę wyjaśni się dlaczego w Dzień Dziergania pojechałam do Swołowa, by tam szydełkować.
Już po raz drugi w tym roku na naszych cyklicznych spotkaniach w Swołowie filcowałyśmy. Tym razem kapelusz.
Wydawało mi sie, że to nakrycie głowy nie jest dla mnie. Oprócz kapelusza letniego nie noszę kapeluszy od lat wielu.
Jakże się pomyliłam.
Najpierw jak zawsze króciutka pogadanka o dawnych nakryciach głowy.

to dawne i to co ufilcowałam

No ale po kolei.


Pod tą bombelkową folią leży mój filcowany kapelusz

 Gdy tylko pojawiło się ( tzn, gdy je uformowałam ) na kapeluszu rondko musiałam go przymierzyć. Mokre włosy, troszkę kapie po karku ,  ale jaka przyjemność. Mój własny kapelusz !

Widać na naszych twarzach jakie jesteśmy zadowolone i szczęśliwe. Kapelusze wymagają jeszcze sporo pracy, mój nie ma jeszcze dobrze uformowanego rondka, może dodam jakiś kwiatek .Władzi kapelusz wymaga skrócenia, ale to drobiazgi. do jesieni zrobi się.

Było to nasze ostatnie przed przerwą wakacyjną spotkanie. Zakończyło się poczęstunkiem  - zupa + racuchy. Pysznie było.

Na jednym z poprzednich spotkań uczyłyśmy się tkania krajek na bardku . Moja krajka ma bardzo krzywe brzegi . nie nadaje się do pokazania. Ja i na tym spotkaniu bawiłam się przednie.


Na spotkaniach zawieram  świetne znajomości np z babeczką, która robi i sprzedaje  pyszne sery.
Umawiamy się też na filcowanie szala na jedwabiu , jednak musimy poczekać na wolny termin u prowadzącej te warsztaty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kartki przez cały rok - czerwiec

Moje pisanie dzisiaj będzie krótkie. Przed chwileczką wysłałam w kosmos mój pieczołowicie od południa pisany post o moich czerwcowych karteczkach .

http://iwanna59.blogspot.com/2016/06/kartki-przez-cay-rok-czerwiec.html
klikaj w banerek

Kolaż tym razem umieściłam na początku  wpisu. Wszystko jest dzisiaj przeciwko mnie. Strona gdzie do tej pory robiłam kolaże nie chce się otworzyć. piszą zabronione !!!
Zdjęcia nie chcą się ustawiać w odpowiednie kolejności. Najpierw więc dodawałam zdjęcie, potem je troszkę opisałam.



Głównym bohaterem kartki okolicznościowej jest motyl.

jest motyl !
  
Na kartce wielkanocnej miałam umieścić koszyk.

proszę !

O tym , że jest to kartka Wielkanocna świadczy NAPIS !

Na karteczce bożonarodzeniowej powinien znaleźć się ostrokrzew.

proszę bardzo !





    





sobota, 18 czerwca 2016

Dzień Dziergania .

Wczoraj jadąc autobusem z wycieczki robiłam szydełkiem firaneczkę.(jestem po blokadzie, to troszkę mogę ;-))

W ten oto sposób w przeddzień właściwego dnia rozpoczęłam obchody Międzynarodowego Dnia Dziergania.

Dzisiaj byłam w Swołowie. Zabrałam ze sobą szydełko , dzień ten świętują nie tylko właścicielki drutów, szydełek też;-)
Usiadłam na schodach do świetlicy, lecz nikt się do mnie nie przyłączył.

Troszkę poszydełkowałam.

Potem robiłam to też na stojąco ;-)
 Samej nudno ;-(
Moje obchody Dnia dziergania  uważam za zamknięte.

niedziela, 12 czerwca 2016

Jedziemy na wycieczkę !

Dalej powinno być:
   bierzemy misia w teczkę.
Misia nie bierzemy , za to w torebkę zmieści sie mała robótka . Szkoda tylko, że nici nawijane są na takie duże szpule  ;-)

Jadę na wycieczkę i będę zwiedzać Podlasie i Puszczę Białowieską.
trasa: Słupsk - Łomża - Tykocin - Białystok - Supraśl - Kruszyniany - Bohoniki - Sokółka - Hajnówka - Białowieża

Po raz pierwszy od lat nie zabieram ze sobą laptopa.

Wracam w piątek !

piątek, 10 czerwca 2016

I zrobił się komplet.

Uparta jestem, dlatego do wcześniej zrobionej bransoletki pokazywanej już,  tu klikaj dorobiłam króciutki naszyjnik.


Bransoletka zrobiona jest z 12 powtarzających się koralików, naszyjnik z ośmiu.


Zostało mi kilka koralików, zmieniłam więc maskowanie w bransoletce. Takie wzorzyste nie dość,że maskuje zszycie, to jeszcze samo nie jest bardzo widoczne.

czwartek, 9 czerwca 2016

Wspólne sztrykowanie.


18 czerwca w Dniu publicznego dziergania zbieramy się w parkach, w kawiarniach, wyciągamy nasze zabawki i działamy. Muszę przyznać, że z roku na rok nasze spotkania wywołują coraz mniej zdumienia wśród obserwujących.
Ja w tym roku będę w tym dniu na warsztatach w Swołowie. Może jednak uda mi się tam chwilę chwycić szydełko i zrobić kilka słupków.
Gdybym mieszkała bliżej Zabrza, to wpadłabym na sztrykowanie do kopalni! Na warsztaty, które będą się tam odbywały. Na wypicie herbatki pod ziemią. Może spotkałabym tam takich dziergających górników ?

http://druterele.blogspot.com/2016/06/sztrykowanie-na-poziomie-moi-koledzy.html
klikaj w obrazek
Pomysł wart opowiedzenia o nim dlatego piszę o tym sztrykowaniu już dzisiaj , może któraś z was będzie tam . Może na którymś z blogów przeczytam relację z tego wydarzenia.
Więcej o tej imprezie poczytajcie sobie u Bryzeidy

środa, 8 czerwca 2016

Kolczyki !

Na wczorajszych warsztatach robiłyśmy kolczyki.



Spodobały mi się, więc dokończenie nie zostawiłam na później. Dokończyłam je od razu wieczorem.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Weekend w Jarosławcu !

Cudną pogodą powitał nas w sobotę Jarosławiec.
Po przyjeździe poszliśmy na obiad do restauracji Jackowo. ( podobno tak kiedyś nazywał się Jarosławiec, ale ja niczego na ten temat w internecie nie znalazłam).
Pysznego dorsza z pieca popijałam zielonym piwem


Wieczór spędziliśmy w altance, wokół której rosną między innymi takie śliczne kwiaty.



W niedzielę poszliśmy na baaardzo długi spacer. Zimny porywisty wiatr  zmusił nas do cieplejszego ubrania się.


Próbowałam zawrzeć bliższą znajomość z rybakiem. Lubię ryby, a takie prosto z kutra są najlepsze.

Na latarnię nie weszłam, wiatr był jednak zbyt silny.
Popołudnie spędziliśmy przy grillu i pogaduszkach z koleżanką która nas na weekend zaprosiła,. Czas mijał nam bardzo leniwie.
Mieszkaliśmy w jej  pensjonacie "Salwador".
Nie zdążyłam zwiedzić Muzeum bursztynów , nie obejrzałam wystawy motyli, nie byłam też tym razem w porcie rybackim.
W Jarosławcu bywamy kilka razy w roku, pewnie niedługo znów tam zawitamy.

niedziela, 5 czerwca 2016

Słupsk - Gdańsk - Westerplatte

Dzisiaj jestem w Jarosławcu w zeszłą niedzielę byliśmy w Gdańsku.
Pojechaliśmy pociągiem , żeby nie było problemu z parkowaniem.
Najpierw wizyta u Neptuna, potem pod drzwiami lokalu gdzie wieki temu byliśmy ze Ślubnym i naszymi przyjaciółmi zaraz po ślubie na kawce i cieście . To było nasze wesele !
Piszę pod drzwiami, bo mieści się tam teraz biuro notarialne.
Mamy ze Ślubnym taki zwyczaj, że wizyta w  każdej miejscowości w której jest możliwość popływania czymkolwiek  kończy się właśnie dłuższym lub krótszym rejsem.
Z Gdańska popłynęliśmy na Westerplatte. Byla to podróż bez wysiadki. Tylko tam i z powrotem.
Dla Ślubnego to był rejs sentymentalny, oglądaliśmy z pokładu wycieczkowca , zbudowanego najprawdopodobniej w Ustce , Sołdka, statki w remoncie i te nowo budowane. Ślubny pokazał mi miejsce gdzie przez kilka miesięcy był z "Zawiszą Czarnym" na remoncie.
Pogoda była świetna, towarzystwo przy stoliku miłe.

włos rozwiany, buzia z grymasem, bo słońce spore było








Po rejsie , długi spacer po Gdańsku , obiad w restauracji Tekstylna (świetne sałatki  i zupa rybna).
Chcieliśmy zjeść obiad w Barze Turystycznym , ale kolejka była aż na ulicę. do baru ciągnęło nasz przez sentyment do tego miejsca.
Zdjęć zrobiłam duzo, ale miałam ogromny problem z wyborem. W końcu przez pomyłkę ogromną część skasowałam
Pojedziemy do Gdańska jeszcze pewnie nieraz i zrobię nowe zdjęcia .