e

Minął dzień

niedziela, 31 maja 2015

Miało być tak pieknie !

W piątek rankiem Ślubny wyjechał do Ełku na zawody modeli pływających. Przez dwa dni  je  sędziował.
Już sobie wyobrażałam co przez te  WOLNE dni będę robiła , ale miałam plany !
Jednak tej wolności było dla mnie za dużo, w piątek leniuchowałam, w sobotę leniuchowałam. Zmęczyło mnie to leniuchowanie.
W niedzielę rano zjawił się syn i wreszcie ruszyłam sie z domu . Pojechaliśmy do parku "Klasztorne stawy ". Nie bywam tam często, bo usytuowany troszkę za daleko od domu, pieszo nie dojdę, a trudno zawsze jeździć autkiem, gdy wokół mojego domu wykopki ;-)
Syn pracował - coś tam porównywał z planami .
Ja dziergałam w ślicznych okolicznościach przyrody .

Syn zrobił mi kilka zdjęć parku.


Troszkę po południu pojechałam na festyn na Placu Zwycięstwa .
Zioła , nalewki, miody, słodycze, herbaty, pieczywo i wędliny nie interesowały mnie .
 Swoje kroki skierowałam od razu do Swietłany (takie marne zdjęcie ,ale lepsze zdjęcia jej biżuterii można znaleźć Tu i Tu


Poznałam na kiermaszu Izę z Izzilandu 


Zwróciłam uwagę na szerokie bransoletki , bardzo mi sie podobają !

Swoje stoisko miał też nasz Rolniczak , tam zwrócił moją uwagę śliczny bukiet.






Właściwie to niedziela była piękna.
Przyzwyczaiłam sie już jednak do ciągłej obecności Ślubnego w domu i wolałabym te dzisiejsze spacery odbywać z nim .


sobota, 30 maja 2015

Letnia przerwa ! Mam wakacje !


Nasz UUTW ma już 10 lat. Świętowaliśmy cały ostatni tydzień maja
Przygotowania do obchodów trwały jednak kilka miesięcy.
Brak pieniędzy, brak lokalu no i  choroby dotykające w różny sposób członków zarządu ( a to one najwięcej pracują ) spowodowały , że do przygotowań musiała się włączyć spora ilość słuchaczy.

Jednym z punktów obchodów naszej 10 rocznicy była prezentacja wszystkich sekcji.
 Ułożyłyśmy króciutkie  wierszyki i koleżanki po kolei prezentowały dziedziny rękodzieła, które nie są nam obce.
 Sekcja rękodzieła przygotowała też pokaz  prac organizując wystawę . Nowa sala wystawowa  usteckiego Domu Kultury jest nieduża . Jednak dwie małe sale wyposażone są w gabloty, które pomieściły wybrane na wystawę nasze  prace.
 Tylko sztalug było troszkę  mało , bo razem z nami swoje prace wystawiła sekcja malarska i nasza nadworna fotograf - Irena.
Ciasta , pierogi i występy. Tylko zdjęcia będę miała po niedzieli, bo mój aparat wyzionął ducha (baterie padły )
Z częścią artystyczną przyszły do nas dzieci ze szkoły podstawowej i z przedszkola z którymi nasz uniwersytet współpracuje


Było wesoło !
Bawiłam się bardzo dobrze!

W ostatni dzień zajęć byłam na wagarach. Nie uczestniczyłam w sadzeniu dębu i odsłanianiu ławeczki na skwerku przed naszym biurem.
Wiem,ze dąb otrzymał imię "Student".
Skończyły  się zajęcia na  Uniwersytecie  - mam wakacje !

piątek, 29 maja 2015

Dla Władzi !

Zrobiłyśmy liderce naszej sekcji rękodzieła prezent.
Postanowiłam, że oprócz zakupionego kosza do robótek i szydełek (wiecie, że tych nigdy za dużo ) powinnyśmy jej dać coś zrobionego własnoręcznie.
Do  kosza pasuje serduszko , a szydełka nawet posiadając opakowanie ładniej będą sie prezentować  w woreczku.
Od pomysłu do realizacji droga niezbyt daleka .
Najpierw wyszyłam dwie literki .

Potem powstały  serduszko i woreczek .


Pierwsze zdjęcie zrobiłam w domu, ale słoneczko  prowokowało by wyjść na balkon.


Na krateczce do kwiatków, jeszcze pustej, powiesiłam woreczek


 Serduszku zrobiłam zdjęcia z obydwu stron , obie są fajne  ( ojej, sama się chwalę )

 I jeszcze jedno zdjęcie w domu na podłodze.

Zrobiłam sporo zdjęć , bo muszę pokazać koleżankom, część z nich widziała prezent już zapakowany !

Nie byłabym sobą gdybym w czasie szycia czegoś nie pokręciła. Otóż i na woreczku i na serduszku przyszyłam odwrócone literki . Jako " M " też się ładnie prezentowały ;-)
Prucie nie było łatwe , bo przyszyłam porządnie  . Z literki "W" na serduszku zrobiłam malutką poduszeczkę z tyłem w krateczkę i przyszyłam guziczkiem. Ozdobnego ściegu na uszytym już woreczku nie mogłam uzyskać, literkę przyszyłam zwykłym krzyżykiem. Po kilku próbach udało się na maszynie.

czwartek, 28 maja 2015

Butelki !

Kilka dni temu dostałam alarmujący telefon. Na czwartek ( Konferencja Jubileuszowa UUTW ) brakuje nam prezentów, dla gości i sponsorów.[ Dopisuję już po konferencji - wydawało się mi się to dziwne dawać mężczyznom puste dekupażowane butelki . W końcu nie zostały wręczone ! (gdy je robiłam nie wiedziałam,że są dla panów ;-) ]
Nie wiem czy ktoś jeszcze coś robił . Ja miałam zrobić butelki , dokładnie jedną i do zrobienia jej przyłożyłam się .

Poszperałam na YouTube i znalazłam świetny filmik inspirello. Po prostu kawa na ławę, wszystko dokładnie wyjaśnione . Sznurek, dobry  szybkoschnący  klej ( po raz pierwszy użyłam wikol , sprawdził sie cudownie, tylko z palców schodzi trudniej niż magic ), gąbka, woda , lakier - krok po kroku i z efektu jestem zadowolona
Tak z rozpędu zrobiłam jeszcze dwie inne buteleczki . Wezmę, bo też może się przydadzą.


Zdjęcia robiłam rano, jeszcze przed zrobieniem zakrętek i dopieszczeniem  butelek.

Karto_flana domagała się zdjęcia serwetki w całości. Nie mam odpowiedniej wielkości stolika , a na moim dużym stole już pokazywałam.
No to po raz ostatni serwetka . Pakuję ją i w piątek  jedzie do Ełku , niestety beze mnie.

Powstała sześciokątna serwetka o boku (ok 55cm )składającym się z trzech elementów

Od kilku dni na moim blogu widnieje liczba 638. To ilość moich obserwatorów.
Ostatnio dołączyła ToTylkoJa - witaj !
W weekend wpadnę do ciebie i poczytam .

środa, 27 maja 2015

Znowu środa!

Nie chcę by tak szybko mijały tygodnie, znowu środa, znowu wspólne czytanie i dzierganie

W ciągu tygodnia zrobiłam karteczkę dokończyłam serwetę  i zabrałam sie znowu za  sweter. Robię rękawy, jest ich już więcej niż na zdjęciu.

Po "Chustce " nie miałam ochoty na czytanie . Dopiero w sobotę chwyciłam za książkę i w poniedziałek ją dokończyłam. Teraz czeka mnie spacer do biblioteki.

Przeczytałam "Rzeczy , które czynimy z miłości " Kristin Hannah.
Książka której 476 stron wciągnęło mnie i gdyby nie rozsądek przeczytałabym od deski do deski za jednym posiedzeniem. Moja kąpiel z książką w wannie trwała  półtorej godziny .
Cytat z okładki " Wzruszająca opowieść o magii i sile macierzyństwa , powrocie do domu oraz poświęceniu własnego dobra w imię macierzyństwa". Troszkę to górnolotnie napisane. Po prostu - istnieją kobiety , którym pragnienie posiadania dziecka przesłania wszystko. Niszczy  miłość i małżeństwo i je same.



Chciałabym , by w mojej bibliotece były inne książki tej autorki.

wtorek, 26 maja 2015

Serwetka juz zrobiona ! Jestem mamą !

U Doroty  znalazłam wzór na serwetę. Połączona z dosyć dużych elementów spodobała mi się. Pisałam o tym TU , TUTU , jak na jedną serwetę to dużo .
Wczoraj wreszcie ją zblokowałam .( nie miałam Ługi, a  krochmalu z mąki ziemniaczanej już dawno nie robiłam. Po co jeżeli jest Ługa? )

 Wieczorem zblokowana, dzisiaj dosuszyła sie na balkonie w słońcu. Nie widać słońca? Wierzcie mi od piątku nas nie opuszcza.

 Dzieci pamiętały o mnie, dostałam kartkę od córki i kwiatek od syna

 Córka do karteczki dołączyła spory stosik wycinanek , o jak się cieszę! Czekałam na nie , zwłaszcza na napisy.
 Karteczkę można obejrzeć u Córki na jej blogu !

Poczta też dopisała. Z Wrocławia wczoraj nadana przesyłka, dzisiaj już była w Słupsku. Szybciutko i z takim ślicznym znaczkiem.

Za tło wszystkie zdjęć moich prezentów posłużyła serwetka o której juz tak dużo pisałam.

poniedziałek, 25 maja 2015

Kartka.

Dzisiaj zrobiłam karteczkę
Niestety nie mam zdjęcia całej karteczki.  Wybyła już z domu, a mnie pozostało zdjęcie zrobione w czasie pracy.Elementy karteczki jeszcze nie przyklejone na bazę i przed dodaniem napisu :-)



sobota, 23 maja 2015

Nagroda !

To nie jest nagroda za jakieś osiągniecie .
To jest po prostu nagroda za udział w rozdawajce u Kasi w jej Fabryce Pomysłów.




Dostałam świetnie uszytą saszetkę i dwa breloczki .
Do saszetki włożyłam już ostatnie wyniki badań lekarskich. Breloczek z serduszkiem spowoduje, że  kluczy w torebce nie będę już szukać. Brelok obłoczek pewnie będzie pilnował klucza od samochodu. Muszę go przymierzyć.

Kasiu, bardzo dziękuję.

czwartek, 21 maja 2015

Znowu bransoletka !

W ostatni wtorek na warsztatach koralikowych robiłyśmy bransoletkę  na którą wzór opracowała  Swietłana.


I jak się wam podoba ?

środa, 20 maja 2015

Książka i robótka - razem z Maknetą.

Kilka lat temu trafiłam na blog Chustki

wtorek, 15 maja 2012

[757].

dom cicho szemrze o sobie.
wsłuchuję się.
w tykanie kuchennego zegara.
w komputer Niemęża.
w tłumione chichoty Giancarla nad komiksem.
w swój oddech.
wdech - wydech. spokój - smutek.

jestem zmęczona.
bardzo zmęczona.

***

wstanę z kanapy.
przejdę się po domu.

Po kilku miesiącach czytania przerwałam je. 
Teraz wróciłam do Chustki , ale już w wydaniu książkowym .
Czytałam kilka tygodni. Dopóki czytałam  Joanna żyła. 
Wczoraj wieczorem przeczytałam ostatnią stronę.



Skończyłam szydełkowanie serwety. Jeszcze chowanie niteczek.
Myślałam, że jeszcze wieczorem zblokuję ją . Niestety jest już późno.
 Zostawiam sobie tę pracę na jutro.
 


Jeszcze przed snem wpadnę na inne blogi na których też się "dzierga i czyta z Maknetą "

wtorek, 19 maja 2015

Dlaczego ?


Dlaczego do zrobienia serwetki z elementów na mały kwadratowy stolik wybrałam element okrągły i to do tego spory ?
 Nie wiem dlaczego was o to pytam, skoro ja sama nie znam odpowiedzi.
Pewnie dlatego , że gdy go zobaczyłam i zrobiłam pierwszy tak bardzo mi się spodobał,że brnęłam dalej. nie myśląc o końcowym efekcie .



 Na moim owalnym stole wygląda ładnie. mam jednak mało czasu, by robić inną, a szkoda. Tę z chęcią dokończyłabym dla siebie ;-)
Brakuje mi jeszcze trzech elementów, z tego jedna jest w "robocie".

Moje bransoletki się wam podobają, dziękuje za komentarze! 
Mnie też, dlatego dzisiaj idę na warsztaty i  będę szyła następną bransoletkę !

poniedziałek, 18 maja 2015

Bransoletki z koralików

Jeszcze je nie pokazałam , a czekają na to od tygodnia prawie .

Ten pierwszy wzór to planowa praca na ostatnich  warsztatach.
Poznawałyśmy nową technikę, tzw. ścieg amerykański płaski . Powstała bransoletka "Ancient star"

Tak wygląda moja.

Swietłana  stwierdziła,ze zdolne uczennice jesteśmy i w ramach tych samych warsztatów pokazała jeszcze jeden wzór. Mimo,że już wcześniej część z nas wykorzystała ten wzór w oplataniu  kaboszona  z wielką ochotą zrobiłyśmy drugą bransoletkę.



 Będąc przy biżuterii pokażę jakie koraliki wylicytowałam na licytacji  organizowanej przez Ewę  z Domu Mokoszy . Licytacja prowadzona była na rzecz piesków i innych bezdomnych stworzeń.


Kupiłam sobie trzy książki !


Lubię książki !

sobota, 16 maja 2015

Magiczna Kartka rozdaje !

Magiczna Kartka zaprasza na " rozdanie " swoich  nowych papierów !


piątek, 15 maja 2015

Słonik na szczęście !

Dzisiaj otrzymałam od  Adela szyje wylosowanego  słonika .


Na fb przeczytałam pean pochwalny o słoniku Adeli.
Ja też napiszę co mi się w słoniku bardzo podoba
wszywka

szwy

aplikacje
tulony był i cudne aksamitne serce ściągnęło z mojej bluzki kłaczki 

uszy


ogonek

i to wszystko składa sie na cudnego słonika uszytego dla mnie !!!


Nie napisałam jeszcze o cudnych oczach i pięknej kokardce.

Obejrzyjcie inne słoniki uszyte przez Adelę - klikaj tu

DZIĘKUJĘ !!!

piątek, 8 maja 2015

Serwetkę robię!

 Chciałam znajomej zrobić serwetkę na mały stolik kawowy i przekazać ją na zawodach modeli pływających w Ełku.
Mimo , że  tym razem nie jadę  O serwetce przypomniał mi Ślubny, chciałby ją  przekazać. Lubi chwalić się moimi robótkami jak gdyby miał w tym jakiś udział . Teraz też mobilizuje mnie do pracy.

Serwetką robię z łączonych mniejszych serwetek. Mam już ( dopiero ?) takie trzy , oczywiście połączone!

Jutro przerwa w robótkowaniu. jedziemy do Ostrzyc na Kaszuby na palenie "Kaszubskiej pipy"
Tym razem ja też startuję. Może uda się nie być ostatnią . Nie palę fajek już od kilku lat. Jednak w Ostrzycach palenie odbywa się w pomieszczeniu , które nie jest zamknięte . Szeroko otwarte okna i drzwi,  i cudny widok na jezioro . 
Chociaż z drugiej strony osoba, której fajka zgaśnie najprędzej dostaje zawsze fajny prezencik , np puchar lub skrzyneczkę zapałek.
Może wasze trzymanie kciuków mi pomoże ?
Trzymajcie , a może lepiej kciuki zajmijcie robótkami a o mnie pomyślcie :-)

środa, 6 maja 2015

Trochę czytania, trochę dziergania.

Czytania w ciągu tygodnia nie było dużo .


Czytam dwie książki równocześnie i zastanawiam się czy nie zacząć czytać jeszcze trzecią.
Z Bakułą mi niespieszno. Bardziej wciąga mnie "Chustka ", która nie jest lekką lekturą.

Z dzierganiem też mi coś nie po drodze. Kończę wyrabianie raglanu. Znowu było prucie, bo robiony wg gazetki wyszedł mi bardzo płytki. Miałabym w swetrze bardzo głęboki dekolt. 
Zmieniłam raglan, więc rękawy też będę dopasowywać!


Plisa z przodu i boki robione innym ściegiem niż cały wzór powodują lekkie ściąganie całego swetra. Jestem jednak przekonana, że pranie i lekkie blokowanie wszystko wyprostuje.

Chwilami żałuję, że  rozpoczęłam dziergać sweter bo ciągnie mnie do koralików i igieł.

Wpadnijcie do Maknety !

poniedziałek, 4 maja 2015

Jakie to śliczne!

Tak pomyślałam, gdy wyjęłam  z pudełeczka broszkę.



Dostałam od  Lolissy  niespodziankę.
 Brałam udział w jej rozdawajce. do wylosowania był cudny wisiora i kilka niespodzianek.
Znalazłam się wśród wylosowanych szczęściar. Miałam dostać niespodziankę (drobiazg , drobny upominek).

Lubię  niespodzianki , ale takiej pracochłonnej śliczności się nie spodziewałam


Lolisso! Dziękuję bardzo !!!

niedziela, 3 maja 2015

Praktyka czyni mistrza !

Do mistrza mi daleko , ale nawlekanie koralików na igiełke sprawia mi coraz większą przyjemność.
Na ostatnie warsztaty koralikowe zapomniałam zabrać okulary. Poratowała mnie jedna z uczestniczek pożyczając mi swoje, jednak o połowę za słabe okulary. Gdy w domu kończyłam kolczyki , już we własnych okularach , nie byłam zadowolona z tego co zrobiłam. Muszę spróbować szyć nitką przeźroczystą. Dość duża różnica kolorów koralików i moje słabe dociąganie koralików ( robię dosyć luźno ) sprawiła,że w niektórych miejscach bardzo widać nitkę . Podobno może być, ale nie za bardzo mi sie to podoba.

Z resztek koralików zrobiłam malutką gwiazdeczkę .


Sekcja rękodzieła Usteckiego UTW  miała wystawę swoich prac w usteckiej bibliotece .
Gdy szłyśmy ją likwidować zauważyłam w gablocie z informacjami o tej bibliotece śliczne kwiatki szydełkowe.


Te śliczne narcyzy i tulipany zrobiła mama jednej z pracownic biblioteki , pracująca w odwiedzanej przeze mnie usteckiej pasmanterii ;-)

sobota, 2 maja 2015

Czarne wesele !

Pod taką nazwą corocznie w majowy weekend trwają imprezy w skansenie w Klukach.
Pojechaliśmy dosyć wcześnie rano. Nie było jeszcze dużego ruchu na drodze. O miejsce parkingowe też nie było trudno. Panie, opiekunki domów i wystaw, jeszcze nie zmęczone  chętnie wdawały się w pogaduszki .
Mimo ślicznego słońca spacery utrudniał porywisty, dosyć zimny wiatr.
 W Klukach stoi dużo większych i mniejszych domów są obórki, stodoły, stoi rybaczówka są piece do pieczenia chleba .

ta chata nie jest  udostępniona do zwiedzania, dlatego mogłam zrobić jej zdjęcie, przy innych było sporo ludzi
Po zakupie biletów pobiegłam kupić sobie gofra. Zaaferowana jedzeniem nie zrobiłam ani gofrownicy ani paniom piekącym gofry  zdjęcia . Pod chatą siedziała pani wyplatająca kosze, panowie skręcali powrozy, inny pan robił klumpy dla koni.

 Wycinanie torfu, którym po wysuszeniu paliło się w piecach

 Przędzenie sznurka ze lnu

Pranie szarym mydłem w balii przy pomocy dzwonu

Przędzenie na bardku krajek.
Chciałam takie bardko kupić, ale pani tkająca na nim uświadomiła mnie,że powinnam takie dostać od ukochanego.
Gdy chłopak wręczył zrobione przez siebie bardko dziewczynie, ta była już jego. Nie przyjęcie bardka, to danie kosza chłopakowi.

Każdego roku w okresie Czarnego wesela otwierana jest nowa wystawa. W tym roku to ""Praca i świętowanie"


Po długim spacerze poszliśmy na jarmark rękodzieła.Kupiłam sobie aniołka  wróciliśmy do domu !


Chciałam koniecznie aniołka bez wyrysowanej twarzy i udało się takiego znaleźć. Aniołka zrobiła Dziewczyna ze Słupska, ale zupełnie nic o niej nie wiem , nie zgadało się :-)