e

Minął dzień

wtorek, 30 września 2014

Zabawa w czerwone!


 Zabawa z Danutką

Rzutem na taśmę , kilka minut przed północą, ostatniego dnia września pokazuję moje czerwone kolczyki!

zdjęcie z lampą

zdjęcie bez lampy

dwa kolczyki , tylko gdzie bigiel ? schował się pod kolczykiem

Może zostanie mi ta praca, maleńka praca zaliczona ;-)

Dopisane tuż po północy - niestety nie zdążyłam :-(

Chusta i zazdrostka - dwie prace równocześnie?

Tak ! 
Jedna robiona do południa 


zazdrostka, ma już 29 cm (o 4 więcej niż na zdjęciu).

Druga, popołudniu


chusta , której wzór mam od Iwony .
Chustę na razie robi się pięknie, szybciutko,, prawie ze zamkniętymi oczami :-)

Dziękuję wszystkim odwiedzającym. i tych stale i tych sporadycznie.

sobota, 27 września 2014

środa, 24 września 2014

Wspólne czytanie i dzierganie !

Następna środa a ja w polu i z czytaniem i z dzierganiem.
W ciągu tygodnia uszyłam kilka kosmetyczek , ponaprawiałam troszkę odzieży ( wymiana zamków w kurtkach, podszywanie poszarganych nogawek ulubionych spodni , szycie kuchennych ściereczek) i prułam bieżnik. Sprułam go do końca. Przed rozpoczęciem pracy spytałam o długość komody, a o szerokości zapomniałam. Bieżnik okazał się być za szeroki.
Dokończyłam też pistacjową serwetę z kordu, jeżeli pamiętacie, to już druga taka sama :-)
Tak dla przypomnienia dwa zdjęcia , jeszcze przed praniem.

 Troszkę inaczej wykończyłam brzeg serwety (zgodnie z zamówieniem )

Zmniejszyłam też ilość listków w rozecie rozpoczynającej szydełkowanie i ta serweta ładniej się układa na stole. Mój stół okrągły jest od kilku dni zajęty przez Ślubnego. Rozłożył się na nim z  modelami do wykończenia.
Bywam na fb i dzięki mojej (niezbyt dużej muszę się przyznać) aktywności ostałam od Iwony Eriksonn właścicielki Drutoterapii  wzór na chustę. Szybciutko wydrukowałam , dopasowałam moteczki (właściwie to jeszcze nie wiem które wybrać ) i mam zamiar jeszcze tej jesieni ją ponosić.



Będzie trudno, bo wydrukowałam również wzór na firanę do córki kuchni. Właściwie to zazdrostka, która będzie doszyta do materiałowej góry, ale to już nie mój problem,  ja mam tylko dziergać :-)
Kupiłam dzisiaj szydełko , bo moje dostały nóg i gdzieś  wywędrowały :-) Mogę zaczynać !


Czytam dalej  "Zaklinacza słów " Shirin Kader.

To już mój 11- ty wpis dotyczący "Wspólnego dziergania i czytania", które zorganizowała Makneta !

wtorek, 23 września 2014

Znowu zamki, znowu kosmetyczki.

Lubię takie miłe komentarze, jakie zostawiacie ostatnio pod moimi postami.
Dziękuję ! Dziękuję !


Może to już nudne, ale chcę z "kronikarskiego obowiązku" pokazać jeszcze dwie kosmetyczki.

 Wczoraj uszyłam jeszcze granatową i kolorową. Ta druga miała być w kolorach tęczy, ale zdobycie  zamków , by różniły się tylko kolorem nie jest łatwe.

 Jeszcze nie rozdane, ale mają już nowe właścicielki.



W sumie uszyłam cztery kosmetyczki. Pewnie będzie ich jeszcze więcej. tym razem będą troszkę inne.

niedziela, 21 września 2014

Druga kosmetyczka z zamków.

Moja maszyna dzisiaj zastrajkowała.
Właściwie szyje , ale zamiast do przodu szyje tylko do tyłu. I to tak sama z siebie, nic nie muszę naciskać.
Muszę dać ją do naprawy , a nie wiem gdzie. Warsztatów sporo , a ja nie znam żadnego .

Przygotowałam sobie zamki do uszycia trzech kosmetyczek. Taki mały hurcik na prezenty .

 Niestety uszyłam tylko jedną , czarną .

Zrobiłam jej zdjęcia z moją intensywnie używaną czarno- czerwoną .



Miałam mieć dzisiaj dzień szycia z zamków i wszywania zamków.Nie lubiane przeze mnie wszywanie zamków do kurtki muszę odłożyć na później.

Znowu zauważyłam,że następna osoba mnie podgląda, witam !

czwartek, 18 września 2014

Środowe wspólne czytanie i dzierganie !

Dobrze wiem,że środa była wczoraj ...
Jednak wczoraj nie zdążyłam.
Niespodziewanie dostałam od syna wejściówkę na basen na ćwiczenia na rowerze. Brałam już wcześniej udział w takich zajęciach i nie chciałam by ten prezent się zmarnował.
Zapomniałam jednak jak bardzo męczę się na tych zajęciach. Po powrocie, a było już po godz 22.00 nie miałam siły na pisanie. Włączyłam sobie filmy i mimo zmęczenia długo w noc szydełkowałam serwetę.
Pozostało do zrobienia 7 i pół okrążenia a jedno okrążenie robię ponad godzinę.


Jak widać w robótkach nic nowego, ale staram się nie omijać środowych wpisów - robótkuj i czytaj z Maknetą bo dzięki tej akcji czytam przynajmniej jedną książkę tygodniowo.
Teraz  czytam  "Zaklinacza słów" Shirin Kader.

"Pojawiał się znikąd w paryskich kawiarniach i opowiadał ludziom historie. Po mieście krążyły na jego temat legendy,szeptali o nim ważni urzędnicy, oficjele,artyści na Montmartre, miejscowi kloszardzi, nawet prostytutki Przysiadał sie do szukających zapomnienia w alkoholu. haszyszu i opium, wyrzutków, nieszczęśników, życiowych bankrutów, wszystkich samotnych opuszczonych, dotkniętych nagłą tragedią. Milkli, kiedy zaczynał mówić z ledwie wyczuwalnym obcym akcentem. Z czasem zaczęto nazywać go Zaklinaczem Słów, bo jego opowieści pozwalały odzyskać siłę do walki z przeciwnościami".

Witam nowe Obserwujące mnie  ;-)
Dziękuje za odwiedziny i komentarze.

wtorek, 16 września 2014

Szczęście w losowaniu !

Zdarza się , że wylosowana osoba nie zgłasza się po prezencik.
Tak się zdarzyło na blogu W harmonii . W powtórnym losowaniu ja zostałam wylosowana.
Paczuszka przybyła do mnie z szybkością światła .

kokardka była ładniej zawiązana, ale niecierpliwiąc się najpierw zajrzałam do pudełeczka, potem powtórnie zawiązałam i zrobiłam zdjęcie

W środeczku zgodnie z obietnicą była zakładka i druty na żyłce , a wszystko zostało tak pomysłowo a równocześnie prosto i ładnie zapakowane.
Danuto, dziękuje bardzo!

Ja dalej szydełkuję bieżnik, chociaż ostatnio więcej prułam. Wielkie prucie odbyło się w niedzielę i jeszcze nie udało mi się sprutej części odrobić .



poniedziałek, 15 września 2014

O gazetkach raz jeszcze ! Kwiatki !

Elu, Karolino, Dendrobium  i Renato  dzisiaj wysłałam gazetki.

Zostało mi jeszcze pięć numerów Sabriny

 




Może jednak ktoś się skusi :-)

Dostałam kwiatki z filcu .
Tak się zawsze wydaje , że prezenty zanosi się  "paniom od zabiegów" , tym razem było inaczej , to ja dostałam prezencik.

Kwiatki z filcu , można je zszyć , dodać koralik , jakąś perełkę i ozdoba gotowa
nie zszyłam tylko przykładowo ułożyłam

piątek, 12 września 2014

Rozdaję gazetki !!!

Pisałam wczoraj, że mam do rozdania  gazetki.
Piszcie jeżeli  chcecie je  przygarnąć. Dostałam je od koleżanki, której żal się ich zrobiło.
Leżały takie nie wykorzystane ;-)

Mam  prośbę, nie jest ona związana z gazetkami , tak mi się przypomniało .
Może macie jakieś wzory " pszczółkowe ". Mój brat ma pasiekę i pytał mnie o makatki , serwetki, pszczółki. 
Pytanie brata to jak prośba,  kiedyś coś mu zrobię .

"Wykroje i wzory"   - są Eli 


najstarszy numer
mam jeszcze ;
 grudzień 1981
styczeń,luty, marzec,kwiecień, maj, lipiec,grudzień 1984
luty, marzec, maj,lipiec 1985
listopad, grudzień 1987
wrzesień, listopad 1988
styczeń, marzec, kwiecień,maj,czerwiec, wrzesień,listopad, grudzień 1989

"Sandra"

Oprócz numeru z męskimi swetrami  ( skarpetkami ) mam
zeszyty 12/92, 1/94, 1/98 i 2/98

"Sabrina"



Dla małych dam i jeszcze nr 12/92, 10/92, 8/92, 4/93, 3/93

"Mała Diana " jedzie do Nitkowego Świata

Numery 1/98, 4/97, 3/93, 7/92, 10/92, 11/92, 12/92 i wydanie specjalne swetry męskie 24/92



" Swetry " są dla Dendrobium 

Tylko trzy numery 1/97, 3/97 i 3/98


To co na czerwono, tego już nie ma !

czwartek, 11 września 2014

Śliczne woreczki do pieczywa !

Niestety te woreczki nie są moje.  Zobaczyłam je u bratowej  i po sfotografowaniu pokazuję je .


  Na worki naszyty jest piękny haft


kłosy i drzewko z oliwkami


Góra woreczków też wykończona jest haftem.

Woreczki są używane bardzo intensywnie. Świadczy o tym  chociażby ta nitka , której w czasie robienia zdjęć nie zauważyłam.

Z wyjazdu przywiozłam sporo starszych gazetek . Dostałam od koleżanki, by przekazać je " bardziej potrzebującym ". Mam "Swetry", "Dianę", "Sabrinę", " Sandrę" "Wykroje i wzory", gazet jest dużo !
Postaram się  chociaż kilka zeskanować ( wszystkich się nie da )  i pokazać !

środa, 10 września 2014

Dziergam i czytam - po raz 9 !

Tak, tak to już dziewiąty raz z Maknetą , a za jej sprawą z gromadką innych blogowiczek czytam i dziergam.
U mnie nudnie.
Szydełkuję bieżnik dla córki, czytam romansidło :-)



 Jak pisałam poprzednio wyjeżdżaliśmy . Byliśmy w baardzo rozkopanej Ornecie.
 Wyjazd był baaardzo udany więc robótki dużo nie przybyło, książki dużo nie przeczytałam.
Jeden moteczek nici już za mną, rozpoczęłam drugim od środka w drugą stronę. Tym  którym robiłam początkowy łańcuszek.
 Dziergałam nad jeziorem



Jezioro i piękne tereny OSIRu wynagrodziły wszelkie niedogodności (rozkopane drogi i ogrom rdzy w przynależnej do naszego wynajmowanego pokoju  łazience ).


Nie piszę jak nazywał się ośrodek w którym mieszkaliśmy,  bo w przyszłym roku na Mistrzostwach Polski 
Pływających Modeli Redukcyjnych (odbędą się pewnie w Ornecie) tam będziemy mieszkali.
Liczę na lepszy pokój :-)

zawodnicy i sędziowie na pomoście

Potem był Lidzbark Warmiński.
Miasto nieduże, jednak ilość odrestaurowanych zabytków i odbywające się tam imprezy (niestety nie w czasie naszego tam pobytu) spowodowały,ze to następne miejsce, które chcemy ponownie nawiedzić.
 Wpaść kiedyś na  Lidzbarskie Wieczory Humoru i Satyry. Zwiedzić zamek, który niestety w poniedziałki jest nieczynny.
 






Na koniec odwiedziliśmy mojego ojca potem brata.
Cztery noce, trzy różne miejsca noclegu, oj chciało sie przenocować we własnym łóżku .

Wracając do domu odwiedziłam "mojego ortopedę'. Zalecił zabiegi a gdy te nie pomogą blokady.
Dzisiejsza wizyta w poradni rehabilitacyjnej sprowadziła mnie na ziemię. Zarejestrowałam sie do lekarza w poradni rehabilitacyjnej na 18 listopada. Zabiegi będą gdzieś w połowie przyszłego roku.
Zostaje mi wydać troszkę kasy (niemało ) na prywatną rehabilitację.

piątek, 5 września 2014

Wyjazd !

Zapowiada się piękny weekend , jedziemy nad jezioro, do Ornety. Tam mnie jeszcze nie było.
Do domu wrócimy pewnie we wtorek lub w środę.
Aparat fotograficzny, robótka i książki zapakowane . Nawet gdy pogoda nie dopisze nie będę się nudzić.
Jeżeli będę miała dostęp do internetu to się odezwę :-)

środa, 3 września 2014

Wspólnie czytam i dziergam , juz ósmy raz

Ostatnio pojawiają się u mnie prawie same  posty środowe


Robię duże rzeczy, więc robótki powolutku przybywa, właściwie nie mam się czym pochwalić.
Szydełkuję w dalszym ciągu pistacjowa serwetę , zaczęłam bieżnik na komodę dla córki.
Czytam 'Agenta" Manueli Gretkowskiej.




Córka zaopatrzyła mnie w kordonki. Będę robiła.
1- bieżnik, już zaczęłam
2- dwie poduszki, właściwie tylko przody
3- zazdrostkę do kuchni, taka troszkę szerszą.
Pracę mam zapewniona na czas dłuższy ;-)

Dzisiaj tak malutko pisania, bo środa ma się ku końcowi a chciałabym opublikować ten post jeszcze we środę !