minął dzień

Minął dzień

czwartek, 31 maja 2012

Świeczka

Świeczka  to temat na majowe wyzwanie w Projekcie 12/12 , który  ja wymyśliłam .
Zwlekałam z ozdabianiem świeczek, bo właściwie nie miałam pomysłu. Do tej pory zawsze dekupażowałam świeczki na święta.



 Zdjęcia świeczki zrobiłam na serwetce otrzymanej wieki temu od Zygfryda. mało go ostatnio na jego blogu, a wielka szkoda.


Tym razem szukałam bardzo delikatnego, najlepiej nie bardzo kolorowego motywu i znalazłam motylki.


 Zastanawiałam się czy przyznać się skąd je wzięłam .
A co tam,napiszę;-0
Motylki zostały  znalezione w łazience,były na papierze toaletowym u koleżanki;-0
Więc je wzięłam, wydarłam i nakleiłam na świeczkę. Troszkę problemu sprawiło mi rozdzielanie papieru, by została tylko jedna, ta najbardziej wyraźna warstwa.

Niebieski igielnik dołączyła do grona moich obserwatorów, witaj!!!

Dwa słowa wyjaśnienia w sprawie mojej rozdawajki.
W jej skład wchodzą tylko szydełkowe kwiatki , 'szyciowe' zdobycze są moje, nikomu ich nie oddam;-)

środa, 30 maja 2012

Podano do stołu i kolejna zdobycz ;-)

Tak jak w tytule -  do stołu podano sałatkę z szydełkowych kwiatków.

ładne kwiatki ?

 
To już ostatnia porcja przygotowana na moją rozdawajkę. Jednak nie myślcie,że wszystkie kwiatki dostanie jedna osoba;-)))

Byłam u siostry i  dostałam od niej , pochodzące sprzed kilkudziesięciu lat,


oryginalnie zapakowane igły do szycia ręcznego, igły do maszyny i trzy opakowania białych nici na malutkich drewnianych szpuleczkach. Nici białe, ale od długiego leżenia , mimo opakowania w papier bardzo się pobrudziły. Może pod wierzchnią warstwą są białe.



Na razie część  zdobyczy zamieszkała na półeczkach wśród moich pamiątek przywiezionych z różnych wyjazdów.
Jak się cieszę, gdy widzę komentarze ;-)))

wtorek, 29 maja 2012

Przeczytałam

i posłałam dalej.
  Książka wędrowniczka, którą w podróż wysłała Justyna, "Kochając większą kobietę" jest już u Moniki.
Książka wciągnęła mnie po kilku kartkach i zdania o niej nie zmieniłam do ostatniej strony!
Polecam, przeczytajcie!!!

świetna książka

obowiązkowa zakładka
 Wzorek na serduszko znalazłam na blogu Lacrimy;-)
Wyszyłam cieniowaną muliną, dlatego haft miejscami jest mało widoczny.
Moje krzyżyki nie są tak równiutkie jak krzyżyki Moniki.Zobaczcie u niej na blogu, jak ona ślicznie wyszywa.

podkładki

Nie znalazłam na jej blogu robótek szydełkowych. Dołożyłam więc podkładki.
To jeden z moich ulubionych wzorów szydełkowych na podkładki .

Kwiatki na rozdawajkę "sie robią".

to  są najmniejsze kwiatki ;-)
Teraz robię troszkę większe kwiatki i w innych kolorach.
Do końca zapisów jeszcze tydzień ;-)

Dziękuję za odwiedziny!!!

poniedziałek, 28 maja 2012

Wakacje, ja już mam wakacje ;-0

Skończyły się zajęcia na UUTW.
Ślubny jeszcze pracuje, ale weekendy będziemy już spędzać na wyjazdach .
 Jutro jedziemy do Ełku. Daleko, prawie 480 km. Ale co tam dwoje kierowców,damy radę. Wyjazd skoro świt, by Trójmiasto przejechać przed rannymi korkami, a potem już tylko sama przyjemność.
Jeszcze w Ełku nie byłam, a Ślubny twierdzi, że  jest tam ślicznie ;-0
Wracamy w poniedziałek.
Robótki ? Oczywiście biorę ze sobą.
Agnieszka ,KasiaN i Fredka dołączyły do grona moich obserwatorów, witajcie Dziewczyny;-)

-=-=-=-=-=

 Wróciłam po wyjeździe na weekend i okazało sie,ze w piątek rano nie opublikował sie ten wpis. Widocznie coś źle zrobiłam;-)
Odpoczywam po jeździe samochodem . Wczoraj  po południu sama zrobiłam trasę z Ełku do Słupska. już dawno nie jechałam tak długo z maleńkimi tylko przerwami na kawę i  kanapkę na stacjach benzynowych.

 W Ełku jest bardzo ładnie, ale większość czasu spędziłam nad jeziorem oglądając zawody modeli pływających
Ślubny ocenia modele
jeden z modeli na trasie zawodów
gdy powiał wiatr żaglówki musiały go pokonać, dla oglądających było to bardzo widowiskowe
to ja na pięknym  moście
widok z tego mostu na dalszą część jeziora
fragment promenady z dróżkami dla pieszych i rowerzystów biegnącej wzdłuż jeziora
Mam niedużo zdjęć, ale Ślubny w ciągu dnia zajęty był ocenianiem i sędziowaniem, a wieczorem oboje byliśmy padnięci;-)

Dzisiaj leniuchuje i nadrabiam zaległości w czytaniu Waszych postów.

W czasie mojej nieobecności do obserwatorów dopisały sie Alojka  i Hanka , miło mi, witajcie.

czwartek, 24 maja 2012

Cudne kolekcje

Na Lemonade blog  zaprezentowano dwa zestawy papierów i stempli
pierwszy to Summer in the country.

Śliczne papiery  z ciekawymi fakturkami i stemple do kolekcji.


  Mnie bardziej spodobała się druga nowość.
Co jest po deszczu ? Tęcza, i to ona była inspiracją do powstania tego zestawu.


Zestawy do zdobycia, można zapisać się i liczyć na szczęście w losowaniu;-)

wtorek, 22 maja 2012

Obserwatorzy , licznik ;-)))

Jak ten czas szybko leci ;-)
Licznik na blogu wskazał mi już ponad 100 tys.
 Do  moich obserwatorów znowu dołączyły dwie dziewczyny, Bea S i Fredka . Witajcie dziewczyny ;-)))
Liczba obserwatorów się waha, ale zmienia się raczej powiększając ich ilość;-)

Za oknem cudna pogoda, zieleń wszędzie, kwiaty kwitną...
 no właśnie a propos kwiatków... kto chce  30 ( a może więcej)  szydełkowych kwiatków różnej wielkości i różnego koloru, płaskie i przestrzenne.
Kwiatki szydełkuję , szydełkuję... dzisiaj jadę do Sopot i znowu w SKM-ce pójdzie w ruch szydełko ;-)


Zdjęcie kwiatków zrobiłam w zeszłą środę w Gdyni, gdy dużą, 70. osobową grupą z mojego UUTW byliśmy na wyjazdowym wykładzie na Gdyńskim UTW i spotkaniu z jego studentami.
Ale się działo ;-)))

poniedziałek, 21 maja 2012

Piuma, wybacz !!!

Pilnuję, by każdą nową obserwatorkę przywitać na blogu... i co.... przeoczyłam Aśkę , której bloga znam od zawsze i zaglądam do niej z każdym jej nowym postem.

Witam cię Asiu w gronie moich obserwatorów ;-)))

TUSAL, moje zdobycze

21 maja - nów

słoik TUSALowy  21 maja

W słoiku przybywa resztek... a nad prezencikiem TUSALowym sie myśli.

Do moich obserwatorów dołączyła Anstahe, witaj!
Dziękuję wszystkim za cudne komentarze pod wpisem o torbie.
Będę nieskromna... udała mi się ta torba... ale sporo pracy kosztowała.

Ślubny poszedł kiedyś wyrzucić śmieci i przyniósł
zdobyczna półeczka

śliczną skrzyneczkę.
Dokładnie zrobiona, nie zniszczona. Po umyciu zaraz zawisła w przedpokoju.
Jeszcze jej nie zapełniłam.
Dzwoneczek, który w niej stoi dostałam od Xeny i Eli, gdy odwiedziły mnie po jarmarku.

Wpadam od czasu do czasu do lumpiku po szmatki. Ostatnio za grosze no dobrze, powiem prawdę, za trzy złotówki, kupiłam serwety z motywami bożonarodzeniowymi.

ten kawałek materiału ma  łatwe do sprucia podłożenie

sobota, 19 maja 2012

Uszyłam ...

... torbę uszyłam ;-)))

przód torby


tył torby

kieszonki, wewnątrz torby


Nie wykorzystałam magnesików i lamówki. Przydadzą się do czegoś innego ;-)
Na maszynie leżą jeszcze do uszycia paseczki z karabińczykami , do kluczy i telefonu. Będą przyszyte do podszewki.
Dzisiaj jest cudna pogoda. Chciałam jeszcze skorzystać ze słońca przy robieniu zdjęć. 

Torbę  uszyłam, by wykonać majowe zadanie w Projekcie 12/12.

Do moich obserwatorów dołączyła Dorota.
Witaj, podoba mi się to co robisz, świetnie szyjesz;-)


piątek, 18 maja 2012

Nie zadziałało ;-)

Gdy Moteczek napisała, że wszyscy biorący udział w jej candy otrzymają frywolitkowe zakładki , pomyślałam   że mogłaby wpaść do mnie na kawkę i mi je przekazać.

Niestety dzisiaj okazało się, że nie jestem telepatą.

Otrzymałam od Moteczka kopertkę, a w niej... wiadomo zakładki... śliczne zakładki ;-)



Piękne, prawda?
Mario, dziękuję.

Postanawiam !!!
Niestety nie jestem telepatą, gdy o kimś, o czymś pomyślę skorzystam z telefonu nie będę liczyła na to, że ktoś odczyta moje myśli;-)))

Taka na zakupy, wyjazd nad wodę torba, nie torebka "sie szyje" ;-)))

Witam nowych Obserwatorów oggy-design  i Kejti.
Bardzo mi miło;-)

 Z blogu Anioły Anielki otrzymałam wczoraj wyróżnienie.
 Dziękuję Ci bardzo ;-)))

czwartek, 17 maja 2012

Jeżeli dziś czwartek...

... to u mnie "przekrojone owoce"
Krzyżyki wyszyte,


 materiał zakupiony w sklepie Tukafki (kratka i groszki czerwone, lamówka w czerwone prążki). Magnesiki, karabińczyki, podszewkę też już mam.



Jeszcze dzisiaj będę szyła torebkę na zakupy!

Stare, miłe sprawy;-)


Krążą książki.
Przeczytałam już i wysłałam dalej  Naszyjnik.

Ode mnie książka dotarła do Irbiska

 Bardzo mi sie ta książka spodobała, napisałam to i już posiadam ją na własność, nie ten czytany i opisywany przez czytających egzemplarz, ale mój;-)))
Od Justyny razem z książką dostałam, podziwianą przez wiele z nas zawieszkę z motylem i ślicznego   kwiatka, którego wykorzystam jako ozdobę siebie lub czegoś;-)


 Od  April dotarła do mnie następna wędrująca książka "Kochając większą kobietę"
April za jej zdaniem przetrzymanie książki obdarowała mnie dodatkowo.
Dostałam mięciutki, bardzo przydatny pokrowiec na książki i gazetki. Zawsze denerwowało mnie,że przenoszone w torebce przeze mnie gazetki bardzo się niszczą, teraz nie mam już tego problemu.
Dostałam też kosmetyczkę, woreczek do torebki, już wczoraj go wykorzystałam jadąc na wycieczkę. Zmieściłam tam wodę i inne płyny poprawiające  humor a bardzo na wycieczkach pożądane. Nawiasem pisząc moja nalewka z pigwy , poczęstowana w naparstkach bardzo wszystkim smakowała;-)


Postanawiam!!!!
Nie będę zwlekała z publikowaniem podziękowań.
Wszystkie otrzymane rzeczy już używam, do zdjęć musiałam je więc zbierać  w jedno miejsce. Mam nadzieje,że o niczym nie zapomniałam;-)


 Olenkaja wyróżniła mnie,było to już jakiś czas temu a ja do dzisiaj nie podziękowałam.
Robię to teraz;-) Dziękuję



Otrzymałam też wyróżnienie od Justyny , dziękuję;-)


Bardzo jest mi miło, że dostrzegacie mój blog wśród tylu istniejących w naszym blogowym świecie.
O sobie piszę wciąż, czasami nawet zastanawiam się czy nie za dużo z mojego osobistego życia tu przenika;-)

Dziękuje bardzo za wyróżnienie, tak jak wiele z nas nie przekażę dalej tego wyróżnienia.
Za wiele jest osób piszących blogi, które cenię i potrafię uzasadnić dlaczego miałabym wyróżnić akurat te, a nie inne blogi.

wtorek, 15 maja 2012

Nie zapomniałam;-)))

 

Jak wam się podoba pomysł, by Dzień Polskiej Niezapominajki zaistniał jako uroczyście obchodzony dzień, coś w rodzaju  polskich walentynek ?

Ja o was   nie zapomniałam, po prostu nic mi się  nie chciało ;-(
Nie będę wymyślać powodów mojej nieobecności na blogu, bo wszystko co napiszę będzie bardzo naciągane;-)

W zeszły piątek byłam w Domu Mokoszy na Babskich Polepiuchach.
Było pięć artystek i Basia (tzn ja). Dziewczyny lepiły maski i inne bardziej skomplikowane twory. Ja ulepiłam sobie talerzyk.  Za dwa trzy tygodnie pójdę go poszkliwić.

Może macie ochotę tam zajrzeć, może jeszcze są na piątkowe Polepiuchy miejsca;-0


A było świetnie;-)))

Skończyłam wyszywać "przekrojone owoce". Teraz się piorą. Kupiłam szmatki u Tukafki. Mam zatrzaski, podszewkę... chyba wszystko mam;-)
Może więc jeszcze dzisiaj zasiądę do szycia torby. Muszę tylko jeszcze raz wszystko dokładnie przemyśleć, by potem nie pruć.

Jutro mamy wykład wyjazdowy na Gdyńskim UTW . Będzie wykład, a  potem pewnie jakieś spotkanie z gdyńskimi  "studentami". 
Lubię te wyjazdy uniwersyteckie ;-)

czwartek, 10 maja 2012

Odcinek czwarty!

Powinnam w nadchodzącym tygodniu dokończyć moje przekrojone owoce;-)
Do dzisiaj zrobiłam tyle


Został mi do wyszycia ostatni owoc, może więc uda mi się nawet uszyć torbę;-)

Ostatnie dni spędzam w biegu, majówka,  potem obchody 3-maja (na uniwersytecie), wyjazd do lekarza do Kościerzyny, wczoraj wykład o Ignacym Paderewskim i ognisko z kiełbaską i tańcami  w Dolinie Charlotty. 
Dzisiaj spotkanie sekcji rękodzieła z przedszkolakami, potem szycie makatek. Do domu wróciłam przed 14.00.
 Ślubny przywitał mnie takim obiadem;-)

Niedawno dostałam wyróżnienie, kilka przesyłek też do mnie dotarło a ja zrobiłam małe zakupy.Wszystkim pochwalę się w weekend;-)

Czekoczyna urządza candy;-)))
Pierwsze z trzech  zapowiadanych już się zaczęło, można zapisywać się!!!

poniedziałek, 7 maja 2012

Candy w Magicznej Kartce ;-)

Magiczna Kartka  rozdaje. A co rozdaje, to już jest ich słodką tajemnicą ;-)


Kto i co dostanie okaże się 10 maja;-)))

niedziela, 6 maja 2012

Co za dużo, to nie zdrowo ;-)

Skusiłam sie na wyszywanie połówek owoców i już chciałabym zakończyć ten obrazek. Przez ostatnie dni wyszywałam w każdej wolnej chwili i długo w noc. Krzyżyki prawie śnią mi się po nocach.
To jeszcze nic, bolą mnie barki i kark.
No to ponarzekałam, ale dzisiaj musiałam odłożyć kanwę.

Szukając innego zajęcia zaczęłam przeglądać blogi moich nowych obserwatorek.
Witajcie dziewczyny;-)))

Na blogu 2owieczki znalazłam wzór na ślicznego kwiatka.
Lubię szydełkować kwiatki



Zrobiłam trzy, nie są odcięte od kłębuszków, ani zszyte.
Jeszcze nie wiem do czego te kwiatki mi sie przydadzą

U Ewy, która jest młodą mamą  podziwiałam śliczne szyte zabawki i ubranka.
Chciałabym też pooglądać co tworzą np Celina i jolagry, ale niestety nie mam takiej możliwości;-(
O sporej ilości moich Obserwatorów niestety nic nie wiem.

piątek, 4 maja 2012

Rozdanie na www.BEADS.pl

A po szczęśliwym wylosowaniu  w zabawie organizowanej przez
  http://bepositive.pl/give-away/giveaway-bizuteria-z-grafika.html
można zostać posiadaczem (posiadaczką)

. Diamond glaze ,  micro glaze ( przełożony z oryginalnego opakowania do mniejszego słoiczka), bazy do medalionów, bazy do pierścionków , kabaszony kwiatowe i kamee, kaboszony szklane, przezroczyste, ogniwka , łańcuszek , karabińczyki

czwartek, 3 maja 2012

Odcinek III, gruszka, jabłko

Dzisiaj  czwartek, a co za tym idzie czas na pochwalenie sie postępami w wyszywaniu   połówek owoców;-) Tak sobie postanowiłam, pokazuję tylko raz w tygodniu, by było widać postępy.
Staram się stawiać  codziennie sporo krzyżyków, ale do końca jeszcze prawie połowa .
Nie przepadam za wyszywaniem dużych haftów, zawsze mam jakiś przerywnik,ale tym razem innej robótki nie biorę do rąk ;-)



Majówka trwa. Pojechaliśmy ze Ślubnym na wędrówkę autkiem. W środku autka było cieplutko, słońce przygrzewało. Na zewnątrz wiał silny wiatr. Zdjęcia robione pośpiesznie nie spodobały mi się, oprócz jednego


Nad jeziorem Wicko   tak rozstawione były sieci w lasku.

Pokarzę Wam jeszcze kto po jarmarku w Dolinie Charlotty mnie odwiedził


Xena i Ela , dziękuję za odwiedziny i malutką godzinkę rozmowy;-)))

Dziękuje za komentarze pod poprzednim wpisem.
Uśmiałam się, aż tak źle u mnie nie jest!
Od kilku tygodni dzwonią do mnie ludzie z telekomunikacji i proponują lepszy abonament. Ja tam nie mam telefonu od kilku lat, a oni korzystają też chyba ze starej książki telefonicznej.
 Śmiać się, czy płakać?