e

Minął dzień

wtorek, 31 sierpnia 2010

Kiedy jestem naprawdę szczęśliwa?

Napisanie posta pod takim tytułem jest warunkiem wzięcia udziału w candy u Romy.

Dzisiejszy dzień jest takim dniem w którym mogę napisać "jestem szczęsliwa"
Przekonałam sie po raz kolejny w ciągu ostatnich dni,że nigdy nie będę samotna. Mogę być z dala od domu, bez rodziny, w miejscu z którym nie jestem dla przyjemnosci a wkoło mnie, mimo że nie bardzo blisko jest bardzo dużo życzliwych mi osób;-)))

Odbyło się dzisiaj spotkanie u Janeczki, która oprócz mnie gosciła też Zulę i niesławę. Gosciła? Mało powiedziane, wydała przyjęcie i odarowała nas prezentami.

Jaka jest Janeczka? Janeczka jest cudowną "babką";-)))
Cokolwiek dobrego napisałabym o niej byłoby mało;-)Zresztą wpadnijcie do niej na bloga.

Jestem po spotkaniu zmęczona i pełna wrażeń.
Jutro, jeżeli komputer pozwoli, wstawię zdjęcia i napiszę więcej o spotkaniu

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Lubię poniedziałek;-)))

10 rzeczy, które lubię :)

1. Napisz, kto Cię zaprosił do zabawy.

Zostałam zaproszona do zabawy przez: Jetel, Sierotkę Marysię i Igę .

2. Wymień 10 rzeczy, które lubisz.
- niespodziewane i spodziewane spotkania ze znajomymi z netu;-)))
- samotnosć, ale nie w sieci (lubię dni, gdy jestem w domu sama - od czasu do czasu)
- kawę i ciasto ( a nie powinnam)
- internet, buszowanie po blogach ( nie jestem uzależniona a tak twierdzą moje towarzyszki doli i niedoli na rehabilitcji)
- gimnastykę ( jeżeli zamjuje się mną mgr Marcin)
- lubię, by cos się działo ;-) (nie cierpię się nudzić)
- piwo i nalewki (nalewki również robić, chociaż ostatnio zaniedbałam je)
- jazdę moim autkiem, oczywicie za kierownicą
- moknąć (tylko wtedy, gdy wracam do domu)
- lubię zwiedzać, poznawać nowe miejsca (teraz nawet tęsknię za tym)

3. Zaproś kolejnych 10 osób i poinformuj je w komentarzach.
Z tegu punktu się nie wywiążę, wybaczcie. Proszę osoby które mają ochote zabawić się o wymienienie 10 rzeczy, które lubią;-))))

Teraz punkt 11 aż do 100 conajmniej

-lubię poniedziałek;-)))

bo...

Wczoraj wieczorem przy łóżku dzwoni telefon, ten szpitalny. Odbieram go, bo tylko do mnie ktos na niego dzwoni i słyszę, "tu Skrzatka, czy mogę Cię jutro odwiedzić?"
Nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie mojej radosci pomieszanej z niedowierzaniem.
Odebrałam Skrzatkę z dworca kolejowego i spędziłysmy (ja napewno)bardzo miłe popołudnie.Zwiedzałysmy Koscierzynę a potem gadałysmy, gadałysmy przy kawce i ciachu. Wpadłysmy tez na moment do szpitala. Chciałam pokazać Skrzatce miejsce mojego dobrowolnego zesłania;-)))

Skrzatko, dziękuję;-)))


Lubię wtorek... bo jutro następne spotkanie;-)))

niedziela, 29 sierpnia 2010

Nie lubię weekendów!!!!

I teraz muszę dopisać... w czasie rehabilitacji. Fundusz zdrowia zabronił szpitalowi udzielać przepustek bez ważnej przyczyny i nudzimy się.( Wyjazd by zobaczyć stęsknionego, kochanego męża nie jest ważną przyczyną.)
Dobrze,że udało mi się w poprzednim tygodniu opuscić szpital;-)

Troszeczkę krzyżykuję, troszeczkę spaceruję, troszeczkę, małą troszeczkę ćwiczę.
W zeszłym roku zaczęłam wyszywać kalendarz adwentowy. wyszyłam kwadracik z cyferką 1, zostały do wyszycia 23 obrazeczki. Z braku odpowiednich kolorów mulin wyszywam tą którą przywiozłam do szpitala. Fragmentami wyszywam już trzeci obrazek.



Ta paczuszka, która czeka na mnie w domu, to wylosowane truskaweczki od Yrsy. Pokażę jak tylko będę w domu.
Myslałam,że to przesyłka z Urodzinowej wymianki książkowej , którą zorganizowała Olenka_ja. Moja już dawno dotarła do miejsca przeznaczenia.



ja czekam;-)))

(mój laptopik nie chce pisać s z kreseczką tak jak ć)

czwartek, 26 sierpnia 2010

Odwiedziny!!!

Odwiedziłam Niesławę.
Własciwie to ja wprosiłam się do niej by odebrać wylosowane kolczyki.Dostałam też sliczne bakłażanowe korale. Wszystko zapakowane było w woreczku z gipiurową koronką.
Teraz biżuterię przechowywujemy tylko w woreczkach;-)



Oczywiscie musiała się odbyć sesja fotograficzna po której przejrzałysymy zdjęcia i niestety nie mogłysmy znaleźć takiego z którego obie byłybysmy zadowolone;-)
Jednak cos wstawię;-)



A jak podoba się wam takie zdjęcie?



Mam nadzieję,że nie zalałam Niesławę potokiem słów, ale wydaje mi się, że Ona tak samo lubi mówić jak ja;-)))

Spędziłam cudne popoludnie;-))) Dziękuję!!!

Mąż zadzwonił,że otrzymałam przesyłkę od Ireny;) Jest pięknia więc nie pozwolilam mu jej rozpakować.Jeżeli nadawczyni przeczyta to,to proszę ją o ujawnienie się;-)))
Ja będę w domu może nawet później niż było zaplanowane.Lekarz twierdzi, że są duże postępy. Ja twierdzę,że wszystko mnie boli, po trzech godzinach dziennie bardzo intensywnych ćwiczeń, to chyba nic dziwnego.

Bardzo serdecznie Wszystkich pozdrawiam !

Aneladgam- wędkarzy wyrzuciłam, przybląkali się ;-)))
(to jest edycja)

wtorek, 24 sierpnia 2010

Byłam na przepustce ( 2)

Dopołudniami, gdy mąż miał wykłady ja siadywałam z robótką lub laptopem nad jeziorem. Zadaszona wiata była swietnym do tego miejscem.



Miałam piękny widok na marinę z jednej strony, na scieżkę rowerową z drugiej.Oglądałam dzieci pływające na optymistach, lub jeżdżących na rolkach na drodze rowerowej.



Marina jest piękna, jednak mimo że niedawno wybudowana już nie może pomiescić wszystkich jachtów.
Wsród łódek stojących w marinie są też łódki policyjne, z braku paliwa stoją niestety ciągle przy kei;-)



Zrobiłam sporo zdjęć, okazało się, że są do siebie bardzo podobne;-)

Bardzo dziękuję za życzenia miłego pobytu.
Ogromna ilosć komentarzy bardzo mnie cieszy, rówież wzrastająca ciągle ilosć obserwująych-)))

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Byłam na przepustce!

Prędkosć mojego internetu jest taka bardziej żółwiowa. Może uda mi się wstawić kilka zdjęć z mojego pobytu w Charzykowie (to pod Chojnicami).

Nocowalimy i przeważnie jadalismy w slicznym hotelu "Na skarpie". Miałam tam takie towarzystwo;-)))







internet ucieka więc cdn.

piątek, 20 sierpnia 2010

Luiza otrzymała.

Luiza, która wylosowała ode mnie koronkę nie pochwali się gdy dostanie kopertkę.



Do zapakowania prezentu uszyłam woreczek, w tym też worku przeprowadzałam losowanie.
Jak na złość maszyna nie chciała mnie słuchać;-( Szycie wyszło jak wyszło, muszę przeprosić się z maszyną i troszkę poćwiczyć.
Przesyłkę wysłałam 16 sierpnia, wiem że już dotarła.

wtorek, 17 sierpnia 2010

Dowody nadania;-)

Dziś tylko zdjęcie.

tak wyglądała przesyłka do Luizy




a tak moja przesyłka z książką - " urodzinowa wymiana" którą zorganizowała Olenkaja

Pakuję się!!! Jutro przed szóstą rano siadam do autka i jadę!!!

niedziela, 15 sierpnia 2010

Losowanie !!!

Przeprowadziłam losowanie!
Tym razem spisałam wszystkie komentarze, a właściwie nicki i nastąpiło losowanie. Właściwie odbyło się tak samo jak poprzednio;-))) Jednak nie w nocniku, bo tam leżą teraz suszone płatki róż a w woreczku do którego zapakuję koronkę. Dlatego nie pokazałam samego losowania;-)))

Komentarzy w których reflektowano na moją koroneczkę było 35.



Na wylosowanej karteczce było napisane Luiza !!!

Mam nadzieję,że będziesz zadowolona, gdy zobaczysz wylosowaną koronkę w realu.;)


A teraz szybciutko pocztą mailową ( b.piasecka@op.pl) wyślij do mnie adres pocztowy. Zaraz po otrzymaniu adresu idę na pocztę. Mam dosłownie nie więcej niż 100 metrów od mojego mieszkania do okienka pocztowego;-))) No nie tak zaraz, bo moja poczta w niedzielę zamknięta;-(

Niestety Luiza po otrzymaniu przesyłki nie pochwali się u siebie na blogu wygraną;-( Luiza nie prowadzi bloga.
Gdy Zula wylosowała u mnie szal też nie prowadziła jeszcze bloga, a teraz ? Jej blog znamy chyba wszyscy.
Może niedługo i Luiza będzie pisała i pokazywała nam swoje wyroby, jeżeli je tworzy;-))

sobota, 14 sierpnia 2010

Spodziewana niespodzianka!

Dostałam dzisiaj od Małego Duszka miłą niespodziankę. Marta wysłała ja każdemu kto brał udział w jej candy. Ja dostałam widokówkę z Białegostoku i zakładkę do książki.



Mały Duszku, dziękuję bardzo!!!

czwartek, 12 sierpnia 2010

Marzycielska poczta

Zrobiłam literkę "J" i wykorzystałam ją do zrobienia karteczki. Wysłałam karteczkę dziewczynce, która je zbiera.
Zajrzyjcie na stronę Marzycielskiej poczty.




Otrzymałam przesyłkę od Olenty



Olenta, bardzo dziękuję biżuteria jest śliczna;-)))

środa, 11 sierpnia 2010

Książki.

Ostatnio zabiegana, troszkę mniej czasu poświęcam czytaniu.Dlatego poszperałam i poszukałam zabawy blogowe w których główną rolę grają książki.Oprócz książki często dostaje się jeszcze coś zrobionego przez osobę wysyłającą książkę.

Niedawno brałam udział w wymiance książkowej organizowanej przez Gwiazdkę.

Do 14 sierpnia można zapisać się w Robótkowej krainie Oli. Zrobiłam juz zakładkę, wybrałam książkę, czekam na adres komu je wysłać;-) To własnie robiłam dzisiaj - zakładkę;-)

Od pewnego czasu krąży po blogach książka Cudowna podróż Edwarda Tulana zapisy do 15 sierpnia.


Zapisałam się też u kicy na candy książkowe

Przed chwileczka natknęłam się na jeszcze jedno książkowe candy w chałupkowie zapisy do 18 sierpnia.

Titania i B. zainteresowały się moją książką z literkami... kupiłam ją jakiś, dość odległy, jeszcze przed blogowy czas temu na Allegro.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Pytanie retoryczne

Pytanie zadane w poprzednim wpisie było pytaniem retorycznym,. Naprawdę nie myślałam,że ktokolwiek coś na ten temat napisze.

Dziękuję... dziękuję ... dziękuję;-)

Od dobrych słów się rośnie, szkoda,że nie chudnie;-)))

Wpadłam wczoraj wieczorem na mój stary blog,a tam niespodzianka.
nowy komentarz pod "moim podaj dalej"

to jeśli miejsce jeszcze jest to ja chętnie się zapiszę, pozdrawiam :)

~by_giraffe, 2010-08-09 11:53


Sama narobiłam sobie zamieszania, bo nie napisałam gdzie pod którym wpisem można jeszcze dopisać się i mam jeszcze jeden wpis;-)

Basiu jesli masz miejsce to ja sie z checia zapisze do Ciebie na ta zabawe:))
pozdrawiam
domma
6 sierpnia 2010 21:02

to jest komentarz Dommy79, wcześniejszy;-)

Dziewczyny Domma i by_giraffe , dodaję obie.W moim podaj dalej robię prezenty dla czterech osób. Tylko jak to u mnie wszystko musi nabrać mocy urzędowej, więc to troszkę potrwa, bo wyśle wszystkie cztery przesyłki w tym samym czasie;-)))

Jako przerywniczki zaczęłam wyszywać literki. Jeszcze nie wiem co z nimi zrobię, ale praca łatwa i przyjemna;-)
Zaczęłam od Z



Tu nastąpiła edycja wpisu;-)
Odezwała się by-giraffe , robię trzy robótki, wysyłam do trzech osób.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Odwiedziłam Ewę!!!

Wpadłam dzisiaj z wizytą do Ewy. Siedziała w ogródku i szyła lale, obok spała Jagódka.
Jestem pod ich urokiem. Oczywiście Jagódki, Ewy i lal ;-)
Dawno się z Ewą nie widziałyśmy, a mnie potrzebna była konsultacja w sprawie ozdobienia karki. Byłam z siebie dumna bo miałyśmy obie podobne zdania. Ewa pomogła mi i nakleiła to drobne świecące coś (nie wiem jak to się nazywa).
Już tylko zrobić kopertę i nakleić na nią kwiatek, a pisanie życzeń to zostawiam synowi.



Co Was Kochane przyciąga na mój blog? Tylko nie zastanawiajcie się co, bo może w końcu dojdziecie do wniosku,że właściwie nic się tu nie dzieje;-)
Pod każdym wpisem mam dużą ilość komentarzy. Lejecie miodzik na moje serducho;-)
Bardzo, bardzo dziękuję za każde słowo.

Teraz będę czytać blogi komentujących u mnie po raz pierwszy. Między innymi ten a z rosyjskim u mnie cieniutko;-) Nie lubię korzystać z tłumacza, bo on śmiesznie tłumaczy;-)

niedziela, 8 sierpnia 2010

Obudziłam się...

Wiem,wszyscy się rano budzą,ale ja obudziłam się z natrętnym wierszykiem w głowie. Może go znacie;

to było tak
bociana dziobał szpak
a potem była zmiana
i szpak dziobał bociana
potem były jeszcze trzy zmiany
ile razy szpak był dziobany?

Zdarza mi się czasami,że przyczepi się do mnie jakaś melodia zasłyszana lub sama zanucę coś na zasadzie skojarzenia jakiegoś wyrazu z piosenką.I potem już leci, wciąż, wciąż to samo. Nawet nie mogę powiedzieć,że śpiewam, bo często tylko ja wiem co nucę.Nie mam kompletnie słuchu muzycznego a głos z tak zwanych sznapsbarytonów.
A śpiewać lubię, oj lubię.

Syn idzie na ślub przyjaciół, poprosił mnie o karteczkę. Jako,ze ja raczej nie kartkowa jestem postanowiłam zrobić kartkę wyszywaną. Takie akurat robiłam na święta w dużych ilościach;-)
Widziałam kiedyś na stronie Izoldki17 śmieszną kartkę. Nie czekając na wzór od niej postanowiłam go odgapić. Wzorowałam się nawet na kolorach, ale one raczej oczywiste, a sztuczkowe spodnie po prostu musiałam zrobić;-)

No ale do sedna, tak wyglądał wzór bez konturów.


Tu już z konturami,kolory różne, ale prawidłowe są na zdjęciu bez konturów.



Jak wygląda karteczka? Karteczka jeszcze nie skończona. Powyciągałam różności i nie wiem co nakleić,jaki zrobić napis, jak ją wykończyć.




A na koniec, chwalę się dostałam candowy frywolitkowy naszyjnik. Śliczny, taki delikatny.
Bardzo Kamila dziękuję.

piątek, 6 sierpnia 2010

Czy mnie mąż kocha?

Ostatnio często się nad tym zastanawiam, podobno kto ma szczęście w grach nie ma szczęścia w miłości;-))))
Zajrzałam dzisiaj na blog Olenty a tam - cudo dla mnie Olenta wylosowała;-)

Do ostatniej zabawy w "podaj dalej zgłosiły się do mnie tylko dwie osoby.Zanim wyśle do nich drobiazgi chciałabym się dowiedzieć, czy jest chętna trzecia osoba. W zabawie brałam udział na poprzednim moim blogu .
Nie chciałabym zamykać sobie możliwości brania udziału w kolejnej tego typu zabawie. Dopóki nie wyślę trzech przesyłek będę uważała,że nie jest to możliwe:-)))
Zasady mam nadzieje wszystkim znane,ale można je przeczytać tu

Czekam na jeszcze jedna osobę, proszę o wpis w komentarzu.

środa, 4 sierpnia 2010

Za oknem

Od pewnego czasu pod moimi oknami chodzą robotnicy, którzy poprawiają drenaż budynku. Muszę w troszkę przyspieszonym tempie pozawieszać zasłonki. Zaczęłam od kuchni, w pokojach na razie wiszą rolety.
Z materiału w stokrotki uszyłam proste zasłonki na szelkach, a na firaneczkę wydziergałam szydełkowe kwiatki.


Nie udało się uniknąć na zdjęciu widoku rozkopanego trawnika.



Chwalić się właściwie nie ma czym, ale szycie i szydełkowanie kwiatków i naszywanie ich zajęło mi cały dzień.

Jolcia, ja "coś" cały czas robię, tylko chwalić się nie ma czym;-(
Zula , rzeczywiście robotę odłożyłam na później;-)

Pokazuję różne cudne rzeczy, które dostaję , a może KTOŚ skusi się na moją koronkę, zapisy na moją ROZDAWAJKĘ trwają

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Nic nowego - był u mnie listonosz !!!

Ale mnie Pat ze Srebrnego Gaju zasypała prezentami... i wszystko takie śliczne...



mam swoją materiałowa torbę... ekstra, bardzo mi się podoba...serduszko już wisi koło łóżka... mulinki schowane... a na wełenki i szmatki nie mogę się napatrzeć;-))))



Pat pisała u siebie na blogu,że nie umie szyć... oświadczam całemu blogowemu światu; mijała się z prawdą, bardzo mijała ;-))))

Dziękuję za wszystkie komentarze i witam osoby które zjawiły się u mnie po raz pierwszy;-))))